paweł kowal (strona 4 z 7)

Paweł Kowal: Putin jest szaleńcem wojennym. Może posunąć się dalej niż dziś sądzimy
WIDEO

Paweł Kowal: Putin jest szaleńcem wojennym. Może posunąć się dalej niż dziś sądzimy

Reporter WP Klaudiusz Michalec rozmawiał w Sejmie z Pawłem Kowalem, posłem Koalicji Obywatelskiej. Pytał go, jak Polska powinna zachować się wobec rosyjskiej inwazji na Ukrainę. - Teraz decydujące są dosłownie godziny, może kilka dni. Chodzi o to, żeby powstrzymać inwazję rosyjską. Nie dopuścić do zajęcia Kijowa i przejęcia Ukrainy - ocenił. Potem wyliczał, co jego zdaniem należy zrobić, by osiągnąć ten cel. - Szybki wyjazd polskich negocjatorów do stolic państw Unii Europejskiej i NATO. Pokazanie zagrożeń, które wiążą się z tym, gdyby Putin wszedł do Kijowa. Przygotowanie pomocy humanitarnej i wojskowej Ukrainie. Wysłanie ekwipunku dla uchodźców wewnętrznych na terenie Ukrainy, których już niebawem będzie moim zdaniem dość dużo - mówił. Podkreśli jednak, że najważniejsze jest wprowadzenie szybkich sankcji przeciwko Rosji. - Każdy, kto przykłada rękę do polityki Putina, czyli całe jego otoczenie, powinno wiedzieć, że nie są bezpieczni ani osobiście, ani ich rodziny, ani ich pieniądze, ani ich majątek na zachodzie Europy. To powinno krótko i jednoznacznie wybrzmieć - zaznaczył. I podkreślił, że powinny być one wprowadzone jak najszybciej, by móc ewentualnie powstrzymać dalszych pochód wojsk Putina do polskiej granicy. - Każdy rozumie, że to będzie już zupełnie inny świat, w który wtedy będziemy żyli - stwierdził gorzko. Kowal podkreślił też, że nie należy mówić tylko i wyłącznie o pomocy Ukrainie, ale przede wszystkim o naszym bezpieczeństwie. - Ukraińcy dzisiaj walczą za nasze bezpieczeństwo i to dzisiaj muszą usłyszeć, że ich miejsce jest w Unii Europejskiej, w NATO, że są częścią naszej wspólnoty. Ich walka daje nam czas na to, żeby się przygotować na następne kroki Putina. Putin jest szaleńcem wojennym - tutaj należy nie mieć złudzeń. To może pójść znacznie dalej niż ktoś dzisiaj sądzi - ostrzegał. - Zamiast się bać, zamiast się straszyć wzajemnie, ale też zamiast się kłócić, trzeba mieć plan jak dalej przeciwdziałać ruchom Putina. Potrzebujemy takiego planu ze strony rządu - podsumował.
Apel Morawieckiego do Tuska. "Premier popełnia błędy z '39 roku"
WIDEO

Apel Morawieckiego do Tuska. "Premier popełnia błędy z '39 roku"

Premier Mateusz Morawiecki wezwał Donalda Tuska do tego, aby zrezygnował z przewodniczenia Europejskiej Partii Ludowej. Szef polskiego rządu zasugerował również, że to przez szefa PO i EPL Władimir Putin ma gazociąg Nord Stream 2 i może szachować Europą. Komentarz w tej sprawie zabrał poseł Koalicji Obywatelskiej Paweł Kowal. - Miałem wrażenie, że to twardy akt desperacji ze strony pana premiera - powiedział w "Newsroomie" Wirtualnej Polski polityk i przypomniał, że niegdyś Morawiecki był doradcą Tuska. - Ten apel oczywiście jest głupi i jest dowodem jakiejś diabelskiej przewrotności - dodał gość WP. Poseł zaznaczył, że premier prowadzi apelem do "izolacji Polski" ws. decydowania przywódców o tym, jak mają reagować instytucje europejskie i NATO w związku z kryzysem na Ukrainie". - On (premier - przyp. red.) powtarza błędy Polski z '39 roku. Obraża tych partnerów, z którymi będzie musiał niedługo rozmawiać, gdyby doszło do agresji Rosji - wyjaśnił rozmówca Mateusza Ratajczaka. - To, co wyprawiał w czwartek premier, było następnym krokiem w ramach polskiego politycznego szaleństwa - dodał poseł. Gość WP został także zapytany o powód spotkania Morawieckiego z przedstawicielami prawicowych partii w Madrycie. - To mruganie do Rosji w tej sytuacji jest niepojęte - podkreślił Kowal i dodał, że na spotkaniu pojawią się członkowie prorosyjskich partii w Europie.
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska
Kolejna odsłona afery wokół Łukasza Mejzy. Poseł KO wzburzony
WIDEO

Kolejna odsłona afery wokół Łukasza Mejzy. Poseł KO wzburzony

"Kłamstwo" i "nękanie" - tak działalność firmy Łukasza Mejzy opisują rodzice chorych dzieci, którzy odbierali telefony od jego współpracowników. - Gdy powiedziałam, że jestem za biedna, przestali się do mnie odzywać - mówi jedna z matek, która otrzymała na skrzynkę pocztową folder reklamowy spółki obecnego wiceministra sportu. Wirtualna Polska publikuje relacje kolejnych rodziców, których na kontrowersyjną terapię chcieli namówić ludzie z firmy Łukasza Mejzy. Artykuł skomentował w programie "Tłit" poseł Koalicji Obywatelskiej Paweł Kowal. - Czeka nas kolejny dzień milczenia i udawania Greka przez polityków PiS. Czy 10 lat temu byłoby coś takiego możliwe? Czy jeszcze 8 lat temu byłoby coś takiego możliwe? - pytał. Kowal odniósł się też do słowa szefa Partii Republikańskiej Adama Bielana, który w TVP Info stwierdził, że o dalszych losach Mejzy zdecydują minister sportu i premier. Bielan zaznaczył, że jedyną przesłanką do usunięcia wiceministra z rządu będzie udowodnienie mu złamania prawa. Co na to Kowal? - Wie pan, co by kiedyś było? Szybkie sprawdzenie (...), 1-2 dni i dymisja - przekonywał. Pytany, dlaczego Mejza nadal jest wiceministrem, stwierdził: "Dziś dla nich ważna jest nie prawda, oni nawet tego nie sprawdzają. Dla nich jest ważne tylko to, żeby utrzymali władzę. I ludzie powoli zaczynają to widzieć".
Natalia Durman Natalia Durman