pis (strona 128 z 380)

"Ma wiele za uszami". Miller mówi, że Ziobrę musi dosięgnąć "sprawiedliwość"
WIDEO

"Ma wiele za uszami". Miller mówi, że Ziobrę musi dosięgnąć "sprawiedliwość"

Opozycja planuje pociągnięcie do odpowiedzialności polityków PiS. Leszek Miller mówił, kto powinien być sądzony w pierwszej kolejności. - Za działanie rządu odpowiada przede wszystkim prezes Rady Ministrów, więc tego bym wskazał. Nawet jak Morawiecki będzie mówił, że czegoś nie wiedział, to go w niczym nie usprawiedliwia. Prezes Rady Ministrów jest od tego, żeby kierować rządem i żeby wiedzieć o wszystkich najważniejszych rzeczach, które dzieją się w rządzie - mówił w programie "Newsroom" WP. Miller był także dopytywany o Zbigniewa Ziobrę. - Na pewno ten człowiek ma wiele za uszami, więc jego też sprawiedliwość musi dosięgnąć. Ale wydaje mi się, że problemy są w każdym resorcie, i w kulturze, i obrony narodowej. To jest rząd, to są politycy, którzy stracili umiar, którym się wydawało, że będą rządzić do końca świata, wydawało się, że nie poniosą nigdy żadnej odpowiedzialności, bo zawsze ich ktoś obroni. A władza absolutna prowadzi zawsze do korupcji absolutnej i mamy właśnie z tym do czynienia - mówił. Wskazał także, że jest problem ze skazaniem Jarosława Kaczyńskiego, gdyż jego podpisy na dokumentach pojawiają się "bardzo rzadko". - On nie chciał po prostu brać odpowiedzialności za to, co się działo. Gdyby doszło do jakichś procesów sądowych, no to nie ma podpisu, to nie ma odpowiedzialności. I nie wiem, co zrobić z Kaczyńskim, ale będzie problem - mówił gość Patrycjusza Wyżgi.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Adam Zygiel Adam Zygiel
Morawiecki się ośmieszy? Ekspert zwraca uwagę na co innego
WIDEO

Morawiecki się ośmieszy? Ekspert zwraca uwagę na co innego

Prof. Sławomir Sowiński z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski został zapytany o to, czy dojdzie do ośmieszenia premiera Mateusza Morawieckiego, gdy ten stworzy gabinet, przedstawi nazwiska i w rezultacie nie dojdzie do exposé. - Byłbym ostrożny z używaniem figury śmieszności, po którą wiele obserwatorów sięga - odpowiedział politolog. Następnie dodał, że "nasuwa się pytanie, jaka jest logika i racjonalność podejmowania tej nierealnej, jak się wydaje, wizji Mateusza Morawieckiego". - Wydaje mi się, że nie chodzi o jakiś rodzaj narażania się na śmieszność, ale o element pewnego politycznego patosu. W polityce PiS-u patos ma swoje istotne miejsce, być może nawet kluczowe - wyjaśnił ekspert. - Tu chodzi być może o zakończenie tych 8 lat rządów PiS-u (...) z takim mocnym akcentem, że próbowaliśmy, staraliśmy się, nie ulękliśmy się tej nowej sytuacji. Jednak w sytuacji, której tego patosu się nadużywa, to wtedy wydaje się to poważnym dramatem politycznym: operą, którą łatwo może zmienić się w operetkę. Gdy ta misja będzie trwała zbyt długo, może nabrać charakteru operetki (...), a w polityce to się nie sprawdza - kontynuował prof. Sowiński. - To nie musi być wszystko śmieszne, to może się skończyć dość szybko, jakimś exposé, które będzie podsumowaniem 8 lat rządów i powołaniem jakiegoś gabinetu, który stanie się pewnego rodzaju gabinetem cieni, z którym premier Morawiecki będzie recenzował nową władzę - dodał.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska