nowa lewica (strona 4 z 11)

Samowolka PSL i awantura w koalicji? "Niewłaściwa sytuacja"
WIDEO

Samowolka PSL i awantura w koalicji? "Niewłaściwa sytuacja"

W czwartek minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk zaprezentował założenia nowej strategii mieszkaniowej, która ma zastąpić krytykowany "Kredyt na start". Panie ministrze, czy program "Pierwsze Klucze" zyska aprobatę koalicjantów? - z takim pytaniem Michał Wróblewski, prowadzący program "Tłit" WP, zwrócił się do swojego gościa, wiceministra zdrowia, polityka Nowej Lewicy Wojciecha Koniecznego. - To jest program, który się zarysowuje. Jeszcze go dokładnie nie znam, został dopiero przedstawiony, ale bez szczegółów, znaczy bez spraw, które należy jeszcze wyjaśnić - odparł wiceminister. Przypomniał, że Lewica ma swoje propozycje, które zostały przedstawione w ministerstwie. - Więc być może będą dwa projekty równoległe realizowane. To nie byłoby złe, bo rynek uzyskałby dwie propozycje - dodał. - Szkopuł w tym, panie ministrze, minister Paszyk i generalnie ludowcy, którzy za działkę dopłat do kredytów odpowiadają, ignorują Lewicę. Wiceminister Lewandowski, który miał z ramienia Lewicy zajmować się mieszkalnictwem, dowiedział się o konferencji ministra Paszyka dopiero w czwartek i nie został na nią zaproszony. O szczegółach propozycji dowiedział się dopiero na konferencji. Czy to nie jest problem? - zauważył prowadzący program. - Tak, komunikacja jest problemem - odparł polityk Nowej Lewicy. - To jest niewłaściwa sytuacja, może potem rodzić kontrowersje - stwierdził. Dodał, że każdy program, który ma pomóc młodym ludziom zdobywanie mieszkań, zasługuje na wsparcie i Lewica prawdopodobnie go poprze. - Ale formy mają znaczenie, a tutaj można przyjąć, że chyba w kontrze do lewicy stworzono swój projekt - ocenił. Prowadzący program zwrócił uwagę, że obserwując dyskusje na ten temat można odnieść wrażenie, iż każdy chce kogoś okiwać, oszukać, każdy proponuje własne propozycje, nie informując o nich koalicyjnych partnerów. - Jak to w końcu przeciąć? - dopytywał gościa programu. - To jest trochę, że tak powiem, koloryt kampanii - odparł polityk Nowej Lewicy. - Ta kampania wchodzi w etap taki, że rzeczywiście każdy chce przedstawić swoje propozycje i może ta separacja informacyjna właśnie stąd się wzięła, że chciano to przedstawić jako swój projekt - dodał wiceminister Wojciech Konieczny.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Violetta Baran Violetta Baran
Lewica o drożyźnie i cenach prądu. Trela uderza w PiS: To są zapóźnienia z 8 lat
WIDEO

Lewica o drożyźnie i cenach prądu. Trela uderza w PiS: To są zapóźnienia z 8 lat

- Mam nadzieję, że niedługo będzie taniej, a już jest nie tak drogo, jak było i to jest dobra informacja. Czy będzie taniej za tydzień, dwa tygodnie, miesiąc? Tego dokładnie nie wiem – przyznał poseł Tomasz Trela z Nowej Lewicy zapytany w Sejmie o drożyznę w sklepach i wysokie ceny energii. - Wiem natomiast, że w tym roku będzie rekordowy wzrost gospodarczy, mamy najniższe bezrobocie w historii, mamy odblokowane pieniądze z Unii Europejskiej, mamy programy społeczne, mamy rentę wdowią, będziemy mieli wyższe emerytury i renty, mamy podwyżki płac w sferze budżetowej i w sektorze gospodarczym pozabudżetowym, więc mam nadzieję, że splot tych wszystkich zdarzeń spowoduje, że ludziom się będzie żyło lepiej – wyliczał sukcesy rządu polityk Nowej Lewicy w rozmowie z reporterem WP Jakubem Bujnikiem. - To nie jest tak, że za dotknięciem czarodziejskiej różczki my w ciągu dwóch miesięcy wybudujemy elektrownie wiatrowe, że będą odnawialne źródła energii, są pewne zapóźnienia, które były też przez 8 lat. Jako Lewica o tym mówiliśmy, że jeśli rząd PiS nie będzie inwestował w energetykę odnawialną i jądrową to będziemy mieli wysokie ceny energii i niestety to się dzisiaj dzieje – przyznał polityk koalicji rządzącej. Przy okazji zaapelował do obywateli o "trochę cierpliwości". - Zdaję sobie sprawę z tego, że niektórym nie jest łatwo, ale robimy wszystko, by sytuacja w perspektywie najbliższych miesięcy i lat była lepsza – dodał Tomasz Trela.
Jakub Bujnik Jakub Bujnik
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski
Lewica uderza w ministra z PSL. "Przeszkoda, która ma nazwisko"
WIDEO

Lewica uderza w ministra z PSL. "Przeszkoda, która ma nazwisko"

Po roku rządów gabinetu Donalda Tuska, wiele z obietnic, które miały poprawić sytuację na rynku mieszkaniowym, nie zostało zrealizowanych. To m.in. uwolnienie gruntów Spółek Skarbu Państwa, 10 miliardów złotych na rewitalizację, remonty pustostanów należących do samorządów czy kredyt 0 proc. Tymczasem Nowa Lewica zapewnia, że ma plan na politykę mieszkaniową. - Ostatnio Lewica opublikowała strategię mieszkaniową, która jest najodważniejszym i najważniejszym dokumentem, jeśli chodzi o to, jak zwalczać kryzys mieszkaniowy po 1989 roku - powiedział w programie "Tłit" Wirtualnej Polski rzecznik Nowej Lewicy Łukasz Michnik. Partia Włodzimierza Czarzastego postuluje m.in. budowę mieszkań socjalnych i komunalnych, system dopłat oraz Fundusz Budownictwa Społecznego. Michnik podkreślił, że w mijającym roku udało się zabezpieczyć środki na budowę mieszkań, które mają zapewnić finansowanie wniosków złożonych przez samorządy na budowę mieszkań na rok 2025. - To olbrzymi krok do przodu. Oczywiście mamy obiektywne przeszkody, które mają konkretne imię i nazwisko. To jest Krzysztof Paszyk (minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk, PSL - red.), ale niemniej jesteśmy przekonani, że jesteśmy w stanie dogadać się z naszymi partnerami z PSL-u i wdrożyć reformy, które będą realnie zwalczać kryzys mieszkaniowy - oświadczył rzecznik Nowej Lewicy.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Maciej Zubel Maciej Zubel
Biedroń o kandydacie Lewicy. "To może być czarny koń tych wyborów"
WIDEO

Biedroń o kandydacie Lewicy. "To może być czarny koń tych wyborów"

Koalicja Obywatelska i PiS przedstawiły w weekend swoich kandydatów w wyborach prezydenckich. A co z kandydatem Lewicy? Kiedy poznamy jego nazwisko? - z takim pytaniem Patryk Michalski, prowadzący program "Tłit" WP, zwrócił się do gościa, europosła Roberta Biedronia z Nowej Lewicy. - Chcemy, żeby to były emocjonujące tygodnie, dlatego tej decyzji jeszcze nie podjęliśmy. W środę o godz. 11 będziemy mieli kolejne wyniki badań, które zleciliśmy i w ciągu najbliższych dni będziemy podejmowali decyzję. Myślę, że w połowie grudnia - na przełomie grudnia i stycznia będziemy przedstawiali naszą kandydaturę na prezydenta, albo prezydentkę - odparł polityk Nowej Lewicy. Nie chciał zdradzić wyników wcześniejszych badań, twierdząc, że "otworzyłoby to niepotrzebną dyskusję". Zapewnił, że Lewica ma "w kim wybierać". - Sami państwo na tej giełdzie podajcie nazwiska, całkiem mocne, szczególnie kobiet, które chcą startować w wyborach - dodał Biedroń. - Mówi pan "kandydat/kandydatka". Czy to oznacza, że Lewica rozważa też kandydatury spośród mężczyzn? - dopytywał Michalski. - Z badań wynika, że są też bardzo mocne szanse na poparcie przez nasz elektorat mężczyzn. Nie chciałbym przesądzać, do tej pory na giełdzie były nazwiska kobiet, jednak z tych badań nie wynika jednoznacznie, że takie jest oczekiwanie naszego elektoratu - odparł współprzewodniczący Nowej Lewicy. - Czyli nie wyklucza pan kandydatury mężczyzny? - zapytał wprost prowadzący. - Sytuacja jest dynamiczna. Tak, nie wykluczam - odparł Biedroń. - Ale wolałby pan, żeby to była kobieta? - dopytywał Michalski. - Uważam, że dzisiaj jest takie oczekiwanie społeczne, jeśli chodzi o Lewicę, że powinna to być kobieta. Zwłaszcza, że byłaby to jedyna kobieta w tym wyścigu prezydenckim - odparł polityk. - To mógłby być czarny koń tych wyborów - dodał Robert Biedroń, zapewniając, że sam nie zamierza startować.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran