tłit (strona 79 z 217)

"Kto jest miękiszonem?". Minister z obozu Ziobry ostro o sporze z UE
3:48

"Kto jest miękiszonem?". Minister z obozu Ziobry ostro o sporze z UE

Po tym, jak Komisja Europejska dała Polsce czas do 16 sierpnia na zastosowanie się do orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, premier Mateusz Morawiecki stwierdził, że potrzeba przeglądu Izby Dyscyplinarnej, bo ta "nie spełniła oczekiwań". O to, kto w takiej sytuacji jest "miękiszonem", w programie "Tłit" Wirtualnej Polski zapytaliśmy Michała Wójcika, ministra z KPRM (Solidarna Polska). - Słowo "miękiszony" - użyte na jednej z konferencji prasowych, to o ile pamiętam - było skierowane do opozycji. Minister Zbigniew Ziobro to wielokrotnie już wyjaśniał - odpowiedział Michał Wójcik. Odnosząc się do słów premiera o Izbie Dyscyplinarnej, gość Michała Wróblewskiego stwierdził, że on tak źle Izby nie ocenia. - Być może pan premier ma więcej informacji - stwierdził polityk Solidarnej Polski. Minister Wójcik powiedział również, że prof. Małgorzata Manowska nie ma mocy, aby zawiesić Izbę Dyscyplinarną. - Nie wyobrażam sobie tego, bo I Prezes SN nie ma podstaw prawnych. Jeśli już, to decyzję w takich sprawach podejmuje ustawodawca - mówił Michał Wójcik. - Oczywiście jesteśmy pod presją i trzeba się bronić - zastrzegał. Przypomnijmy: również trybunał w Strasburgu orzekł nieprawidłowości w działaniu Izby Dyscyplinarnej. Według ETPC jej powołanie i działanie narusza europejską konwencję - prawo obywateli do rzetelnego procesu.
Arkadiusz Jastrzębski Arkadiusz Jastrzębski
Debata Tusk-Kaczyński w TVP? Były minister bez litości
2:18

Debata Tusk-Kaczyński w TVP? Były minister bez litości

W poniedziałek Donald Tusk wezwał prezesa PiS do publicznej debaty. Jak mówił w Gdańsku, "nie ma lepszego fachowca od dzielenia ludzi, narodu polskiego niż Jarosław Kaczyński". Jego słowa skomentował w programie "Tłit" były szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz. - Rzecz polega na tym, żeby te racje były wykładane na żywo, wprost, twarzą w twarz. To normalny, demokratyczny spór. Od tego jest demokracja, żeby ocenić, kto ma rację, a kto nie - powiedział. Gość programu "Tłit" wskazał, że wystąpienie Tuska jest zapowiedzią, że "nie będzie tolerancji dla udawania demokracji i udawania publicznej debaty w Polsce". Jako sposób PiS na prowadzenie nierzetelnej debaty Sienkiewicz przywołał TVP. - To przykład kłamstwa, manipulacji i obrzydliwego prania mózgu ludziom - stwierdził. Jego zdaniem, Tusk nie mówi jeszcze o likwidacji mediów publicznych w Polsce, bo "o takich sprawach będzie można rozmawiać, jak PiS przegra wybory". - Jestem zdania, że tę instytucję trzeba po prostu zlikwidować, zaorać i posypać solą, a na jej miejsce powołać normalne media publiczne - dodał. Były szef MSW odniósł się także do hipotetycznej wizji zorganizowania debaty Tusk-Kaczyński w TVP. - To taka propozycja talibów do Amerykanów. Przyjdźcie do nas na rozmowy, tylko zostawcie broń za progiem, a my się już dalej wami zajmiemy. To po prostu kpina - powiedział Sienkiewicz.