przemysław czarnek (strona 26 z 56)

Ostra reakcja po słowach Czarnka. "Najgorszy minister edukacji III RP"
WIDEO

Ostra reakcja po słowach Czarnka. "Najgorszy minister edukacji III RP"

Robert Biedroń nie zostawił suchej nitki na szefie Ministerstwa Edukacji i Nauki. Europoseł uderzył w Przemysława Czarnka po tym, jak ten zapowiedział, że w przyszłości może dojść do zwolnienia nawet 100 tysięcy nauczycieli. Powodem ma być niż demograficzny. W opinii Biedronia szef MEiN nie zajmuje się tym, czym powinien i jest przez to "najgorszym" ministrem edukacji III RP. - Czarnek jest bardziej ministrem likwidacji edukacji, patrząc na jego działania, które są kompletnie destrukcyjne. On próbuje zmienić szkołę w coś, co dzisiaj się zupełnie nie sprawdza, czyli taką szkołę średniowieczną, bismarckowską, gdzie jest się całkowicie podporządkowanym władzy kuratora, który w dodatku jest bardziej katechetą na swoim stanowisku - najlepszy przykład to kurator z Krakowa. To jest fatalny kierunek. Dzisiaj największym wyzwaniem szkoły nie jest demografia. Obecnie to jest katorga, minimum, które jest przeładowane, mnóstwo lekcji, które trzeba wykuć. Dziś pan się nauczy, jak sobie radzić z przemocą, oddzieleniem prawdy od kłamstwa w internecie. Jeśli Czarnek szuka oszczędności, niech zwolni kilkadziesiąt tysięcy katechetów i będzie na to, żeby utrzymać większy standard w szkole. On straszy jakimiś demonami, mówi o lewackich organizacjach, które wchodzą do szkół - to są kompletne bujdy. Czarnek nie ma żadnych relacji ze związkami zawodowymi. On jest chyba najbardziej nielubianym ministrem edukacji w III RP - mówił Biedroń.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
100 tys. zwolnień w szkołach? Ekonomista aż ugryzł się w język
WIDEO

100 tys. zwolnień w szkołach? Ekonomista aż ugryzł się w język

Przemysław Czarnek poinformował, że ze względu na niż demograficzny w polskich szkołach może dojść do rewolucji. Pracę w przyszłości ma stracić nawet 100 tys. osób. Sami pracownicy oświaty nie kryją zdumienia taką wypowiedzią szefa MEiN. W programie "Newsroom" Wirtualnej Polski, prof. Witold Orłowski oceniał, czy takie zmiany są konieczne i jak mogą wpłynąć na polską oświatę. - Niż demograficzny to problem dla nas wszystkich. Od lat mamy mniej dzieci w szkołach, a liczba nauczycieli się nie zmniejsza. Można powiedzieć, że bardzo dobrze, bo klasy są mniejsze. Ale przepraszam, że powiem to najpierw, później wyjaśnię: za duża liczba nauczycieli w stosunku do uczniów powoduje, że po prostu ci nauczyciele mają bardzo liche pensje i są niezadowoleni, sfrustrowani. Traktując edukację jako normalną działalność, choć to jest inny produkt i usługa, panuje zasada dość oczywista - należy dostosowywać zatrudnianie do potrzeb. Po to m.in., żeby można było przyzwoicie płacić. Nie staje po stronie ministra, bo zatrudnienie to jeden z elementów, ale jeśli jest nadmierne zatrudnienie, to są bardzo niskie płace. W ten sposób nie można dbać o zadowolenie z pracy, ani jakość tych, którzy zostają nauczycielami. Oczywiście przepraszam wszystkich tych, którzy zostają z powołania, ale część jest ludzi sfrustrowanych, którzy chętnie by odeszli. W ten sposób nie uzyska się przyzwoitej edukacji, ona wymaga gigantycznych reform - mówił prof. Witold Orłowski.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Jaka pensja dla nauczycieli? Biedroń podał kwotę
WIDEO

Jaka pensja dla nauczycieli? Biedroń podał kwotę

Robert Biedroń chciałby wniosku o wotum nieufności wobec Przemysława Czarnka. Taka deklaracja padła po tym, jak minister edukacji i nauki zapowiedział konieczność zwolnienia 100 tys. nauczycieli - ze względu na niż demograficzny. Biedroń w programie "Tłit" Wirtualnej Polski, nazwał polityka PiS "beznadziejnym" i "ministrem likwidacji edukacji". Europoseł podkreślił jednocześnie, że w razie wygranej w wyborach, lewica będzie chciała doprowadzić do podwyżek w tzw. budżetówce. Podał przy tym kwotę, jaką w Polsce powinni zarabiać w nauczyciele. - Dla nas kluczowe są usługi publiczne. I w tym jesteśmy niezwykle wiarygodni. Dobry standard szkoły, szpitala, urzędu - żeby to dobrze funkcjonowało. Zawsze to robiliśmy. Mogę zadeklarować, że kiedy lewica dojdzie do władzy, dla nas priorytetem będą podwyżki w sferze budżetowej. Nauczyciel, który ma wysokie kwalifikacje powinien zarabiać dwukrotność średniej krajowej. To ok. 9-10 tys. złotych brutto. W naszej wizji to powinna być korona zawodów. Szkoła powinna być praktyczna, dostosowana do współczesności. Mówiliśmy o wycofaniu lekcji religii, zaoszczędzeniu 2 miliardów złotych i zainwestowaniu w nauczanie języka angielskiego - tak, żeby jeden, dwa przedmioty były nauczane tylko po angielsku. Tam się zarabia bardzo małe pieniądze, to jest uwłaczające - ocenił Biedroń.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Czarnek uderza w Dudę. Jest reakcja Pałacu
WIDEO

Czarnek uderza w Dudę. Jest reakcja Pałacu

Andrzej Duda przekazał, że nie podpisze ustawy "lex Czarnek 2.0". Do sprawy w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski odniósł się Paweł Szrot. Szef gabinetu prezydenta RP przypomniał, że w uzasadnieniu swojej decyzji Duda podawał "spokój wewnętrzny, a także brak kontrowersji" w kraju. - Ponad 130 listów protestacyjnych, pod niektórymi podpisane tysiące wnioskodawców. To dla prezydenta miało znaczenie - wskazał gość WP. Paweł Szrot zdradził także, że w czwartek rozmawiał z ministrem edukacji Przemysławem Czarnkiem. - Minister Czarnek jest wytrawnym politykiem. Nie jest w polityce od wczoraj. Trudno powiedzieć, że zrozumiał tę decyzję prezydenta, ale przyjął ją, tak jak rasowy polityk powinien przyjąć ją - powiedział rozmówca Mateusza Ratajczaka i potwierdził, że było to "dzielne". Szef gabinetu prezydenta potwierdził, że w tej sprawie zadecydowała atmosfera społeczna i protesty, gdy rozgłoszono kontrowersje wokół ustawy. Szrot zapewnił także, że jeśli ten pomysł powróci, to będzie analizowany. - Do projektów będziemy przedstawiać swoje stanowisko - dodał. - Po raz trzeci podejdziemy do tych samych kwestii - zapewnił gość WP na stwierdzenie, że minister edukacji zapowiedział "lex Czarnek 3.0." - W polityce nie należy nigdy mówić nigdy - podkreślił współpracownik Andrzeja Dudy i podkreślił, że Czarnek, jeśli chce zaprezentować nowy projekt prezydentowi, to nie powinien on już budzić kontrowersji i wywoływać protestów. Paweł Szrot ujawnił również, że decyzja małżonki prezydenta Agaty Kornhauser-Dudy, która jest doświadczoną nauczycielką, jest ważna dla prezydenta. - Ważne są też opinie innych ekspertów - dodał.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska