"Wciąż jest człowiekiem PO". Politycy PiS o powiązaniach Morawieckiego

Doradca Tuska, przyjaciel PO - tak ponoć cały czas myśli się o Mateuszu Morawieckim w PiS. - Morawiecki ma wciąż wielu wpływowych przyjaciół po tamtej stronie - twierdzi jeden z polityków PiS.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Polityk po: Morawiecki koncertowo nas ograł
Polityk po: Morawiecki koncertowo nas ograł (PAP)
WP

- Morawiecki to przede wszystkim duży biznes, a potem duża polityka. Kiedy Onet odpalił taśmy z premierem nagrane w restauracji Sowa i Przyjaciele, Platforma mogła nam naprawdę zaszkodzić - mówi w "Gazecie Wyborczej". Twierdzi, że wystarczyło zagrać kilkoma cytatami.

- Ci z PO, owszem, krytykowali, ale raczej rytualnie, nie tak, jak potrafią, gdy im zależy – mówi rozmówca z PiS. Według niego to jest najlepszy dowód, że "Morawiecki ma wciąż wielu wpływowych przyjaciół po tamtej stronie, tyle że nie należy ich szukać w polityce, ale na jej zapleczu".

Zapytany o to jeden z polityków PO twierdzi, że to są teorie spiskowe PiS. - Morawiecki był u nas promowany i popychany w szeroko pojętym środowisku młodszego pokolenia, które jednak miało podziemną kartę. Sądziliśmy, że mamy te same poglądy. Ale on chciał władzy i poszedł tam, gdzie mu ją dawali. Można powiedzieć, że koncertowo nas ograł - przyznaje w "GW".

WP

Jak czytamy, Morawiecki, zanim został ulubieńcem prezesa, poznał ludzi, którzy dbali o gospodarcze zaplecze rządu PO. Rozmówca gazety z PiS uważa, że teraz Platforma ma "swojego człowieka" na szczytach władzy.

Gazeta przypomina powiązania Morawieckiego, zanim jeszcze dostał się do rządu Kaczyńskiego. Jako prezes banku BZ WBK był w wąskim gronie doradców Tuska. Jednak to nie Tusk wprowadził Morawieckiego do rządu, choć mógł to zrobić nie raz. Jacek Rostowski opowiada, że zaproponował mu, by został ministrem finansów w 2013 roku, ale on nie chciał. - Myślałem, że to poważny człowiek. Nie przyszło mi do głowy, że może tak kłamać i mieć pogardę dla ludzi - mówi Rostowski.

Chodzi o to, że Morawiecki, "trzymając się PO, grał na dwa fronty". Przyznał to sam Jarosław Kawczyński w jednym z wywiadów w TVP. - Współpracował z nami - powiedział po ujawnieniu taśm z restauracji "Sowa i Przyjaciele".

Polityk z Nowogrodzkiej opowiada, że w 2016 na zapleczu gospodarczym krążył donos. - To sieć personalnych powiązań, która ma wykazać, że Morawiecki to wciaż człowiek PO - wyznaje.

WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz także: Wojna o lokale zastępcze. Mieszkańcy nazywają je "norami" i "ruderami"

WP
WP