Trwa ładowanie...
d445ihy
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Uczczono pamięć Polaków deportowanych na Sybir

Pamięć Polaków wywiezionych przez władze sowieckie na Sybir z dawnych kresów Rzeczypospolitej uczczono w niedzielę w Lublinie w 75. rocznicę rozpoczęcia masowych deportacji.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Uczczono pamięć Polaków deportowanych na Sybir
(PAP, Fot: Artur Reszko)
d445ihy

Podczas uroczystości przed Pomnikiem Matkom Sybiraczkom przewodniczący lubelskiego oddziału Związku Sybiraków Janusz Pawłowski powiedział, że poczynając od 10 lutego 1940 r. Sowieci wywieźli na wschód około 1 mln 350 tys. Polaków, z których wielu tam zmarło. Wywiezieni zostali m.in. członkowie rodzin oficerów wojska i policji rozstrzelanych w Katyniu - podkreślił.

- Polacy byli wysyłani tam, gdzie panowały najtrudniejsze warunki. Masowo umierali z głodu, chorób, nieludzkiej pracy - mówił Pawłowski.

- Sowieckie deportacje Polaków są bardzo ważnym i tragicznym doświadczeniem dziejowym, którego nie można przemilczeć ani zapomnieć. My Sybiracy spełniając swoją rolę, jako świadkowie, będziemy głosić prawdę o tamtych tragicznych dziejach, by nigdy więcej takie tragedie się nie powtórzyły - zaznaczył Pawłowski.

d445ihy

Jedna z uczestniczek uroczystości, Łucja Roskosz, powiedziała, że jako ośmiomiesięczne dziecko, z okolic Baranowicz z całą rodziną wywieziona została 10 lutego 1940 r. do tajgi w pobliżu Archangielska.

- Mój ojciec był sołtysem, był piśmienny, wywieźli nas w pierwszej kolejności. Była nas czwórka dzieci, moja siostra zmarła w drodze. Mieszkaliśmy w tajdze w barakach. Ojciec rąbał las, matka wraz z najstarszym 10-letni synem zbierała drzewo. Byliśmy tam sześć lat. Pamiętam, że było ciągle zimno, byłam głodna. Ojciec chorował na czerwonkę, uratował go suchy chleb, którym matka go karmiła - opowiadała kobieta.

- Nikt nie został ukarany, za to co nam zrobili, nikt nas nie przeprosił. Trzeba im przebaczyć, ale musimy o tym pamiętać, opowiadać młodym, bo oni nic o tamtych czasach nie wiedzą - dodała.

W kościele pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP Zwycięskiej odprawiona została msza św. w intencji ludzi, którzy ponieśli śmierć i cierpieli na zesłaniu. Po mszy kombatanci z pocztami sztandarowymi, przedstawiciele środowisk kresowych, władz miejskich i regionalnych, przemaszerowali pod Pomnik Matkom Sybiraczkom. Orkiestra wojskowa odegrała hymn państwowy i hymn Sybiraków. Odbył się apel pamięci, żołnierze oddali salwę honorową, pom pomnikiem złożono kwiaty.

Od 10 lutego 1940 r. do czerwca 1941 r. władze Związku Sowieckiego, okupującego wówczas część obszaru Polski zorganizowały cztery wywózki na wschód obywateli polskich. Związek Sybiraków przyjmuje, że - wraz z deportacjami w latach 1944 - 1956 - wywieziono w sumie 1 mln 350 tys. osób. Historycy podają inne dane. Na podstawie różnych źródeł sowieckich oceniają, że w latach 1939-1941 represje sowieckie dotknęły około 500 tys. obywateli polskich różnych narodowości, z czego 320 tys. zostało przymusowo wywiezionych.

d445ihy

Podziel się opinią

Share

d445ihy

d445ihy
Więcej tematów