Władimir Putin (strona 218 z 380)

Oto, co szykuje Putin. Gen. Pacek podał datę
WIDEO

Oto, co szykuje Putin. Gen. Pacek podał datę

Gen. Bogusław Pacek ostrzega przed dużą ofensywą Rosji na przełomie lutego i marca. Jak mówił w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski, wskazuje na to skala przygotowań, jakie obecnie mają miejsce w państwie agresora. W opinii generała Zachód właśnie w tym momencie powinien szczególnie wspomóc Kijów uzbrojeniem. - Trudno dziś powiedzieć, na co zdecyduje się Putin. Sądzę, że należy dość poważnie traktować przygotowania i plany, bo gdzieś zniknęli nam z oczu zmobilizowani żołnierze, których jest dużo. Zostali w Rosji i są szkoleni. Ruszyły pełną parą fabryki zbrojeniowe. Widać, że Rosja sobie z tym radzi. Na pewno nadzieją jest to, że spadają zapędy państw, które wspomagały Moskwę. Iran waha się czy kontynuować współpracę i dostarczać te bardzo niebezpieczne drony. To samo dotyczy Chin. Niemniej plan Rosji jest z dużym znakiem zapytania i niesie ze sobą spore zagrożenie. Jeżeli połączymy szkolenie żołnierzy daleko na wschodzie i to, że są rekrutowani nowi, a następnie dodamy produkcję w fabrykach (...) oraz próby zakupów, to wszystko wskazuje na ogromną determinację Rosji. Te plany muszą niepokoić i powinny skłaniać Zachód, by nie czekać na kolejne ofensywy. (...) Jedna duża albo kilka mniejszych nastąpi w lutym czy w marcu (...). Wszystko, co najistotniejsze, rozegra się za kilka miesięcy - mówił gen. Pacek.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Putin strzelił sobie w stopę. "Odwrócili się plecami"
WIDEO

Putin strzelił sobie w stopę. "Odwrócili się plecami"

Po upadku rakiety na terytorium Białorusi, pojawiają się kolejne wzajemne oskarżenia ze strony Mińska, Kijowa i Moskwy. W programie "Newsroom" Wirtualnej Polski o możliwych scenariuszach zdarzeń w tej historii mówił prof. gen. Bogusław Pacek. Jak podkreślił, nie można wykluczyć prowokacji, które w konsekwencji miałyby mobilizować białoruskie społeczeństwo do większego poparcia dla wojny. Gen. Pacek zaznaczył przy tym, że Białoruś pozostaje jedynym krajem po upadku ZSRR, który nie sprawia Kremlowi problemów, co ściąga też większe zainteresowanie nim Moskwy. - Po doświadczeniu z rakietą, która wleciała na terytorium Polski, należy być ostrożnym. Obydwie wersje są możliwe, to mógł być błąd ukraiński, biorąc pod uwagę działania, choć wydaje się to mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę odległość. Oczywiście to mogła być prowokacja rosyjska, żeby kształtować nastroje. Białorusini nie pałają intensywną chęcią włączenia się do tej wojny. To mogło być wreszcie samo działanie białoruskie (...). Najbliższe tygodnie nie przyniosą zmian w wykorzystaniu Białorusi. Bezpośredni udział żołnierzy białoruskich wciąż jest możliwy, ale jeśli nawet, to w dalszej operacji. Dziś Putin ma tam cele. To konsolidacja państw, które teoretycznie miały wspierać Rosję - a Białoruś jest pierwsza, choć nie ma tam zapału. Obok pojawił się problem Kazachstanu, który wyraźnie odwrócił się plecami. Pozostałe cztery państwa Azji Centralnej: Uzbekistan, Kirgistan, nawet Tadżykistan bardzo prorosyjski, także stanęły bokiem i wyraźnie nie chcą wspierać Rosji. Dlatego Putin ma ogromny problem, bo jaki jest sens ataku na Ukrainę i chęć tworzenia wielkiego rosyjskiego imperium, jeśli inne państwa, które także miały być (częścią - red.) imperium, robią wszystko, żeby nie działać pod batutą Rosji? - mówił prof. gen. Pacek.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska