przełom

Przełom na Grenlandii. Eksperci poruszeni skalą odkrycia
1:21

Przełom na Grenlandii. Eksperci poruszeni skalą odkrycia

Sensacja naukowa prosto z Grenlandii. Badacze odkryli najstarsze DNA, które liczy 2 mln lat. To nowy rekord dla paleontologów. Najstarsze do tej pory DNA pochodziło od mamuta i liczyło milion lat. Dzięki odkryciu będziemy mogli lepiej poznać, jak wyglądało życie na północnym krańcu Grenlandii. Dziś to jałowa pustynia, ale okazuje się, że 2 mln lat temu dominowały tu drzewa, bujna roślinność i potężna ilość zwierząt – m.in. wymarłe mastodonty. Dzięki najnowszej technologii wydobyto i zbadano 41 próbek pochodzących od mikrobów, roślin i zwierząt. Znajduje się tu mieszanka roślin, takich jak brzozy i wierzby. Odkryto także ślady zwierząt, w tym gęsi, zajęcy i reniferów. Wielką niespodzianką było odkrycie DNA wymarłego gatunku mastodonta. - To nie jest tylko pojedynczy organizm. Poprzedni rekord sprzed miliona lat dotyczył mamuta. Teraz odzyskujemy cały ekosystem. Dotyczy to zarówno roślin, jak i zwierząt, które pochodzą sprzed dwóch milionów lat – skomentował przełomowe odkrycie w rozmowie z agencją AP Eske Willerslev, genetyk z Uniwersytetu w Cambridge. W regionie Arktyki trudno o skamieniałości, dlatego badacze wyodrębnili z próbek gleby DNA środowiskowe. To materiał genetyczny, który organizmy zrzucają z siebie np. wraz z sierścią, odchodami. Pochodzi on także od rozkładających się ciał. Badanie najstarszego DNA jest wyzwaniem, ponieważ materiał genetyczny z czasem rozpada się. Jednak osady gromadziły się tu przez dziesiątki tysięcy lat, a ochłodzenie klimatu sprzyjało ich przetrwaniu. Pierwsze prace rozpoczęto w 2016 roku. Po kilku latach badań naukowcy chwalą się sukcesem. Odkrycie jest przełomowe także ze względu na cenne wskazówki, jakie może przynieść badaczom. Chodzi m.in. o umiejętność dostosowania się do zmian klimatu. Badane organizmy żyły w czasie ekstremalnego ocieplenia. To czas, w którym temperatury były wyższe niż dzisiaj i podobne do tego, czego szybko spodziewamy się z powodu globalnego ocieplenia. - Jest to ważny, jak widać, punkt w historii życia na Ziemi, w stosunku do wyzwań, przed którymi dzisiaj stoimy – skomentował Eske Willerslev, współautor badań.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski
Sensacja archeologiczna do rozszyfrowania. Starożytna wiadomość sprzed 2,1 tys. lat
1:00

Sensacja archeologiczna do rozszyfrowania. Starożytna wiadomość sprzed 2,1 tys. lat

Hiszpańscy badacze dokonali historycznego odkrycia na górze Irulegi w pobliżu doliny Aranguren niedaleko Pampeluny. Podczas prac archeologicznych przy ruinach średniowiecznego zamku i osady z epoki żelaza natknięto się na dobrze zachowany amulet dłoni z brązu, na której widniało aż 40 napisów. Jak się okazało, na odkopanym artefakcie znajdowały się słowa zapisane w języku baskijskim, pochodzące sprzed ponad 2 tys. lat. To sensacyjne odkrycie pomoże lepiej poznać historię starożytnych "Vasconów", którzy żyli na obecnych terenach Kraju Basków. "Ręka z Irulegi" to cienki arkusz brązu w kształcie dłoni, na którym widnieje język "Proto-Baski", czyli poprzednik języka baskijskiego, którym posługiwało się plemię z późnej epoki żelaza. To sensacyjne odkrycie może być jedną z największych zagadek dla lingwistów, która pomoże w ustaleniu początków euskary - języka baskijskiego. Nie jest on językiem indoeuropejskim, jego pochodzenie jest wciąż niejasne. - To znalezisko jest niezwykle ważne, zmusza nas do ponownej analizy tego, co wydaje nam się, że wiemy o kulturze i społeczeństwie starożytnych Vasconów - przekazał dla agencji Reutera Javier Velaza, profesor filologii łacińskiej na Uniwersytecie w Barcelonie. Archeolodzy rozszyfrowali dopiero jedno z 40 słów na "ręce z Irulegi", co tylko pobudza ich ciekawość w tym temacie.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki