stanisław piotrowicz

Starł się z Pawłowicz. Dostał dotkliwą karę. "Nie zapłacę"
2
5:24

Starł się z Pawłowicz. Dostał dotkliwą karę. "Nie zapłacę"

W środę Trybunał Konstytucyjny rozpatrywał jedną ze spraw skierowanych przez prezydenta, w której Andrzej Duda kwestionował ustawę przyjętą przez Sejm po wygaszeniu mandatów poselskich skazanych polityków PiS Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Sejm reprezentował poseł Paweł Śliz, który złożył wniosek o wyłączenie ze sprawy sędziów Krystyny Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza - byłych posłów PiS. Pawłowicz wnioski odrzuciła, następnie Śliz stwierdził, że opuszcza salę. Przewodnicząca TK ukarała go karą 3 tys. zł. - Nie wyobrażam sobie, że Sejm będzie legitymizował panią Pawłowicz i pana Piotrowicza w składzie tego posiedzenia - powiedział w programie "Tłit" WP poseł Polski 2050 Paweł Śliz. Gość programu zwrócił uwagę, że "to orzeczenie mogłoby mieć wpływ na prawa Kamińskiego i Wąsika", a w składzie trybunału byli ich partyjni koledzy z ław poselskich. - Kolega ma głosować, ma rozpoznawać sprawę kolegi? Gdzie tu są jakieś fundamentalne zasady niezawisłości sędziowskiej - pytał retorycznie Śliz. Odnosząc się do nałożonej kary gość programu, stwierdził, że "przestrzeganie Konstytucji i wierność rocie ślubowania kosztowało go 3 tys. zł". Poseł Polski 2050 zapowiedział, że podejmie kroki w celu zaskarżenia tej kary. - Dobrowolnie nie zapłacę - dodał.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Zaciekła wymiana zdań w studiu. Zaczęło się od słów Andrzeja Dudy
2
4:09

Zaciekła wymiana zdań w studiu. Zaczęło się od słów Andrzeja Dudy

- Tak, precz z komuną, również z Sądu Najwyższego, bo i tego problemu nie udało się rozwiązać po 1989 r. Mam nadzieję, że wolna, suwerenna Polska upora się z tym problemem - powiedział prezydent Andrzej Duda podczas odbywających się po północy 13 grudnia uroczystości upamiętnienia Grzegorza Przemyka, ofiary stanu wojennego. Kogo miał na myśli? - Myślę, że przede wszystkim sędziego Iwulskiego, ale nie tylko. Wcześniej też mieliśmy informacje, że w poprzednich latach wielu sędziów SN było silnie uwikłanych w system sądowy w czasach PRL-u i to w dodatku w czasie stanu wojennego. Sędzia Iwulski, który cały czas pobiera wynagrodzenie ponad 20 tys. zł, skazał młodego robotnika za rozdawanie ulotek w stanie wojennym właśnie jako sędzia stanu wojennego - mówił wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Co ze Stanisławem Piotrowiczem, byłym posłem PiS, który podczas stanu wojennego był autorem aktu oskarżenia przeciwko działaczowi opozycji Antoniemu Pikulowi? - pytał prowadzący program, Patryk Michalski. - Stanisław Piotrowicz tę sprawę bardzo gruntownie wyjaśniał. Były świadectwa osób, które rzekomo zostały przez niego pokrzywdzone, a które oddawały mu sprawiedliwość, pokazując, że on tak te sprawy prowadził, by tych ludzi chronić. Myślę, że Piotrowicz swoją opowieścią i tymi świadectwami obronił się, jeśli chodzi o ten jego epizod życiowy z lat 80. - stwierdził Sellin. Pytany, czy to nie hipokryzja, odparł, że "nie". - To nie jest hipokryzja. To są dwie różne sprawy. Iwulski miał głębszą przeszłość, to był gorliwy wykonawca tamtejszego antyprawa stanu wojennego. Moim zdaniem są to rzeczy nieporównywalne - przekonywał polityk PiS.
Natalia Durman Natalia Durman