tłit (strona 78 z 217)

Pytanie o Elżbietę Witek. Michał Dworczyk się zdenerwował
3:55

Pytanie o Elżbietę Witek. Michał Dworczyk się zdenerwował

Ostra wymiana zdań w studiu Wirtualnej Polski. Szef KPRM Michał Dworczyk pytany był w programie "Tłit", dlaczego marszałek Sejmu Elżbieta Witek wprowadziła w błąd posłów, mówiąc, że zasięgnęła opinii pięciu prawników, po czym okazało się, że wyjęła stare opinie sprzed lat. Przypomnijmy, chodzi o decyzję o reasumpcji głosowania w sprawie odroczenia obrad z dnia 11 sierpnia. - Panie redaktorze, mam wrażenie, że pan manipuluje tą sytuacją. Pani marszałek odnosiła się do opinii, które dotyczyły podobnych sytuacji - stwierdził polityk PiS. - Autorzy opinii mówią, że marszałek do nich nie dzwoniła, że oni się z tym nie zgadzają, że te opinie nie mogą być przywołane w tym kontekście - zwrócił uwagę prowadzący program, Patryk Michalski. - Ale pani marszałek nigdy nie mówiła, że dzwoniła do autorów tych opinii. Proszę być precyzyjnym. Pani marszałek działała w oparciu o obowiązujące przepisy oraz regulamin Sejmu. Co do tego nie ma wątpliwości - oznajmił Dworczyk. - Były marszałek Sejmu Marek Kuchciński też twierdził, że nie zabierał członków swojej rodziny na pokład rządowego samolotu. Potem okazało się, że prawdy nie mówił i stanowisko stracił - kontynuował dziennikarz. - Ale co pan sugeruje, co to są za porównania? - oburzył się Dworczyk. - Jestem przekonany, że pani marszałek nie zostanie odwołana ze swojego stanowiska, zwłaszcza, że nie ma ku temu żadnych merytorycznych przesłanek - podsumował szef KPRM.
Natalia Durman Natalia Durman
Zamieszanie wokół Elżbiety Witek. Grzegorz Schetyna wprost: to była decyzja Kaczyńskiego
3:41

Zamieszanie wokół Elżbiety Witek. Grzegorz Schetyna wprost: to była decyzja Kaczyńskiego

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek odpiera ataki opozycji związane z posiedzeniem Sejmu z 11 sierpnia, kiedy doszło do reasumpcji głosowania przy debacie nad "lex TVN". Ale okazuje się, że skorzystała z opinii prawnych sprzed lat - sporządzonych w zupełnie innej sprawie. Co na to Grzegorz Schetyna (PO)? - Absolutnie mnie nie przekonują te wyjaśnienia. To są opinie sprzed trzech lat. Marszałek Witek wskazywała, że sięgnęła do opinii pięciu prawników. Wynikało z tego, że te konsultacje były prowadzone na bieżąco, że są wynikiem analizy obecnej sytuacji, a nie historycznymi opiniami prawnymi sprzed kilku lat - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Trwa proces zacierania śladów i próby pokazania, że wszystko było w porządku. Nie było w porządku, został złamany regulamin Sejmu, zostało złamane prawo (...). To bardzo ciężki grzech marszałka, który musi być reprezentantem całej izby, wszystkich posłów - podkreślił Schetyna. Pytany, czy Jarosław Kaczyński naciskał na takie rozwiązanie, odparł: "Dobra intuicja". - Widziałem te zaangażowania - i prezesa Kaczyńskiego, i posła Suskiego. Dużo rwetesu, szamotaniny, biegania po sali sejmowej i namawiania się. To była decyzja Kaczyńskiego. Nie mam co do tego złudzeń. Doszło do spektakularnego złamania prawa i pokazania, jak manipulacyjnie traktowany jest Sejm - podsumował polityk PO.
Natalia Durman Natalia Durman
Czystki w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii. Mocny komentarz Jarosława Gowina
5:35

Czystki w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii. Mocny komentarz Jarosława Gowina

Po wyrzuceniu Jarosława Gowina z rządu i wyjściu z koalicji Porozumienia rozpoczęła się czystka w Ministerstwie Rozwoju Pracy i Technologii. Według doniesień dziennikarzy powstała lista 50 osób, które mają stracić stanowiska. - Wstyd mi, że takie praktyki mogą się zdarzyć. One zostały powstrzymane przez odwagę jednego człowieka, wspaniałego urzędnika, wspaniałego człowieka - Marcina Gubałę, dyrektora generalnego, który zamiast wyrzucić swoich kolegów i koleżanki z pracy, jak od niego zażądano, sam podał się do dymisji. Ponieważ sprawa dotarła do opinii publicznej, to mam nadzieję, że ci znakomici urzędnicy, którzy w ogromnej większości nie mają nic wspólnego ze mną, niektórych nie znam osobiście - mieli tylko tego pecha, że byli wyłaniani w konkursach w okresie, kiedy ja pełniłem funkcję ministra, nadal będą pracować dla Polski - komentował Jarosław Gowin w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Pytany o czystki poza resortem, wskazał, że "w wielu miejscach osoby związane z Porozumieniem, albo reprezentujące Porozumienie, otrzymują teraz taką alternatywę: albo odchodzą z Porozumienia, albo odchodzą z pracy". - Nie spodziewałem się, że czystki będą obejmowały niemających nic wspólnego z polityką urzędników. To barbarzyńskie demontowanie państwa. Mam nadzieje, że premier Mateusz Morawiecki powstrzyma takie działania. On, który odwoływał się zawsze do ideałów Solidarności Walczącej, do opozycji antykomunistycznej, myślę, że ostatnią rzecz, jaką powinien robić, to firmować takie czystki - dodał Gowin.
Natalia Durman Natalia Durman