węgiel (strona 6 z 12)

Dodatek od rządu w dobie kryzysu węglowego? "To wygląda śmiesznie"
3:37

Dodatek od rządu w dobie kryzysu węglowego? "To wygląda śmiesznie"

Polska stoi u progu kryzysu węglowego. Premier Morawiecki i jego rząd zdecydowali się przeznaczyć jednorazowy dodatek w wysokości trzech tysięcy dla gospodarstw domowych, które ogrzewają węglem. – Od wprowadzenia dodatku na węgiel, węgiel się cudownie nie rozmnoży. To wygląda dosyć śmiesznie, bo tak jakby ktoś proponował dopłatę na towar, którego nie ma – ocenia w programie "Tłit" WP Były premier i europoseł Leszek Miller. – Problem jest tego typu, że premier i rząd od wielu miesięcy znali sytuację, zwłaszcza po wybuchu wojny w Ukrainie. Mieli wystarczającą ilość czasu, żeby przygotować Polskę na kłopoty z węglem – dodaje. Kto jest odpowiedzialny w państwie za tzw. lukę węglową? Czy kryzys może doprowadzić do dymisji Morawieckiego? – Problem polega na tym, że premier nie jest premierem. Premier nie kontroluje własnego rządu, pozwala na to, żeby poszczególni ministrowie – a zwłaszcza jeden, minister Ziobro – dyktowali mu warunki i premier cały czas zdaje sobie sprawę, że jego dalsza kariera i szefowanie rządem nie zależy od wyników jego pracy, tylko od kaprysu pana Kaczyńskiego. Inni członkowie Rady Ministrów wiedzą dokładnie to samo. To wpływa oczywiście bardzo na efektywność pracy rządu i tak jak premier nie jest premierem, to Rada ministrów nie jest Radą Ministrów – stwierdza Miller. – To ma bardzo negatywny wpływ na jakość rządzenia i stan spraw publicznych w Polsce – ocenia gość WP.
W Polsce zimą zabraknie węgla? "Nie zrobiono w tej sprawie nic"
5:02

W Polsce zimą zabraknie węgla? "Nie zrobiono w tej sprawie nic"

Zimą czeka nas problem z węglem? Alarmują o tym eksperci i branża. Na polecenie premiera Jacek Sasin oraz polskie spółki muszą sprowadzić dodatkowe zapasy tego surowca, co jednak utrudnia przepustowość polskich portów. Czego mogą się spodziewać Polacy? - W tej sprawie, prawdę mówiąc, jest już mało nadziei. Ale trzymam kciuki, żeby jakimś rzutem na taśmę udało się dostarczyć jakieś dodatkowe dziesiątki ton węgla. Jesteśmy w sytuacji, w której grozi nam – co najmniej połowie gospodarstw indywidualnych – brak opału na zimę – powiedział w programie "Tłit" WP były szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz (PO). – To jest modelowy przykład, jak rząd – koncentrujący się na walce z opozycją, na walce o władzę – kompletnie pozbawił się zdolności rządzenia. Ponieważ nie podjęto żadnej decyzji wyprzedzającej wiedząc o tym, że będzie wojna z Rosją. Od listopada był czas na to, żeby zakontraktować węgiel, dodatkowe zapasy – dodał. – Wiadomo było w pewnym momencie, że ten węgiel rosyjski nie będzie do Polski przyjeżdżał i efekt jest taki, że nie zrobiono w tej sprawie nic. Tak samo, jak z termomodernizacją (…). Rząd wziął pieniądze, które się nam należały z tej polityki opłat CO2, które powinny być przeznaczone na termomodernizację. 60 miliardów przeputał – znaczy: rozdał, przeputał, dał swoim, itp. I teraz, tuż przed zimą, premier Morawiecki wzywa: ocieplajcie domy. Przecież to jest jakiś horror. To jest taki dowód, że oni w ogóle stracili zdolność rządzenia – zaznaczył Sienkiewicz. – Problem polega na tym, że oni już nie są w stanie rządzić (…). Pan premier Morawiecki, okrzyknięty "posłem z Katowic" i "oszustem z Wrocławia" teraz ma pretensje, że składy węgla nie chcą kooperować, bo nie chcą dać się okraść – kontynuował. Czy mamy do czynienia z tzw. wojną węglową w rządzie? - PiS zachowuje się jak taki baca z kawału góralskiego, który piłuje gałąź, na której siedzi. Jak go turysta ostrzega, że nie z tej strony, on to ignoruje. Spada i mówi o tym turyście: to chyba był jakiś prorok. (…) W tej chwili ofiarą tej pułapki już nie został Mateusz Morawiecki, tylko miliony Polaków – wskazał gość WP.