rekonstrukcja rządu (strona 10 z 26)

Rekonstrukcja rządu. Tajemnicza zapowiedź Adama Bielana
WIDEO

Rekonstrukcja rządu. Tajemnicza zapowiedź Adama Bielana

- Z całą pewnością czeka nas trudny sezon polityczny. Nasza większość będzie testowana w parlamencie, zarówno w sprawach personalnych - wiemy, że opozycja pracuje nad wnioskiem o odwołanie marszałek Witek, wiemy, że jeden z klubów opozycyjnych chce złożyć wniosek o wotum nieufności wobec ministra rolnictwa, wiemy, że będą bardzo ważne głosowania dotyczące Polskiego Ładu, że sytuacja społeczna może się zaostrzyć ze względu na czwartą falę pandemii. Żeby te testy przeszły jak najsprawniej, potrzebna jest stabilna sytuacja w koalicji, szybkie uregulowanie kwestii formalnych - mówił europoseł Adam Bielan (Partia Republikańska) w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Nasi posłowie są członkami klubu PiS, natomiast od dawna mówimy o konieczności poprawek do umowy koalicyjnej i mam nadzieję, że uda nam się szybko i sprawnie to wynegocjować - dodał polityk. Bielan podkreślił, że od kilku dni jest w kontakcie z prezesem Kaczyńskim, a rozmowy mają się odbyć w ciągu najbliższych kilku tygodni. Pytany wprost, czy wejdzie do rządu, odparł, że "w takich negocjacjach kwestie personalne są finalizowane na samym końcu". - Mamy szereg kwestii do uregulowania - programowych, dotyczących Polskiego Ładu, kwestii odpowiedzialności w rządzie i samorządzie. Jak już będziemy wiedzieć, jaka część odpowiedzialności za współrządzenie przypadnie republikanom, to do tego dopasujemy nazwiska - wyjaśnił Bielan. Pytany, czy Partia Republikańska będzie zabiegać o stanowiska wicepremiera, powiedział: "Nie chcę ujawniać naszej taktyki negocjacyjnej, ale jestem dobrej myśli, że się porozumiemy".
Natalia Durman Natalia Durman
Jesienią kolejna rekonstrukcja w rządzie? Marek Belka: To nie ma żadnego znaczenia
WIDEO

Jesienią kolejna rekonstrukcja w rządzie? Marek Belka: To nie ma żadnego znaczenia

Według ustaleń Onetu we wrześniu może nastąpić kolejna rekonstrukcja rządu Mateusza Morawieckiego. - Przepraszam, ale za bardzo się nie interesuję takimi zmianami. Pamiętam, jak w latach 70. czy 80. na pierwszych stronach "Trybuny Ludu" czy "Głosu Robotniczego" też informowano nas o zmianach poszczególnych ministrów czy członków Biura Politycznego tamtej partii rządzącej. Naprawdę nie miało to żadnego znaczenia, tak jak dzisiaj - komentował w programie "Newsroom WP" europoseł Marek Belka, były premier i prezes NBP. - Nie ma się czym przejmować. Jedyna zmiana, którą ja bym uważał za istotną, to jest zmiana na stanowisku ministra sprawiedliwości - oświadczył polityk. - Zanim ten rząd upadnie, ta zmiana byłaby ważna. Ona by po prostu zapobiegła dalszemu dewastowaniu naszych stosunków nie tylko z Unią Europejską, ale także ze Stanami Zjednoczonymi czy Izraelem. Przecież to z Ministerstwa Sprawiedliwości płyną te wspaniałości, takie jak ustawa o IPN czy nowelizacja Kodeksu postępowania administracyjnego. (...) To jest nasz problem wspólny, bo jeżeli ma prezes Kaczyński tego rodzaju problemy, to wszyscy mamy te problemy - ocenił były premier. Prowadzący Patrycjusz Wyżga zwrócił również uwagę, że podczas rekonstrukcji z rządu może odejść sam wicepremier Jarosław Kaczyński. - Jest to sprawa niemalże komiczna. Jak rozumiem, Jarosław Kaczyński zdecydował się wejść do rządu, aby bronić Mateusza Morawieckiego przed ciągłymi atakami Zbigniewa Ziobry. Tak to wyglądało. Ja rozumiem, że zrezygnował z obrony premiera albo uznał, że jest tak wystarczająco silny, że da sobie radę bez pomocy prezesa - podsumował Marek Belka.
Rekonstrukcja rządu. Dariusz Piontkowski o połączeniu resortów: ma to pewne uzasadnienie
WIDEO

Rekonstrukcja rządu. Dariusz Piontkowski o połączeniu resortów: ma to pewne uzasadnienie

Ci, którzy podjęli decyzję, uznali, że warto by było, gdyby cała edukacja od przedszkola po studia doktoranckie, a także nauka, były w jednym resorcie. Ma to pewne uzasadnienie, w części państw europejskich tak rzeczywiście jest - stwierdził w programie "Newsroom" w WP Dariusz Piontkowski, ustępujący minister edukacji narodowej, pytany o ocenę połączenia resortów edukacji i nauki. - Można sobie także wyobrazić inne łączenie resortów. Ja na przykład uważałem, że można połączyć ministerstwo edukacji ze sportem, bo ogromna część działań skierowana do sportu, takiego amatorskiego, adresowana jest do młodzieży, do szkół. Została jednak podjęta inna decyzja. Przypomnę, że były już takie sytuacje w Polsce, kiedy edukacja i nauka, a także sport były w jednym resorcie - dodał. Pytany, czy nie czuje żalu, że stracił posadę ministra odparł, że każdy członek rządu musi się z tym liczyć. - W przypadku połączenia resortu edukacji i nauki wydaje się oczywistym, że na czele ministerstwa powinien stać człowiek, który ma jakieś osiągnięcia naukowe, pracował na uczelni i stąd wybór pana prof. Czarnka jest tutaj dosyć naturalny - stwierdził Piontkowski. Dopytywany, czy jest to koniec jego kariery w rządzie, czy też nowy minister zechce wykorzystać jego doświadczenie odparł:"oficjalnie niech informuje o tym nowy minister". - Poczekajmy jeszcze kilka, albo kilkanaście dni, gdy prof. Czarnek zostanie powołany na ministra i wtedy będzie informował, kto będzie z nim współpracował - stwierdził z uśmiechem minister Dariusz Piontkowski.