"Nikt go nie znał". Mieszkańcy Chodzieży mówią o zbrodni
- To była bardzo spokojna i skryta rodzina. Jedyne, co zwróciło moją uwagę, to fakt, że przez całą noc w domu paliło się światło - mówi pani Grażyna. Zdaniem sąsiadów nic nie wskazywało na to, że na spokojnym osiedlu w Chodzieży dojdzie do ogromnej tragedii. Wszyscy są w szoku.
Maciej Szefer