Tu rozegra się przyszłość Putina i Ukrainy. Kijów czekają najcięższe walki

Kijów dla Władimira Putina to droga do szybkiej wygranej lub wielomiesięcznej i bolesnej porażki - oceniają eksperci. Z jednej strony Rosja chce zdobyć symbol Ukrainy, by zniszczyć morale walczących Ukraińców. Z drugiej strony to sposób na pozbycie się elity kraju - zamordowanej lub wywiezionej do syberyjskich obozów pracy. Kijów czekają najcięższe walki o losy kraju.

Kijów, UkrainaUkraińskie służby pilnują bezpieczeństwa mieszkańców miasta
Źródło zdjęć: © East News | AP
Mateusz Ratajczak
  • Dla Władimira Putina zdobycie Kijowa to klucz do sukcesu na Ukrainie. W ten sposób zrealizuje podstawowy cel - wymieni urzędującego prezydenta i rząd na marionetkowych wykonawców swoich poleceń
  • Walki o stolicę kraju będą mieć też wymiar symboliczny. Przegrana w Kijowie mogłaby podłamać morale Ukraińców, którzy w całym kraju wciąż walczą z atakami
  • Władimir Putin panicznie obawia się rozległych i długotrwałych walk, a jest miłośnikiem szybkich operacji specjalnych. Im dłużej władze w Kijowie się utrzymają, tym większe będą z Rosji obawy o powtórkę wydarzeń z konfliktu w Afganistanie i Czeczenii.

Niemal 3 miliony mieszkańców i obszar dwukrotnie większy niż Warszawy. To Kijów, stolica Ukrainy. Od dwóch dni budzony syrenami alarmowymi, ostrzegającymi przed atakami bombowymi.

Schronami są już wszystkie stacje metra, podziemne parkingi, piwnice. A Majdan Nezałeżnosti - czyli centralny Plac Niepodległości - opustoszał. Z pobliskiego hotelu Ukraina zniknęli już wszyscy. I zagraniczni dziennikarze, i obsługa. A słowiańskie bóstwo Berehynia, symbolizująca niezależność Ukrainy, zerka z kolumny na pustki.

To stolica kraju będzie obszarem najważniejszego starcia pomiędzy broniącymi kraju Ukraińcami a atakującymi Rosjanami. Za Wyszgorodem - czyli właśnie obok Kijowa - zniszczony został już most prowadzący do stolicy. Wszystko, by utrudnić wjazd czołgów i transporterów do miasta.

MAPA ATAKÓW
© WP

Dlaczego Kijów stał się głównym celem operacji Władimira Putina? Jak przekonują eksperci: bez Kijowa nie zdobędzie szybko Ukrainy. Do tego walcząca stolica będzie sygnałem dla całego kraju i milionów przeciwników Rosjan. Sygnałem do walki i obrony niepodległości. A długotrwałe starcia nie interesują prezydenta Rosji.

- Celem Władimira Putina jest przejęcie całkowitej kontroli nad Ukrainą. Nie uda mu się to tak długo, jak długo będzie funkcjonował w Kijowie rząd i prezydent Wołodymyr Zełenski - mówi Wojciech Lorenz, ekspert Polskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych.

- Z rosyjskiej perspektywy - dla podbicia kraju, to przejęcie stolicy i zajęcie kluczowych urzędów oraz pozbycie się najważniejszych urzędników w państwie, jest środkiem do głównego celu: wstawienia tam swoich ludzi. Ustanowienie marionetkowego reżimu to podstawowy cel Władimira Putina w drodze do Kijowa.

Były wiceszef MSZ stanowczo o przywódcy Rosji. "Zostanie zapamiętany jak Hitler czy Stalin"

- Zajmując główny polityczny ośrodek kraju po prostu przyśpiesza proces wymiany władzy, a czas dla Rosji gra bardzo ważne znaczenie. Im dłużej trwają walki, tym więcej pojawi się informacji dotyczących popełnionych zbrodni wojennych, atakowania domów i mordowania cywilów. A to może nie tylko konsolidować kraje Unii Europejskiej i całego Zachodu, ale również wyprowadzać na ulice rosyjskich miast przeciwników Władimira Putina - dodaje.

I jak przypomina, ostatnie dni pokazały, że przeciwników Kremla nie brakuje.

- Dlatego czas dla najeżdżającego jest kluczowy: utrudnia obronę, ale również zabezpiecza politykę wewnątrz kraju - mówi Wojciech Lorenz.

Co z kolei Władimir Putin zrobi z ukraińskimi elitami, gdy już zdobędzie Kijów? - To jest pytanie, na które odpowiedź zna tylko on sam. Jeżeli jednak o obecnych władzach Ukrainy mówi "naziści", którzy "są zagrożeniem dla Rosji", to trudno oczekiwać pozytywnego scenariusza. Część będzie chciał wypchnąć poza Ukrainę, zmusić do ucieczki i wyjazdu. Część będzie chciał skłonić do współpracy, tak jak zrobił to w Donieckiej i Ługańskiej Republice Ludowej. Część będzie mógł mordować lub wysyłać na lata do obozów pracy, gdzie już dziś wyroki odsiaduje kilka tysięcy osób - mówi.

I dlatego prezydent Ukrainy w jednym z ostatnich wystąpień powiedział wprost: dla Rosji jestem celem numer jeden, a moja rodzina jest celem numer dwa. Z Kijowa wyjeżdżać jednak nie zamierza.

Jak wskazuje dr Agnieszka Bryc z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, dla Władimira Putina niezbędne są symbole - w tym symbole zwycięstwa.

- Zdobycie Kijowa i przejęcie nad nim pełnej kontroli militarnej byłoby uderzeniem symbolicznym w Ukrainę, próbą złamania ducha oporu wśród Ukraińców, którzy w pierwszym dniu pokazali, że świetnie się bronią, że nie mają ochoty się poddawać. A najlepiej świadczą o tym obrońcy maleńkiej Wyspy Węży na Morzu Czarnym, którzy - wiedząc o nieuchronnej śmierci - słownie pokazali wystawiony jeden z palców w stronę atakującego okrętu. To buduje mit obronny, to buduje patriotyczną postawę Ukraińców - mówi dr Agnieszka Bryc z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

- I jednocześnie to tłumaczy, dlaczego Władimir Putin stawia wszystko na jedną kartę. Kierunek Kijów, kierunek stolica i jej zdobycie mają dla Putina znaczenie wizerunkowe, symboliczne i mentalne. Ma doprowadzić nie tylko do złamania rządzących, ale całego narodu - dodaje.

Jak wskazuje, Władimir Putin musi być zaskoczony tym, jak Ukraina broni się w pierwszych godzinach ataku.

- Trzeba pamiętać, że nawet pozbawiona mocy bojowej, ukraińska armia w 2014 roku zatrzymała napaść w Donbasie. I przez lata utrzymywała linię frontu. Przez ten czas została dozbrojona, przeszkolona, zmotywowana i jest gotowa na poważne walki. A Władimir Putin uwielbia ataki błyskawiczne, nie długotrwale walki. Zdobycie Kijowa z jego perspektywy to uniknięcie scenariusza z Afganistanu i wojny czeczeńskiej. I jednego, i drugiego wolałby uniknąć - tłumaczy.

- Przerażenie Ukraińców to taktyka na uniknięcie silnego oporu miejskiego. Rosjanie być może i wjadą do dużych miast, bo przecież mają zdolności bojowe, ale inną kwestią jest ich późniejsze utrzymywanie. Walka ze zdeterminowaną ludnością to inna historia, bolesna dla Władimira Putina - mówi dr Agnieszka Bryc.

Dla Władimira Putina zdobycie Kijowa byłoby zupełnie innym etapem walki o Ukrainę - konieczność powołania i późniejszego utrzymania marionetkowego rządu. - Rosjanie dbają o propagandę. Nie bez powodu pokazują, jak to niby niektórzy żołnierze ukraińscy się poddają, nie bez powodu od lat zalewają internet swoimi tezami. Przegonienie "nazistów" z Kijowa, bo tak nazywają Ukraińców, byłoby pokazane jako zakończenie akcji pokojowej - tłumaczy.

Wybrane dla Ciebie
Trump pochwalił się wynikiem negocjacji. "Oba kraje są gotowe na pokój"
Trump pochwalił się wynikiem negocjacji. "Oba kraje są gotowe na pokój"
Rosjanie nasilają ataki. Trzy tureckie statki uszkodzone
Rosjanie nasilają ataki. Trzy tureckie statki uszkodzone
Niesubordynacja Morawieckiego. Internet komentuje
Niesubordynacja Morawieckiego. Internet komentuje
Kierowca BMW wjechał na chodnik. Śmiertelnie potrącił 72-latkę
Kierowca BMW wjechał na chodnik. Śmiertelnie potrącił 72-latkę
O tym dyskutowali w PiS. Rzecznik partii odsłonił kulisy posiedzenia
O tym dyskutowali w PiS. Rzecznik partii odsłonił kulisy posiedzenia
Co z Chanuką u Nawrockiego? Wiadomo, co miał zdecydować
Co z Chanuką u Nawrockiego? Wiadomo, co miał zdecydować
"Nie możemy dłużej czekać". Poważne ostrzeżenie ze strony ambasadora USA
"Nie możemy dłużej czekać". Poważne ostrzeżenie ze strony ambasadora USA
Tajne spotkania Umierowa z szefem FBI. "To głupie"
Tajne spotkania Umierowa z szefem FBI. "To głupie"
Hołownia skomentował porażkę w ONZ. Zdradził swoje plany na przyszłość
Hołownia skomentował porażkę w ONZ. Zdradził swoje plany na przyszłość
Sąd w Moskwie skazuje sędziów MTK. Wśród nich jest polski profesor
Sąd w Moskwie skazuje sędziów MTK. Wśród nich jest polski profesor
Działo się w piątek. Oto najważniejsze wydarzenia [SKRÓT DNIA]
Działo się w piątek. Oto najważniejsze wydarzenia [SKRÓT DNIA]
Nazwa CPK nie znika całkowicie. Oto powód
Nazwa CPK nie znika całkowicie. Oto powód