rumunia (strona 9 z 26)

Co z ukraińskim zbożem? Rumunia gotowa pomóc, ale pojawiły się problemy
WIDEO

Co z ukraińskim zbożem? Rumunia gotowa pomóc, ale pojawiły się problemy

Rumunia przyjęła za cel pomoc w tranzycie ukraińskiego zboża na Morzu Czarnym. W obliczu brutalnego ataku Rosji na Ukrainę i blokady morskiej, port w Konstancy okazał się jednym z głównych kanałów dla eksportu ukraińskich towarów. Już na starcie wojny rumuńska firma Comvex zainwestowała w nowy punkt rozładunku w Konstancy, przewidując, że sąsiedni kraj będzie zmuszony do zmiany kierunku eksportu produktów rolnych. Umożliwiło to zorganizowanie w ciągu ostatnich czterech miesięcy dostaw blisko miliona ton ukraińskiego zboża, w większości statkami przez Dunaj. Tymczasem w przemówieniu do Parlamentu Europejskiego na początku czerwca wiceminister rolnictwa Ukrainy Markian Dmytrasevych, wyraził zaniepokojenie, mówiąc, że wkrótce port w Konstancy będzie miał jeszcze więcej pracy, ponieważ zbliża się okres żniw. Wówczas należałoby zmodernizować cały port, aby mógł eksportować towary pozostałych krajów, w tym także Ukrainy. Problem ograniczonych możliwości przeładunkowych i dużych ilości ukraińskiego zboża, które należy wyeksportować przez Konstancę i inne rumuńskie porty, nie umknął uwadze Rumunii i światowych liderów, którzy w ostatnich tygodniach ustawili się w kolejce, by zadeklarować wsparcie w jego rozwiązaniu. Podczas niedawnej wizyty w Kijowie, obok przywódców Francji, Niemiec i Włoch, rumuński prezydent Klaus Iohannis powiedział, że jego kraj aktywnie poszukuje możliwych sposobów przezwyciężenia globalnego kryzysu tranzytu zboża wywołanego przez Rosję.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Orban będzie dążył do zmiany granic Węgier? "To miecz obosieczny"
WIDEO

Orban będzie dążył do zmiany granic Węgier? "To miecz obosieczny"

Adam Balcer, politolog z Kolegium Europy Wschodniej UW, był gościem programu "Newsroom". Pytano go, czy Viktor Orban będzie dążył do rewizji granic - odtworzenia Wielkich Węgier - wykorzystując np. sytuację związaną z wojną w Ukrainie. - Taka retoryka może być, ale ona jest selektywna. Wczoraj [w niedzielę 3 kwietnia - red.] były wybory w Serbii. Aleksandar Vucić [prezydent Serbii - red.] jest nawet mocniejszy od Orbana i to jest jego przyjaciel. A przecież są Węgrzy w Wojwodinie [regionie Serbii - red.]. Orban używa argumentu o mniejszości węgierskiej szczególnie wobec krajów takich jak Ukraina, to jest z poważnymi problemami. Teraz te problemy są gigantyczne ze względu na agresję. Dlatego Orban uznał, że może zachowywać się ostrzej. Natomiast jak się spiął z Rumunią, to ogon został podwinięty - wyjaśnił ekspert. Balcer podkreślił, że Węgry nie mają sił zbrojnych "z prawdziwego zdarzenia", w odróżnieniu od swoich sąsiadów, np. od Rumunii, która systematycznie rozbudowuje armię. - To jest scenariusz z kategorii science fiction, ale gdyby Orban wpadł na pomysł jakiejś zmiany granic, to ma przeciwko sobie wszystkich sąsiadów. To jest miecz obosieczny, bo jeśli Węgrzy są w krajach ościennych [Węgier - red.], to jest coś takiego, że przeciwko nim wtedy połączyliby się sąsiedzi. Szczególnie jeden sąsiad jest od niego o wiele mocniejszy. Gdyby były jakieś poważne separatystyczne tendencje ze strony Węgrów, Rumuni z pewnością zareagowaliby w sposób stanowczy - zaznaczył.