pis (strona 184 z 380)

Szydło się odcina, polityk PSL reaguje. "A miało być inaczej"
7:05

Szydło się odcina, polityk PSL reaguje. "A miało być inaczej"

Czy opozycja, jeśli przejmie władzę, powoła jakieś ciało, które zbada wykorzystywanie publicznego grosza przez polityków PiS, a przede wszystkim ich znajomych? - zapytał swojego gościa Marka Sawickiego z Polskiego Stronnictwa Ludowego prowadzący program "Tłit" w WP Michał Wróblewski. We wtorek Wirtualna Polska przedstawiła drugą część raportu o zarobkach ludzi związanych z PiS w giełdowych spółkach z udziałem państwa. - Dziwi mnie postawa Beaty Szydło. Zdumiewa mnie fakt, że pani premier odcina się od osób, które wcześniej wprowadzała w obszar polityki, a potem gospodarki - stwierdził polityk PSL. Prowadzący program przypomniał, że osoby te obejmują intratne stanowiska, a potem wpłacają pieniądze na konto partii. - Niby to jest legalne, ale to pokazuje, że sam system subwencji na partie polityczne okazał się systemem niewystarczającym - odparł Sawicki. - Skoro wprowadziliśmy swego czasu zakaz finansowania partii politycznych przez różnego rodzaju firmy, przedsiębiorstwa, etc., ale legalne są indywidualne wpłaty, to może trzeba również wprowadzić zakaz indywidualnego finansowania, przynajmniej przez osoby związane ze spółkami Skarbu Państwa. Mamy tych spółek ponad 400, tam jeszcze dochodzi mnóstwo spółek-córek i tych osób powiązanych jest bardzo dużo - dodał. Prowadzący zwrócił uwagę, że komentatorzy związani z PiS przypominają materiały prasowe z 2012 roku, które opisywały "pajęczynę PSL", czyli działaczy tego ugrupowania, ich znajomych lub członków rodzin, którzy również znaleźli zatrudnienie w spółkach Skarbu Państwa. - No, ale miało być inaczej - zwrócił uwagę polityk PSL. - Czy to jest wytłumaczenie dla rządzących, że tak można robić? - pytał gość programu "Tłit". - Uważam, że jeśli niektóre wpłaty na konto PSL były związane z obejmowaniem jakiejś funkcji i wdzięcznością, to nie było to w porządku - dodał. Sawicki zwrócił też uwagę, że podobne zachowania miały miejsce w Platformie Obywatelskiej. - Skala jest proporcjonalna do udziału we władzy - wyjaśniał. - Myślę, że czas zastanowić się nad zmianą finansowania partii, żeby był to system być może finansowania całkowicie budżetowego, nawet z zakazem wpłat dla osób fizycznych - stwierdził Sawicki.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Violetta Baran Violetta Baran
Czarzasty o pomysłach PiS na kampanię. "Idzie po bandzie"
3:48

Czarzasty o pomysłach PiS na kampanię. "Idzie po bandzie"

Jaki pomysł partia rządząca ma na tę kampanię wyborczą? - z takim pytaniem Patryk Michalski, prowadzący program "Tłit" w Wirtualnej Polsce, zwrócił się do wicemarszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego z Nowej Lewicy. - Moim zdaniem ma pomysł na taki bezpardonowy atak. W tej chwili najbardziej wyrazistym pomysłem na tę kampanię jest powołanie tej komisji ("lex Tusk" - red.). Przed tą komisją, w założeniu PiS-u, będą stawali różni politycy, "na kogo popadnie, na tego bęc", bo moim zdaniem nie będzie to tylko Donald Tusk, choć będzie to pewnie element najsmaczniejszy z punktu widzenia PiS-u, natomiast każdy może być zagrożony - odparł Czarzasty. - Może sojusznicy jakoś powstrzymają PiS w tej sprawie, mamy zdecydowaną reakcję Waszyngtonu, Komisji Europejskiej - zwrócił uwagę prowadzący program. - Ale to są sojusznicy Polski, a nie PiS-u - odparł polityk Nowej Lewicy. - Czy PiS będzie sobie coś z tego przed wyborami robił? Wątpię - dodał. Prowadzący program przypomniał, że Antoni Macierewicz chciałby wręcz likwidacji Komisji Europejskiej. - Antoni Macierewicz wcześniej czy później zostanie rozliczony za wszystkie kłamstwa, które zrobił w komisji smoleńskiej, za wszystkie złotówki, które w ramach tej komisji wydał, za wszystkie samochody, których używa, za wszystkich pracowników, których zatrudnia - odparł Czarzasty. - Macierewicz jest jednym z najmniej wiarygodnych polityków w Polsce i najbardziej kłamliwych - dodał. Dopytywany, czy uważa, że PiS schowa Macierewicza na okres kampanii, czy może wyeksponuje, odparł, że "PiS idzie obecnie po bandzie, więc będzie tych najbardziej ekstremalnych polityków wyciągał", by mobilizowali najbardziej twardy elektorat. - Do takiego elektoratu Macierewicz przemawia, przemawiają bzdurne wypowiedzi premiera Morawieckiego i przemawiają wszystkie kłamstwa, za którymi stoi nazwisko Kaczyńskiego - stwierdził Włodzimierz Czarzasty.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran
"Klub milionerów". Ekspert: Zbudowano grunt pod powstanie oligarchii typu wschodniego
6:48

"Klub milionerów". Ekspert: Zbudowano grunt pod powstanie oligarchii typu wschodniego

Blisko pół miliarda złotych wypłaciły ludziom związanym z PiS giełdowe spółki z udziałem państwa. 90 z nich zostało dzięki temu milionerami lub multimilionerami - wynika z ustaleń dziennikarki WP Bianki Mikołajewskiej. - Ja bym zwrócił uwagę na to, że jest to element szerszego planu propagandowego - ocenił te doniesienia gość programu "Newsroom" prof. Artur Nowak-Far z Kolegium Gospodarki Światowej SGH. - Już przed wyborami w 2015 roku hasłem było to, że trzeba centralizować gospodarkę, upaństwowić ją, państwo ma być silniejsze, ma być więcej spółek państwowych, niczego nie można prywatyzować. To było przygotowanie logistyczne i propagandowe pod proces, z którym mamy do czynienia - dodał gość programu. Profesor zwrócił też uwagę, na poważne zagrożenie, które wywołał ten proces. - Zbudowano grunt pod możliwość powstania w Polsce oligarchii typu wschodniego. Ona polega na tym, że nagle taki milioner z tych firm jest tak silny, tak zbudował swoją pozycję nie tylko finansową, ale i polityczną, tyle ma tych połączeń z politykami, że on w pewnym momencie już od nich nie zależy, tylko oni od niego - ocenił prof. Nowak-Far. - Czy 13 mln złotych to dużo, jak na standardy europejskie? - pytał gościa programu jego prowadzący Łukasz Kijek. - To nie tak powinno być mierzone. To powinno zależeć od tego, ile taka osoba wnosi do firmy, jaka jest wartość dodana. Obawiam się, że znajdziemy tu osoby, które nie mają żadnego szczególnego przygotowania zawodowego i jedyne co wnoszą to kontakty polityczne - stwierdził gość programu. - Politycy PiS odpowiedzą zapewne, że za PO-PSL też tak było... - zwrócił uwagę prowadzący program. - Nie wydaje mi się, żeby skala tego zjawiska była aż taka. Zwróćcie państwo uwagę, że media teraz już się zajmują tylko bardzo poważnymi naruszeniami w tym zakresie, w ogóle nie zajmują się tymi dołami, tym mniejszym wymiarem, bo to jest już tak duże zjawisko. Ono jest bardzo spotęgowane w stosunku do tego, co mogło mieć miejsce kiedyś - dodał prof. Artur Nowak-Far.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek
Violetta Baran Violetta Baran