Patryk Jaki (strona 6 z 44)

Patryk Jaki o Unii Europejskiej: Niemcy zawsze próbowali podbić Polskę
2
3:02

Patryk Jaki o Unii Europejskiej: Niemcy zawsze próbowali podbić Polskę

Gościem Mateusza Ratajczaka w programie "Newsroom" WP był europoseł Patryk Jaki, którego poproszono o komentarz w związku z wypowiedzią Donalda Tuska, w której lider PO zarzucił formacji Jakiego eurosceptycyzm. - Problem polega na tym, że Unia cały czas się zmienia i to już nie jest ten sam projekt, który był w 2004 roku. W historii zawsze było tak, że Niemcy - ze względu silnej gospodarki, ale i pewnej mentalności - zawsze próbowali podbić Polskę. Dzisiaj nie muszą już używać narzędzi militarnych, żeby zbudować w Polsce swoje pole sprawczości. I oni używają UE do tego, aby zawładnąć Polską - powiedział Jaki. - To w takim razie po co my w takiej Unii, skoro jest mechanizmem dominacji Niemiec? - dopytywał Ratajczak. - Dlatego, że Polska ma ogromny wkład w tworzenie Europy. W czasach, gdy wokół panował absolutyzm albo decyzje były podejmowane w wąskich gronach jednostek, Polska była w stanie rozbudować swoje państwie nie podbojem, ale współpracą. Dlatego Polska ma szczególne prawo, aby mówić o Europie, ponieważ budowała ją od samego początku. Musimy zrozumieć, że w UE jest dzisiaj tak, że państwa w pierwszej kolejności, niestety, bronią własnych interesów, a dopiero potem myślą o interesach innych. Im szybciej to zrozumiemy, tym będzie nam łatwiej - stwierdził europoseł.
To czas na pożegnanie Morawieckiego? Jaki o sytuacji premiera
2
6:36

To czas na pożegnanie Morawieckiego? Jaki o sytuacji premiera

- To jest zawsze decyzja największego koalicjanta. My jesteśmy małym, ideowym środowiskiem, które odzywa się zawsze wtedy, gdy sprawa dotyczy racji stanu - stwierdził w programie "Newsroom" w WP europoseł Patryk Jaki z Solidarnej Polski, pytany o to, czy po wyroku TSUE premier powinien podać się do dymisji. Przypomnijmy, że lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro określił zgodę Mateusza Morawieckiego na mechanizm warunkowości jako "historyczny błąd". - Bronimy wspólnego rządu, jednak zawsze dla nas najważniejsze są sprawy Polski, bo władza to nie jest cel sam w sobie. W takich sprawach, jak pozycja ustrojowa Polski w Unii Europejskiej warto mówić głośno, jak sytuacja wygląda, Polacy mają prawo o tym wiedzieć - dodał. Pytany, jak to jest możliwe, że można wytykać "historyczny błąd", a jednocześnie go popierać, odparł, że "to proste". - Zakładam, że u pana w redakcji też nie wszyscy się ze sobą zgadzacie, a jednak współpracujecie, bo widzicie z tego więcej korzyści niż strat. Dokładnie tam samo jest w przypadku naszego rządu. Gdybym miał sobie wyobrazić, jaka jest alternatywa, czyli, że alternatywą są ludzie, którzy by zgadzali się dokładnie na wszystko, czego chce Bruksela, a nawet niektórzy zgłaszają, że robiliby jeszcze więcej, to tutaj rachunek jest prosty. Trzeba pamiętać, że w polityce musimy się kierować pragmatyzmem i wyciągać to, co jest najważniejsze dla Polski. To jednak nie zmienia faktu, że my musimy zrozumieć, o co tutaj chodzi. Moim zdaniem Niemcy chcą, używając instytucji Unii Europejskiej, zdominować Polskę. Chcą zawłaszczyć Polskę w taki sposób, żeby można było zmieniać każdą polską decyzję. Jeżeli my się zgodzimy na to, że TSUE może zmienić każdą decyzję polskich władz, to będzie oznaczać, że Polska się już we własnym kraju nie rządzi. A przypominam, że na to traktaty nie pozwalają, bo zgodnie z nimi Unia nie jest państwem i ma tylko te kompetencje, które państwa jej przekazały mówił. - Tu nie chodzi o to, czy ktoś unijny, czy antyunijny. Tu chodzi o to, czy ktoś jest propolski, czy antypolski, czy my chcemy, by Polska istniała i byśmy sami o niej decydowali, bez względu na to, kto będzie rządził, czy ma o tym decydować Berlin - dodał Patryk Jaki.
Violetta Baran Violetta Baran
Jaki o wyroku TSUE: musimy powiedzieć Unii ‘’nie’’. Jeśli ich umowa nie obowiązuje, to nas też
3:35

Jaki o wyroku TSUE: musimy powiedzieć Unii ‘’nie’’. Jeśli ich umowa nie obowiązuje, to nas też

Patryk Jaki, europoseł Solidarnej Polski, był gościem programu "Newsroom". Komentował środowy wyrok TSUE w sprawie mechanizmu warunkowości. Stwierdził, że jeśli Polska go zaakceptuje, to musi pogodzić się z faktem, że "nie ma własnej konstytucji". Polityk podzielił się także swoją wizją polityki, jaką Polska powinna przyjąć wobec instytucji unijnych po wyroku. - W czerwcu mają być jakieś dyskusje o przyszłości Europy, również tej ustrojowej. Ja uważam, że Polska w tej chwili powinna przestać wreszcie dawać się bić. Musimy pokazać, że potrafimy powiedzieć "nie", bo jesteśmy bardzo ważnym państwem - mówił. I wskazał, jak wyobraża sobie dalszy dialog z UE. - Jeżeli wy [instytucje unijne] nam chcecie odliczać pieniądze, które nam się należą, to my będziemy je odliczać od składki. Jeżeli was umowa nie obowiązuje, to nas też nie obowiązuje - mówił. Dalej, w chaotycznym wywodzie, wspomniał, że w takiej sytuacji Polska powinna zaniechać transformacji energetycznej, która, jego zdaniem, będzie kosztować Polskę 2,5 biliona złotych. - To doprowadzi do zubożenia Polaków. Zresztą już widać w rachunkach efekty "zielonej inflacji" - podkreślił. Jaki zaznaczył, że poprzez taką "twardą postawę" możemy zbudować sobie dobrą pozycję negocjacyjną przed czerwcową dyskusją o przyszłości Europy. Pytany o swoje negatywne komentarze pod adresem prezydenta, Jaki powiedział, że zdaje sobie sprawę jak zostało to odebrane w szeregach PiS. - Nasz obóz potrzebuje takiego uderzenia, by otrzeźwieć - podkreślił. Zaznaczy, że projekt Andrzeja Dudy ws. Izby Dyscyplinarnej SN jest jakby "przepisany od Iustitii".