pedofilia w kościele (strona 5 z 21)

Arcybiskup Głódź został sołtysem. We wsi poruszenie. "Człowiek z dobrym charakterem"
7:50

Arcybiskup Głódź został sołtysem. We wsi poruszenie. "Człowiek z dobrym charakterem"

Oto #HIT2021. Przypominamy najlepsze materiały mijającego roku. Gdy abp Sławoj Leszek Głódź dowiedział się, że został wybrany sołtysem w Piaskach, musiał zdawać sobie sprawę z tego, że wywołała to wielkie poruszenie. Nie tylko na Podlasiu, ale i w całej Polsce. Emerytowany hierarcha, ukarany przez Watykan za tuszowanie pedofilii, ku zdziwieniu wielu, zdecydował nie chować głowy w piasek. Na własne życzenie postanowił wyjść z cienia i na nowo być na świeczniku. Duchowny diecezje zamienił na sołectwo. - To człowiek z dobrym charakterem. Pomaga naszej wsi - mówi jedna z mieszkanek Bobrówki, w której skład wchodzą Piaski. Wpływy hierarchy widać tu na każdym kroku: jego herby są na kościele, pomnikach czy budowlach. Dla wielu osób w tych okolicach jest on postacią wybitną. W zarzuty, stawiane mu przez Watykan, mało kto wierzy. - Mnie nie molestował - przyznaje z rozbrajającą szczerością radny gminy z rodzinnej wsi abp. Głódzia. O majątku duchownego nikt nie chce tu rozmawiać. A szkoda, bo ten jest tu naprawdę spory. Na uwagę zasługuje wybudowana przez niego willa w Bobrówce oraz ogromna posiadłość w Piaskach, skrywająca za potem wiele tajemnic. Dieta sołtysa, wynosząca 150 złotych, jest tylko skromnym dodatkiem w porównaniu z kilkunastoma tysiącami złotych jego emerytury. O nowym sołtysie i reakcjach mieszkańców w materiale Klaudiusza Michalca.
Klaudiusz Michalec Klaudiusz Michalec
Raport Episkopatu dot. pedofilii. Ofiar księży przestały się bać? "Widzimy pewną falę zgłoszeń"
9:46

Raport Episkopatu dot. pedofilii. Ofiar księży przestały się bać? "Widzimy pewną falę zgłoszeń"

Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego przekazał w poniedziałek, że od 1 lipca 2018 roku do 31 grudnia 2020 roku wpłynęło do diecezji oraz zakonów męskich 368 zgłoszeń o wykorzystywaniu seksualnym małoletnich. - Te dane, które dzisiaj opublikowaliśmy, pokazują pewną falę, której nie widzieliśmy we wcześniejszych badaniach. (...) Musimy się z taką ilością krzywdy zmierzyć. Wielki szacunek dla tych, którzy mieli odwagę przyjść i zgłosić taką sprawę - komentował w programie "Newsroom WP" ks. dr Piotr Studnicki, kierownik Biura Delegata KEP ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży. Duchowny przedstawił procedurę kościelną w przypadku zgłaszania wykorzystania seksualnego. - Sprawy wyglądają różnie. (...) Kluczowy jest kontakt z delegatem ds. ochrony dzieci i młodzieży. Wszystkie diecezje i męskie zgromadzenia zakonne mają takich delegatów. Ich pełna baza znajduje się na stronie ochrona.episkopat.pl, a także na stronie zgloskrzywde.pl. Można zadzwonić, napisać maila albo umówić się na spotkanie. Każdy ma prawo przyjść z osobą towarzyszącą. (...) Można też spotkać się poza terenem kościelnym, jest to jak najbardziej zrozumiałe. Kiedy delegat przyjmuje takie zgłoszenie, rusza procedura kościelna. Ona jest zależna od tego, o jakim rodzaju skrzywdzenia mówimy. Jeśli sprawa dotyczy osoby, która miała poniżej 15. roku życia, to jedną z pierwszych rzeczy jest także powiadomienie organów ścigania. (...) Rusza postępowanie wobec księdza, jego posługa kościelna jest mocno ograniczona - tłumaczył ks. Studnicki.
Pedofilia w Kościele. Ks. Studnicki o karach kościelnych. "Bez pomocy państwa nie poradzimy sobie z problemem"
3:39

Pedofilia w Kościele. Ks. Studnicki o karach kościelnych. "Bez pomocy państwa nie poradzimy sobie z problemem"

Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego przekazał w poniedziałek, że od 1 lipca 2018 roku do 31 grudnia 2020 roku wpłynęło do diecezji oraz zakonów męskich 368 zgłoszeń o wykorzystywaniu seksualnym małoletnich. Z jakimi konsekwencjami kościelnymi mogą liczyć się klerycy? - Nie ma takiego jednolitego kodeksu kar. Najcięższą karą jest wydalenie ze stanu duchownego. Może ta kara polegać też na ograniczeniu posługi duszpasterskiej - tłumaczył w programie "Newsroom WP" ks. dr Piotr Studnicki, kierownik Biura Delegata KEP ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży. Prowadząca Agnieszka Kopacz zasugerowała, że być może takie osoby powinny w ramach kary odbywać prace społeczne w ośrodkach dla niepełnosprawnych lub najuboższych. - Część takich kar polega na przypisaniu osoby do konkretnego miejsca. Często jest to forma sankcji, a nie kary, jako środka prewencji podczas postępowania. (...) To są ciągle kary kościelne, które możemy stosować, nie łamiąc prawa państwowego. My sobie nie poradzimy z tym problemem, jeżeli nie będzie zdecydowanych działań państwa, które będą zmierzały do ukarania przestępców seksualnych. (...) Na jesień skończymy poszerzoną analizę danych dot. pedofilii w Kościele. Zakładam, że może być to listopad. Chcemy wprowadzić system, dzięki któremu będziemy mogli prezentować opinii publicznej takie dane co roku - podsumował ks. dr Studnicki.