Patryk Jaki (strona 5 z 43)

To czas na pożegnanie Morawieckiego? Jaki o sytuacji premiera
WIDEO

To czas na pożegnanie Morawieckiego? Jaki o sytuacji premiera

- To jest zawsze decyzja największego koalicjanta. My jesteśmy małym, ideowym środowiskiem, które odzywa się zawsze wtedy, gdy sprawa dotyczy racji stanu - stwierdził w programie "Newsroom" w WP europoseł Patryk Jaki z Solidarnej Polski, pytany o to, czy po wyroku TSUE premier powinien podać się do dymisji. Przypomnijmy, że lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro określił zgodę Mateusza Morawieckiego na mechanizm warunkowości jako "historyczny błąd". - Bronimy wspólnego rządu, jednak zawsze dla nas najważniejsze są sprawy Polski, bo władza to nie jest cel sam w sobie. W takich sprawach, jak pozycja ustrojowa Polski w Unii Europejskiej warto mówić głośno, jak sytuacja wygląda, Polacy mają prawo o tym wiedzieć - dodał. Pytany, jak to jest możliwe, że można wytykać "historyczny błąd", a jednocześnie go popierać, odparł, że "to proste". - Zakładam, że u pana w redakcji też nie wszyscy się ze sobą zgadzacie, a jednak współpracujecie, bo widzicie z tego więcej korzyści niż strat. Dokładnie tam samo jest w przypadku naszego rządu. Gdybym miał sobie wyobrazić, jaka jest alternatywa, czyli, że alternatywą są ludzie, którzy by zgadzali się dokładnie na wszystko, czego chce Bruksela, a nawet niektórzy zgłaszają, że robiliby jeszcze więcej, to tutaj rachunek jest prosty. Trzeba pamiętać, że w polityce musimy się kierować pragmatyzmem i wyciągać to, co jest najważniejsze dla Polski. To jednak nie zmienia faktu, że my musimy zrozumieć, o co tutaj chodzi. Moim zdaniem Niemcy chcą, używając instytucji Unii Europejskiej, zdominować Polskę. Chcą zawłaszczyć Polskę w taki sposób, żeby można było zmieniać każdą polską decyzję. Jeżeli my się zgodzimy na to, że TSUE może zmienić każdą decyzję polskich władz, to będzie oznaczać, że Polska się już we własnym kraju nie rządzi. A przypominam, że na to traktaty nie pozwalają, bo zgodnie z nimi Unia nie jest państwem i ma tylko te kompetencje, które państwa jej przekazały mówił. - Tu nie chodzi o to, czy ktoś unijny, czy antyunijny. Tu chodzi o to, czy ktoś jest propolski, czy antypolski, czy my chcemy, by Polska istniała i byśmy sami o niej decydowali, bez względu na to, kto będzie rządził, czy ma o tym decydować Berlin - dodał Patryk Jaki.
Violetta Baran Violetta Baran
Jaki o wyroku TSUE: musimy powiedzieć Unii ‘’nie’’. Jeśli ich umowa nie obowiązuje, to nas też
WIDEO

Jaki o wyroku TSUE: musimy powiedzieć Unii ‘’nie’’. Jeśli ich umowa nie obowiązuje, to nas też

Patryk Jaki, europoseł Solidarnej Polski, był gościem programu "Newsroom". Komentował środowy wyrok TSUE w sprawie mechanizmu warunkowości. Stwierdził, że jeśli Polska go zaakceptuje, to musi pogodzić się z faktem, że "nie ma własnej konstytucji". Polityk podzielił się także swoją wizją polityki, jaką Polska powinna przyjąć wobec instytucji unijnych po wyroku. - W czerwcu mają być jakieś dyskusje o przyszłości Europy, również tej ustrojowej. Ja uważam, że Polska w tej chwili powinna przestać wreszcie dawać się bić. Musimy pokazać, że potrafimy powiedzieć "nie", bo jesteśmy bardzo ważnym państwem - mówił. I wskazał, jak wyobraża sobie dalszy dialog z UE. - Jeżeli wy [instytucje unijne] nam chcecie odliczać pieniądze, które nam się należą, to my będziemy je odliczać od składki. Jeżeli was umowa nie obowiązuje, to nas też nie obowiązuje - mówił. Dalej, w chaotycznym wywodzie, wspomniał, że w takiej sytuacji Polska powinna zaniechać transformacji energetycznej, która, jego zdaniem, będzie kosztować Polskę 2,5 biliona złotych. - To doprowadzi do zubożenia Polaków. Zresztą już widać w rachunkach efekty "zielonej inflacji" - podkreślił. Jaki zaznaczył, że poprzez taką "twardą postawę" możemy zbudować sobie dobrą pozycję negocjacyjną przed czerwcową dyskusją o przyszłości Europy. Pytany o swoje negatywne komentarze pod adresem prezydenta, Jaki powiedział, że zdaje sobie sprawę jak zostało to odebrane w szeregach PiS. - Nasz obóz potrzebuje takiego uderzenia, by otrzeźwieć - podkreślił. Zaznaczy, że projekt Andrzeja Dudy ws. Izby Dyscyplinarnej SN jest jakby "przepisany od Iustitii".
Walki w Zjednoczonej Prawicy. Ekspert komentuje
WIDEO

Walki w Zjednoczonej Prawicy. Ekspert komentuje

Prof. Sławomir Sowiński, politolog z UKSW, było gościem programu "Newsroom". Zapytano go najpierw o ocenę zachowania Patryka Jakiego z Solidarnej Polski, który mocno skrytykował inicjatywę prezydenta Andrzeja Dudy, czyli projekt ustawy o Sądzie Najwyższym. Badacz stwierdził, że to kolejny przykład walki o eurosceptycznego wyborcę w obozie Zjednoczonej Prawicy - pomiędzy PiS a Solidarną Polską. Zwrócił jednak uwagę, że cała sprawa została ostatecznie załagodzona. - Gdyby ją zaogniono, trudno byłoby sobie wyobrazić dalsza współpracę Zjednoczonej Prawicy z prezydentem - ocenił. Poza tym Sowiński zwrócił uwagę, że rząd - po porażce Polskiego Ładu - znalazł w "politycznym dryfie" i intensywnie szuka jakieś "nowej dynamiki". Jedną z nich są próby zakończenia sporu z Komisją Europejską w sprawie Komisji Dyscyplinarnej SN – vide projekty ustaw prezydenta i posłów PiS w tej sprawie - i odblokowania środków z Krajowego Planu Odbudowy. - Rząd idzie do politycznej Kanossy - ocenił Sowiński - Jeszcze w zeszłym roku słyszeliśmy, że nie będziemy uznawać wyroków TSUE, a teraz padają słowa, że jednak będą one uznawane. PiS wyraźnie chce poprawy stosunków z instytucjami unijnymi. - Teraz Ziobro musi sobie odpowiedzieć pytanie, czy poprzeć ten ugodowy kurs, czy dalej walczyć o eurosceptycznego, konserwatywnego wyborcę i wyjść z koalicji. Wtedy PiS będzie musiał szukać sojuszników do rozwiązania sporu z KE w opozycji - ocenił.