paweł kowal (strona 2 z 8)

Kontrowersyjne zachowania w Sejmie. "Należy to po prostu potępić"
1:34

Kontrowersyjne zachowania w Sejmie. "Należy to po prostu potępić"

Podczas czwartkowego posiedzenia Sejmu doszło do szeroko komentowanych zdarzeń z udziałem posła PiS Edwarda Siarki i posła Konfederacji Ryszarda Wilka. Wszystko działo się, gdy Zbigniew Ziobro przemawiał przed głosowaniem ws. zgody na zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztu i stwierdził, że "Donald Tusk pójdzie siedzieć". Wtedy poseł Siarka krzyknął "kula w łeb". Natomiast poseł Konfederacji najpierw został upomniany z racji swojego dziwnego zachowania podczas posiedzenia, po czym niedługo później - na polecenia Szymona Hołowni - opuścił salę sejmową. Wilk był w słabej dyspozycji, zamykały mu się oczy, szedł chwiejnym krokiem. - Na jakim poziomie jest polski parlamentaryzm? - zapytał prowadzący program "Tłit" WP polityka KO Pawła Kowala. - To, co zrobił Siarka, należy po prostu potępić. To jest rola każdego polityka, ja potępiam i oczekuję od innych polityków, żeby to potępili. Szczególnie od tych, którzy są z nim w klubie - powiedział Kowal. Odnosząc się do posła Konfederacji, powiedział, że "to się nadaje do komisji etyki i także do potępienia takich zachowań". - Jeżeli ma jakieś kłopoty, musi sobie sam z nimi poradzić. Nie powinien wciągać w to całego Sejmu i żeby cała Polska o tym dyskutowała - podsumował. "Bardzo przepraszam wszystkich za moje wczorajsze zachowanie" - napisał w piątek w specjalnym oświadczeniu Ryszard Wilk. Polityk Konfederacji przyznał w nim, że "przegrywa z chorobą alkoholową".
Patryk Michalski

P. Michalski

Opcje
Wywiad z Nawrockim w WP. "To już jest daleko od Lecha Kaczyńskiego"
3:00

Wywiad z Nawrockim w WP. "To już jest daleko od Lecha Kaczyńskiego"

W Wirtualnej Polsce ukazał się wywiad z kandydatem PiS, szefem IPN Karolem Nawrockim. Mówi w nim m.in., że Ukraina "nie traktuje Polski po partnersku, jest niewdzięczna, a w wielu kwestiach zachowuje się nieprzyzwoicie". Na pytanie, czy podałby rękę Władimirowi Putinowi, Nawrocki odpowiada, że "zrobiłby wszystko, czego wymagałby interes Polski". Powiedział także, że "Unia Europejska nie jest dziś partnerem do rozmów o bezpieczeństwie świata", a "dream team", który zasiadłby do stołu i negocjował kwestie dotyczące Ukrainy, to Polska, Ukraina, Stany Zjednoczone i Rosja. - Ma pan wrażenie, że kandydat popierany przez PiS odchodzi od tego, co Prawo i Sprawiedliwość głosiło przez wiele lat, jeśli chodzi o polsko-ukraińskie stosunki, jeśli chodzi o Lecha Kaczyńskiego? - zapytał prowadzący program "Tłit" WP polityka KO Pawła Kowala. - To już jest daleko od Lecha Kaczyńskiego. Jeżeli chodzi o sprawy bezpieczeństwa i stosunków międzynarodowych, to jest taki intelektualny groch z kapustą, szczerze mówiąc - stwierdził gość programu. Kowal przekonywał, że bardzo się cieszy, że "jest kandydat Rafał Trzaskowski, który ma doświadczenie w sprawach międzynarodowych". - Przy takich wypowiedziach kontrkandydata, przedstawiciela PiS, widać siłę i kompetencje Trzaskowskiego - mówił polityk KO. Czy według pana to jest odejście od tych idei głoszonych przez Lecha Kaczyńskiego? - dopytywał dziennikarz. Według gościa programu "dwie postaci historyczne, które są najczęściej przywoływane przez pisowców, są najczęściej przez nich zniekształcone i oszukiwane". - Po pierwsze to Lech Kaczyński, jeżeli chodzi o politykę wschodnią, i Jan Paweł II, jeżeli chodzi o politykę europejską. To znaczy pisowcy niczyjej myśli tak bardzo nie ignorują i nie lekceważą, jak Lecha Kaczyńskiego w sprawach polityki wschodniej, a Jana Pawła II w sprawach polityki europejskiej - podsumował.
Patryk Michalski

P. Michalski

Opcje
Uderza w Dudę. Zarzucił mu złe intencje. "Bawią się Polską"
3
3:23

Uderza w Dudę. Zarzucił mu złe intencje. "Bawią się Polską"

Premier Mateusz Morawiecki w wywiadzie dla "Faktu" zapowiedział, że w najbliższych dniach zaprezentuje skład nowego rządu. Mówił o chęci współpracy z Konfederacją i Trzecią Drogą, które stale zaprzeczają takiej możliwości. - Premier błaznuje - skomentował w programie "Tłit" WP poseł Koalicji Obywatelskiej Paweł Kowal. - Wie pan, że jestem bardzo delikatny, ale (...) ani pan nie mówi poważnie, ani ja nie mówię poważnie, ale przede wszystkim niepoważny jest Morawiecki. On wie, że nie ma większości i robi to po to, by grać na czas. To jest super nie ok, co robi prezydent z premierem Morawieckim. Oni błaznują, bawią się Polską i oszukują opinię publiczną, bo sprawiają wrażenie, że mają możliwość powołania rządu w ramach tego Sejmu. W rzeczywistości chodzi im o to, by dociągnąć jeszcze miesiąc albo troszkę dłużej, pousadzać swoich ludzi na stanowiskach i zniszczyć trochę dokumentacji. Rzetelne podejście ze strony prezydenta powinno być takie: siedział na sali, widział jaka jest większość, wie, że jest podpisana umowa koalicyjna i powinien powierzyć misję tworzenia rządu większości, a nie mniejszości. Oni sami chodzą po Sejmie i się uśmiechają, bo wiedzą, że to jest na żarty. Nie można się tak bawić krajem. Wiele rzeczy zniszczyli i niszczą nadal. Rząd to nie jest zabawka. Destabilizują Sejm. To wszystko politycznie obciąża prezydenta - dodał.
Michał Wróblewski

M. Wróblewski

Opcje
Statystyki są bezlitosne dla TVP. W studiu wybuchła kłótnia
2
6:10

Statystyki są bezlitosne dla TVP. W studiu wybuchła kłótnia

Zaskakujący kierunek dyskusji w programie "Tłit" WP, w której z wiceministrem spraw zagranicznych Pawłem Jabłońskim (PiS) oraz byłym szefem MSZ Pawłem Kowalem (KO) podsumowaliśmy wizytę prezydenta USA Joe Bidena w Polsce. - Nie miałem wrażenia, żeby twierdził albo nawet sugerował, iż Polska jest jakimś niepasującym puzzlem do układanki - powiedział wiceminister Jabłoński, odpowiadając na uwagi opozycji, że część słów Bidena politycy PiS powinni wziąć do siebie. Wiceszef resortu dyplomacji w rządzie Mateusza Morawieckiego stwierdził też, że jeżeli ktoś stawia zarzut zagrożenia wolności wyborów w Polsce, to powinien przedstawić dowody. - Jest wyjątkowy czas, więc warto mówić prawdę - zareagował Paweł Kowal. - Wystarczy wziąć statystyki rządowej telewizji, w której na przykład nie wystąpiłem od siedmiu lat ani razu - wskazał poseł opozycji. - Nie ma co żartować - mówił dalej, reagując na gesty ministra, i zarzucając TVP zorganizowanie kampanii przeciw bliskim. - Nie wpływa to na wynik wyborczy? Jeśli mamy kilka miesięcy do wyborów, a telewizja publiczna w 80 proc. pokazuje tylko przedstawicieli rządu? - pytał wzburzony Paweł Kowal. W odpowiedzi Jabłoński oznajmił, że kiedy chodzi do TVN, to wyłączają mu mikrofon, zestawiając w ten sposób, jak zawsze w przypadku polityków obozu Jarosława Kaczyńskiego, prywatną stację z publiczną telewizją utrzymywaną z pieniędzy wszystkich podatników. - W studiu TVP byśmy się nie mogli spotkać - skomentował Kowal. Więcej w materiale wideo.
Mateusz Ratajczak

M. Ratajczak

Opcje
"Powstanie humanitarne" przeciw Putinowi. Niezwykły gest
6:42

"Powstanie humanitarne" przeciw Putinowi. Niezwykły gest

W programie "Tłit" gośćmi Mateusza Ratajczaka byli aktualny wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński i były wiceszef MSZ Paweł Kowal z Koalicji Obywatelskiej. Politycy wspominali pierwsze dni i godziny po wybuchu wojny w Ukrainie. - Pamiętam, że w pewnym momencie zaczęły się pojawiać głosy analityków, że Putin jednak nie zaatakuje. Był cień nadziei, ale szykowaliśmy się na najgorsze. Byliśmy gotowi - mówił Jabłoński. Paweł Kowal wspominał, że niemal od razu po wybuchu wojny, udał się w rejon granicy. - W moim przypadku to był od razu wyjazd na granicę. Były prośby o przewiezienie kogoś, o załatwienie dokumentów. Przez pierwsze dwa tygodnie miałem wrażenie, że noc nie istniała - przyznał. - Polska nagle stała się państwem frontowym. Zobaczmy, ile teraz wydajemy na zbrojenia i wywiad. Najważniejsze, że Polacy się zmobilizowali. To była unikalna mobilizacja, "powstanie humanitarne" przeciw Putinowi. Myśmy naprawdę pomogli Ukraińcom, przyjęliśmy ich ponad 7 milionów. Teraz pozostaje pytanie, czy poprzestaniemy na laurach - mówił Kowal. - My nie zatrzymujemy się, nie klepiemy się po plecach. Wykorzystujemy najlepiej, jak można tę sytuację, gdy wzrosło znaczenie Polski na arenie międzynarodowej. To, co teraz nas czeka, to pokazanie silnej woli. Musimy budować współpracę na przyszłość - ocenił Jabłoński.
Mateusz Ratajczak

M. Ratajczak

Opcje