WAŻNE
TERAZ

Wybory w Polsce 2050. Jest decyzja

newsroom (strona 4 z 65)

Oskarżają się nawzajem o agenturę. Ekspert: Dochodzi do absurdu
WIDEO

Oskarżają się nawzajem o agenturę. Ekspert: Dochodzi do absurdu

Jak rosyjska propaganda patrzy na zamach na premiera Słowacji Roberta Fico? - Dla Rosji to woda na młyn - komentował w programie "Newsroom WP" dr Michał Patryk Sadłowski. - Pokazuje w wewnętrznej propagandzie, że w państwie unijnym strzela się do premiera. To przestrzeń do pokazywania, że u nich jest lepiej, że w innych państwach też są zamachy. Propaganda mówi, że "to wina służb ukraińskich" - tłumaczył ekspert. - Musimy być odporni. Nie wolno wszystkiego tłumaczyć Rosją, bo to śmieszne. Rok temu większość mediów poddała się trendowi, że rosyjska armia to nieudacznicy, bo nie zdobyli Kijowa, a teraz okazałoby się, że rosyjskie służby są odpowiedzialne za wszystko na świecie - wyjaśnił. Jak tłumaczył Sadłowski, "należy to komentować z dystansem", zwłaszcza w Polsce. - Jeżeli każdy polityk używa wobec przeciwnika hasła "agent Rosji", to dochodzi do absurdu i jest to korzystne dla Rosji. Bo ona rozmywa swoją obecność ideologiczną, informacyjną, agenturalną i dyplomatyczną. Jeżeli trywializujemy zagrożenie rosyjskie, to propaganda może stać się skuteczna i ludzie zaczną w nią wierzyć - mówił. Zdaniem eksperta Rosjanie po 2022 r. wzmocnili propagandę i musieli to zrobić, bo tamtejsze media nie były gotowe na wojnę. - To miał być błyskawiczny cios, a Putin chciał to trzymać w tajemnicy - wskazał, a jednocześnie dodał, że to w połączeniu z polskim przekazem dot. wszechobecnych agentów, tworzy ogólny chaos.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Kto kandydatem PO na prezydenta? "Nie widzę go w najbliższym rozdaniu"
WIDEO

Kto kandydatem PO na prezydenta? "Nie widzę go w najbliższym rozdaniu"

Czy wygrana PiS w wyborach europejskich może być "na rękę" Donaldowi Tuskowi? Taką tezę w opinii dla Wirtualnej Polski przedstawił prof. Marek Migalski. - Rozumiem teorie myślenia kilkanaście kroków do przodu i przejeżdżania prętem po kratach, ale takie kalkulacje źle się kończą w polityce - komentował w programie "Newsroom WP" dr Mirosław Oczkoś. - Nie wiemy czy Trzaskowski wystartuje w wyborach prezydenckich. To kilkanaście miesięcy, w tym czasie wiele się może zdarzyć. Co mnie nie przekonuje do tamtej teorii? Donald Tusk walczy o dużo więcej niż władzę w Polsce, on chce być liderem w Europie. Obecnie ani Macron ani Scholz się nie sprawdzają. Gdyby w tej roli był Tusk, to byłoby to w kontrze do tej tezy. Donald Tusk pokazał przez wiele lat, że jest ambitny. Nie wykluczałbym, choć nie widzę tego w najbliższym rozdaniu, startu na prezydenta Polski. To byłoby domknięcie kariery. Potrzeba mu zwycięstwa nad Jarosławem Kaczyńskim, to by zakończyło ich dwudziestoletnią wojnę. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że w przyszłym roku Rafał Trzaskowski nie będzie kandydować. Mam jedną wątpliwość odnośnie kandydowania Donalda Tuska za rok. Prezydent ma w Polsce duże możliwości blokowania i małe kreowania. Patrząc na temperament Donalda Tuska, który jest teraz uwidoczniony, ma poczucie mocy - dodał.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki