Trwa ładowanie...
dzpqj62
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

W ciągu dekady grupa wegetarian w Polsce może rozrosnąć się do kilku milionów

Choć dziś wegetarianie stanowią ok. 1 proc. polskiego społeczeństwa, w ciągu dekady grupa roślinożerców może rozrosnąć się do kilku milionów. Moda na zdrowe, a więc wegetariańskie jedzenie, dopiero się rozpoczęła, twierdzi "Metro".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
W ciągu dekady grupa wegetarian w Polsce może rozrosnąć się do kilku milionów
(WP.PL, Fot: Damian Wis)
dzpqj62

Choć ci, którzy nie jedzą mięsa, nie wzbudzają dziś powszechnego zdziwienia (przybywa wegetariańskich knajp, sklepów), brak akceptacji dla diety roślinożerców jest powszechny. Aż 41 proc. Polaków postrzega wegetarianizm jako niezdrowy sposób odżywiania (52 proc. jest przeciwnego zdania) - wynika z raportu CBOS.

Na razie roślinożercy stanowią zaledwie ok. 1 proc. społeczeństwa. To jednak ci, którzy mięsa nie jedzą w ogóle. Bo jeżeli przyjrzeć się danym bliżej, wychodzi, że spadek apetytu na mięso staje się zjawiskiem masowym.

Już 9 proc. Polaków (nie licząc ortodoksyjnych wegetarianów) sięga po mięso góra kilka razy w miesiącu (dla porównania: w 2010 r. było to 7 proc.). Kolejnych 57 proc. je mięso co najwyżej kilka razy w tygodniu, ale nie codziennie. Efekt jest taki, że spożycie mięsa (razem z podrobami) spadło z 73,7 kg na głowę (dane za 2010 r.) do 67,5 kg na głowę w zeszłym, roku, czyli o ponad 8 proc.

Wszystko wskazuje na to, że to nie koniec mięsnego ograniczania. Przybywa bowiem tych, którzy uważają, że i tak jedzą mięsa za dużo (dziś uważa tak 12 proc. w porównaniu z 11 proc. w 2010 r.).

dzpqj62

Podziel się opinią

Share

dzpqj62

dzpqj62
Więcej tematów