smoleńsk (strona 6 z 87)

Burza wokół zdjęcia Ewy Kopacz. Bartosz Arłukowicz komentuje
1:37

Burza wokół zdjęcia Ewy Kopacz. Bartosz Arłukowicz komentuje

TVP wyemitowała w niedzielę film dokumentalny Ewy Stankiewicz "Stan zagrożenia" o katastrofie smoleńskiej. W filmie pokazano zdjęcia Ewy Kopacz (w 2010 r. minister zdrowia w rządzie Donalda Tuska) pozującej w towarzystwie kilku mężczyzn w pomieszczeniu, które wygląda na gabinet lekarski lub prosektorium. Na jednym z ujęć można było zobaczyć nosze i prawdopodobnie zakryte ciało. Publikacja wywołała lawinę komentarzy. "Słodkie foto z moskiewskiego prosektorium z ciałem ofiary katastrofy smoleńskiej. Brakuje słów" - skomentował na Twitterze europoseł PiS Patryk Jaki. Co na to były minister zdrowia, obecnie europoseł PO Bartosz Arłukowicz? - To obrzydliwe, kiedy pomyślę o tych ekshumacjach, wykonywanych wbrew rodzinom. Dziś wrzucane zdjęcia… To są bardzo poważne sprawy. Ja nie wiem, czy te zdjęcia są w ogóle prawdziwe. Ale tu nie chodzi o zdjęcia Ewy Kopacz. Tu chodzi o to, dlaczego służby rosyjskie tego typu prowokacje akurat w tym momencie w Polsce uskuteczniają. Dla mnie dużo ważniejsza od zdjęć jest treść rozmowy Jarosława Kaczyńskiego z Lechem Kaczyńskim tuż przed katastrofą. W mojej ocenie jest to dużo ważniejsze dla wyjaśnienia przyczyn tej katastrofy niż to, czy zdjęcia Ewy Kopacz, która tam pojechała po katastrofie, zrobiono tu, czy tam - przekonywał w programie "Tłit". - Przypomnę, że to Ewa Kopacz została tam, a nie uciekała w pośpiechu pociągiem stamtąd do Polski - dodał Arłukowicz.
Natalia Durman Natalia Durman
Burza po filmie podkomisji Antoniego Macierewicza. Jarosław Sellin nie wyklucza zamachu
3:29

Burza po filmie podkomisji Antoniego Macierewicza. Jarosław Sellin nie wyklucza zamachu

W 11. rocznicę katastrofy smoleńskiej wyemitowano film przedstawiający wyniki kilkuletnich prac podkomisji Antoniego Macierewicza. Autorzy filmu przekonują, że 10 kwietnia 2010 r. na pokładzie Tu-154M doszło do eksplozji. Co na to wiceminister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu Jarosław Sellin? - Antoni Macierewicz mówi w imieniu podkomisji, która została powołana do wyjaśnienia tej sprawy, której prace wciąż trwają. Podkomisja ostatecznego raportu nie wydała, opublikowała bardzo interesujący film, wyjaśniający przyczyny techniczne katastrofy. Obejrzałem go. Wydaje mi się, że dzięki tej pracy jesteśmy coraz bliżej prawdy w tej sprawie - komentował w programie "Tłit". Pytany, co uznaje za najważniejsze w materiale, odparł: "Techniczne udowodnienie, że samolot uległ destrukcji jeszcze w powietrzu. I że wszystkie dowody, szczątki samolotu, ofiar wskazują na to, że na pokładzie doszło do wybuchów". - Ten materiał jest przekonywający, wskazuje na taki przebieg tej tragedii. Dlaczego doszło do wybuchów? To pytanie, które jest przed nami. Czekam na dalsze wyjaśnienia podkomisji, czy to było intencjonalne, czy nie - mówił Sellin. Pytany, czy w Smoleńsku doszło do zamachu, odparł: "Żadnej hipotezy nie należy wykluczać. To był błąd państwa polskiego po 10 kwietnia, że z góry wykluczano jakąkolwiek hipotezę". Przypomnijmy, przyczyny katastrofy smoleńskiej ustaliła wcześniej państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Według niej były to: zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, przy nadmiernej prędkości opadania, w warunkach atmosferycznych uniemożliwiających wzrokowy kontakt z ziemią i spóźnione rozpoczęcie procedury odejścia na drugi krąg.
Natalia Durman Natalia Durman