WAŻNE
TERAZ

Trump: ajatollah Chamenei nie żyje

smoleńsk (strona 5 z 86)

Gorzkie słowa Nowackiej pod adresem Macierewicza
WIDEO

Gorzkie słowa Nowackiej pod adresem Macierewicza

Antoni Macierewicz udzielił "najważniejszego wywiadu życia" "Gazecie Polskiej". Opowiada w nim o wnioskach raportu smoleńskiego i wraca do tezy o zamachu. Co na to posłanka Koalicji Obywatelskiej Barbara Nowacka, córka zmarłej w katastrofie Izabeli Jarugi-Nowackiej? - Oczekuję, że Sejm poważnie zajmie się informacją pana Błaszczaka i pana Macierewicza dotyczącą raportu podkomisji smoleńskiej. Ta podkomisja działa w sposób absolutnie kuriozalny. Nikt nie wie, kto jest w jej składzie, nikt nie wie, jakie tam są wynagrodzenia, jaki ma budżet i co tak naprawdę zrobiła. Jest raport, który mogą obejrzeć wyłącznie członkowie rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, ale aneksy do tego raportu są w toku. Nie znam takiej procedury, żeby zakończyć raport, a aneksy jeszcze pisać - mówiła w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Oczekuję, że usłyszę wyjaśnienia od pana Błaszczaka, bo to jego resort, o działalności tej komisji, a od pana Macierewicza, że wszyscy zobaczą efekty jego prac, wynurzeń za publiczne pieniądze. Oczekuję rozliczeń - wskazała. Pytana, czy ma siłę wracać jeszcze do tej sprawy, odparła, że "to element jej życia". - 11 lat temu zginęła moja matka. To dla każdego z nas, kto stracił bliskiego, temat istotny, który wraca, szczególnie przy takich okolicznościach, że oni zrobili na tym politykę. Nie mogę do tego nie wracać. Czuję zobowiązanie, by Rzeczpospolita nie kłamała. A jeżeli pan Macierewicz kłamie i manipuluje, i robi to za publiczne pieniądze, tym bardziej znajdę w sobie siłę - powiedziała Nowacka.
Natalia Durman Natalia Durman
Burza wokół zdjęcia Ewy Kopacz. Bartosz Arłukowicz komentuje
WIDEO

Burza wokół zdjęcia Ewy Kopacz. Bartosz Arłukowicz komentuje

TVP wyemitowała w niedzielę film dokumentalny Ewy Stankiewicz "Stan zagrożenia" o katastrofie smoleńskiej. W filmie pokazano zdjęcia Ewy Kopacz (w 2010 r. minister zdrowia w rządzie Donalda Tuska) pozującej w towarzystwie kilku mężczyzn w pomieszczeniu, które wygląda na gabinet lekarski lub prosektorium. Na jednym z ujęć można było zobaczyć nosze i prawdopodobnie zakryte ciało. Publikacja wywołała lawinę komentarzy. "Słodkie foto z moskiewskiego prosektorium z ciałem ofiary katastrofy smoleńskiej. Brakuje słów" - skomentował na Twitterze europoseł PiS Patryk Jaki. Co na to były minister zdrowia, obecnie europoseł PO Bartosz Arłukowicz? - To obrzydliwe, kiedy pomyślę o tych ekshumacjach, wykonywanych wbrew rodzinom. Dziś wrzucane zdjęcia… To są bardzo poważne sprawy. Ja nie wiem, czy te zdjęcia są w ogóle prawdziwe. Ale tu nie chodzi o zdjęcia Ewy Kopacz. Tu chodzi o to, dlaczego służby rosyjskie tego typu prowokacje akurat w tym momencie w Polsce uskuteczniają. Dla mnie dużo ważniejsza od zdjęć jest treść rozmowy Jarosława Kaczyńskiego z Lechem Kaczyńskim tuż przed katastrofą. W mojej ocenie jest to dużo ważniejsze dla wyjaśnienia przyczyn tej katastrofy niż to, czy zdjęcia Ewy Kopacz, która tam pojechała po katastrofie, zrobiono tu, czy tam - przekonywał w programie "Tłit". - Przypomnę, że to Ewa Kopacz została tam, a nie uciekała w pośpiechu pociągiem stamtąd do Polski - dodał Arłukowicz.
Natalia Durman Natalia Durman