Władimir Putin (strona 310 z 380)

Szokujące słowa Terleckiego o Putinie. "Czy nasi politycy wreszcie otrzeźwieją?!"
1:58

Szokujące słowa Terleckiego o Putinie. "Czy nasi politycy wreszcie otrzeźwieją?!"

- Wydaje się, że Putin znalazł wyjście jakby z twarzą z tego kryzysu. Uznał niepodległość tych republik (Donieckiej i Ługańskiej - przyp. red.), wprowadzi tam wojsko, może zostawi trochę wojska na Białorusi i tyle - powiedział wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS) na antenie Polskiego Radia 24. Jego słowa komentował w programie "Newsroom" WP prof. Daniel Boćkowski, kierownik Zakładu Bezpieczeństwa Międzynarodowego Uniwersytetu w Białymstoku. - Jakie wyjście?! Putin kontroluje Białoruś! Czy nasi politycy wreszcie otrzeźwieją?! Białoruś jest pod całkowitą kontrolą Federacji Rosyjskiej, a więc Federacja Rosyjska znajduje się na granicy z Polską. Realnie - podkreślił. - To nie jest kwestia, że Putin coś sobie zyskał. Putin wchłonął Białoruś przy całkowicie biernej postawie świata zachodniego, który skupił się na Ukrainie. Putin w ramach pokazania: sprawdzam i rzucenia rękawicy dla NATO, dla UE, dla USA podpisał ostentacyjnie umowy o uznaniu republik, w których automatycznie znalazły się informacje o współpracy militarnej. Parę godzin później oficjalnie wprowadził wojska rosyjskie na teren obu republik, a właśnie z Dumy wyszła informacja, że te republiki istnieją w granicach obwodów ługańskiego i donieckiego, więc de facto jest to początek działań zmierzających do oderwania całych tych obwodów - kontynuował Boćkowski. - Więc to nie jest jakieś tam drobne zwycięstwo Putina, tylko określone działania, które pozycjonują Rosję na najbliższe lata. Jeżeli tego nie zrozumiemy, będzie z nami bardzo kiepsko - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman
Paweł Szrot o przemówieniu Putina: to było horrendalne. Zakwestionował sam sens istnienia Ukrainy
3:02

Paweł Szrot o przemówieniu Putina: to było horrendalne. Zakwestionował sam sens istnienia Ukrainy

Przemówienie Władimira Putina skomentował Paweł Szrot, szef gabinetu prezydenta RP. – Ono ma charakter horrendalny. Ja sobie nie przypominam drugiego takiego wystąpienia, które byłoby nacechowane taką wrogością, takimi uprzedzeniami, wobec sąsiedniego kraju od czasów... może nie przywołujemy tych czasów. To było po prostu przemówienie wrogie Ukrainie, kwestionujące sam sens istnienia tego państwa – jego tradycję, kulturę, sposób powstania – i tak to oceniamy – stwierdził gość programu "Newsroom", przekazując stanowisko Kancelarii Prezydenta. Przekazał, że w nocy Andrzej Duda łączył się także z prezydentem Zełenskim, aby zapewnić o wsparciu Polski dla Ukrainy. – Deklaracje padły te same, co podają od wielu miesięcy. Polska popiera Ukrainę, popiera w formie wsparcia polityczno-dyplomatycznego. Popiera również, wspierając ją sprzętem obronnym wojskowym i to będzie na pewno kontynuowane – zapowiedział Szrot. Przekazał także, jakie są najbliższe plany prezydenta Dudy w kontekście rozwoju sytuacji na Ukrainie. – Myślę, że spotka się w najbliższym czasie z ministrami rządu odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo i sprawy międzynarodowe. Myślę też, że będą kolejne rozmowy międzynarodowe. Nie będę tutaj mówił o szczegółach, bo rzeczywiście sytuacja się zmienia czasem nawet nie z godziny na godzinę, tylko z minuty na minutę – powiedział gość WP.
Orędzie prezydenta Ukrainy po decyzji Putina. Zełenski: nie boimy się nikogo i niczego
1:37

Orędzie prezydenta Ukrainy po decyzji Putina. Zełenski: nie boimy się nikogo i niczego

- Jesteśmy na swojej ziemi, nie boimy się niczego i nikogo. Nie jesteśmy nikomu nic winni. Nikomu też niczego nie oddamy. Jesteśmy tego pewni – podkreślił w swoim wystąpieniu Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy. Jego kancelaria opublikowała nagranie, w którym Zełenski odniósł się do decyzji Władimira Putina o uznaniu niepodległości dwóch separatystycznych republik. - Ukraina uważa ostatnie działania Rosji za naruszenie suwerenności i integralności terytorialnej naszego kraju. Cała odpowiedzialność za wszystkie konsekwencje tej decyzji spoczywa na rosyjskim kierownictwie politycznym – ogłosił ukraiński przywódca. - Uznanie niepodległości okupowanych terenów obwodów ługańskiego i donieckiego może oznaczać jednostronne wycofanie się Rosji z porozumień mińskich. Prezydent Ukrainy podkreślił, że nie ma powodów do "chaotycznych działań", a jego kraj będzie "trzymał się pokojowej i dyplomatycznej drogi". - Tymi decyzjami Rosja legalizuje swoje wojska, które od 2014 roku są de facto obecne na okupowanych terenach Donbasu. Kraj, który przez osiem lat wspierał wojnę, nie może utrzymać pokoju – dodał w opublikowanym orędziu. Władimir Putin ogłosił, w poniedziałek 21 lutego, podjęcie decyzji ws. uznania niepodległości tzw. Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej. W trakcie telewizyjnego orędzia Putin oznajmił, że to "konieczne". Decyzja prezydenta Rosji natychmiast została potępiona przez wielu liderów państw z całego świata.