rosjanie (strona 55 z 72)

Admirał Gorszkow na Morzu Norweskim. Rosyjska fregata z pociskami hipersonicznymi nagrana
WIDEO

Admirał Gorszkow na Morzu Norweskim. Rosyjska fregata z pociskami hipersonicznymi nagrana

Rosyjska fregata Admirał Gorszkow wyposażona w broń hipersoniczną jest szykowana do, jak podał minister Szojgu, "misji bojowej dalekiego zasięgu". 4 stycznia, na rozkaz dyktatora Rosji Władimira Putina, jednostka wyruszyła w kierunku Atlantyku, dalej Morza Śródziemnego i Oceanu Indyjskiego. Właśnie okręt został nagrany na Morzu Norweskim. Materiał z załogą opublikowało rosyjskie MON. Jednostka przeprowadzała tam" ćwiczenia z obrony przeciwlotniczej". Wideo udostępniła agencja Associated Press, która nie była jednak w stanie zweryfikować źródła materiału. Nagrania Rosjan mają bowiem najczęściej charakter propagandowy. Fregata Admirał Gorszkow jest wyposażona w pociski hipersoniczne Cyrkon. Rosjanie twierdzą, że mogą one ominąć wszelkie zachodnie systemy obrony powietrznej, a ich zasięg wynosi do 1000 km. Oddany do użytku marynarki wojennej w 2018 roku po długich próbach, Admirał Gorszkow jest pierwszym okrętem z nowej serii fregat, które zostały zaprojektowane, aby zastąpić starzejące się niszczyciele zbudowane jeszcze w czasach radzieckich. Rosjanie twierdzą, że to jeden z najnowocześniejszych okrętów na wyposażeniu Marynarki Wojennej Federacji Rosyjskiej. Ukraińskie służby podkreślają, że misja fregaty to typowy ruch propagandowy Rosji. "Ma służyć odwróceniu uwagi od porażek Kremla podczas wojny z Ukrainą" - podsumowano.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Rosyjscy żołnierze obalili mity Putina. Prawda o dowództwie i sytuacji na froncie wyszła na jaw
WIDEO

Rosyjscy żołnierze obalili mity Putina. Prawda o dowództwie i sytuacji na froncie wyszła na jaw

Kolejny raz brutalna prawda o rosyjskiej armii wyszła na jaw. Tym razem nowo zmobilizowani żołnierze z Jakucji udostępnili dramatyczną relację z frontu w mediach społecznościowych. Na nagraniu dwóch Rosjan opowiada o ostatnich dniach wojny i swoich wnioskach o działaniu wojska. Okazuje się, że administracja Putina nie dotrzymała słowa i wysyła niewyszkolonych żołnierzy prosto na linię frontu. - Powiedzieli nam, że nie wyślą świeżo zmobilizowanych żołnierzy na front, ale i tak to zrobili - złościł się zmobilizowany z Jakucji. Padły też ostre słowa na temat dowództwa w rosyjskiej armii. - Dowództwo jest bardzo słabe. Armia jest rozczarowaniem - dodał. W pewnym momencie pada stwierdzenie, że nic się nie zmieniło od czasów II wojny światowej, co wskazywałoby, że oddziały piechoty dalej traktowane są jako tzw. mięso armatnie. To nie pierwszy raz, gdy Rosjanie narzekają na swoją sytuację na froncie. Najczęściej ujawniane są przechwytywane rozmowy. Każdy kto odmawia pójścia na front, zostaje rozstrzelany. Dochodzi także do licznych buntów wśród rezerwistów. Jeden z obrońców Kijowa zdradził w środę agencji Reutera, że, "co kilkanaście minut umiera żołnierz rosyjskiej piechoty", a wszystko dlatego, że nie jest odpowiednio przeszkolony do walki i często pozostawiony sam na pastwę losu.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki