Mateusz Morawiecki (strona 79 z 261)

"Polexit na raty". Mocna diagnoza prof. Dudka
3:58

"Polexit na raty". Mocna diagnoza prof. Dudka

Niemal połowa badanych oceniła w sondażu United Surveys dla WP, że zarówno Zbigniew Ziobro jak i Mateusz Morawiecki powinni stracić stanowiska, jeżeli Polska nie otrzyma pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy. Więcej respondentów uważa jednak, że to Zbigniew Ziobro powinien odejść z rządu. Agnieszka Kopacz-Domańska w programie "Newsroom WP" pytała prof. Antoniego Dudka czy ktoś może ponieść odpowiedzialność jeżeli Polska nie otrzyma pieniędzy z KPO. - Mogą polecieć (głowy - red.), ale dopiero przy okazji wyborów. Podejrzewam, że do wyborów tych pieniędzy nie dostaniemy. Większość Polaków słusznie uważa, że będzie za to odpowiadał rząd Zjednoczonej Prawicy i jego konflikt o wymiar sprawiedliwości. Odpowiedzialność Ziobry jest największa, ale Morawiecki i Kaczyński też są odpowiedzialni. Reakcją mogą być tylko wybory. Polacy będą wybierali w przyszłym roku nie tylko Parlament, ale też kierunek rozwoju Polski. Jeżeli pani marszałek Małgorzata Gosiewska (w programie "Tłit" - red.) zechciała stwierdzić, że sądy dalej źle wyglądają po siedmiu latach ich rządów, to jeżeli te rządy się utrzymają, to pseudoreformowanie wymiaru sprawiedliwości będzie trwało dalej przez kolejne lata i nie należy się spodziewać, by doprowadziło to do czegokolwiek innego poza Polexitem na raty. Nie wystąpimy z Unii Europejskiej jak Wielka Brytania, ale każdego roku będzie nas coraz mniej w Unii w wyniku kolejnych konfliktów, kar i wykluczeń - ocenił prof. Antoni Dudek. Czy Jarosław Kaczyński może rozważać pozyskanie środków z KPO bez wsparcia partii Zbigniewa Ziobry? Tak twierdzi poniedziałkowa "Rzeczpospolita". - Myślę, że Kaczyński to bardzo poważnie rozważa. Budżet jest w coraz gorszej sytuacji, a my tych pieniędzy bardzo potrzebujemy. Zwłaszcza rządzący, którzy chcą pokazać się w przyszłym roku wyborczo jako dobrzy gospodarze. To byłoby rozwiązanie, z którym mieliśmy do czynienia, gdy Polska przystępowała do Funduszu Odbudowy. Wtedy głosy Lewicy pomogły tę sprawę przegłosować. Ziobryści byli przeciw, ale pozostali w koalicji. Można sobie wyobrazić, że ustawa zostanie przyjęta np. z pomocą posłów PSL, a koalicja będzie dalej trwała. Ziobro powie, że się nie zgadza, ale dla dobra Polski on w tym rządzie pozostaje. Czekanie w stanie zawieszenia, w którym jesteśmy od roku, jest dla PiS-u niekorzystne - ocenił prof. Dudek.
Agnieszka Kopacz-Domańska

A. Kopacz-Domańska

Opcje
Ostra krytyka Morawieckiego. "PiS nie wziął tego pod uwagę"
8:02

Ostra krytyka Morawieckiego. "PiS nie wziął tego pod uwagę"

Premier ostatecznie wycofał się z obietnicy przekazania kilkudziesięciu milionów złotych premii dla polskich piłkarzy. Padła ona w trakcie kolacji z reprezentantami Polski - jeszcze przed wylotem na mistrzostwa świata w Katarze. Ujawniona przez Wirtualną Polskę informacja spowodowała serię krytycznych komentarzy, także wewnątrz rządu. W dodatku otoczenie Mateusza Morawieckiego długo zwlekało z jakąkolwiek oficjalną deklaracją w tej sprawie. O tym, że premier oraz jego otoczenie popełnili błąd, przekonany jest m.in. prof. Andrzej Rychard. Mówił o tym w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski. - Premier słyszy inne głosy, niż większość. Być może nie posłuchał swoich doradców, a może była to obietnica indywidualna. PiS myślał, że ludzi to porwie, ale PiS nie wziął pod uwagę jednej rzeczy, że wśród adresatów jest wiele osób starszych. Oni pamiętają reprezentację z roku 74'. Zawiódł słuch społeczny. To nie było dobrze zaplanowane. Ludzie widzą, że władza nie załatwia kluczowych problemów, a jednocześnie podejmuje nieuzasadnione próby wskoczenia w populistyczne nagrody. To budzi wściekłość. I to jest zadziwiające - gdzie są ci specjaliści, którzy dobrze wyczuwali to wszystko? Chyba, że premierowi się to wypsnęło bez kontroli. To jest, niestety dla rządzących, razem z wieloma innymi wskaźnikami, wskaźnik postępującej erozji - i kto wie, czy nie schyłkowości - ocenił prof. Rychard.
Patrycjusz Wyżga

P. Wyżga

DAS

Opcje
"Ziobryści" nie odpuszczą. Jasna zapowiedź po decyzji premiera
3:07

"Ziobryści" nie odpuszczą. Jasna zapowiedź po decyzji premiera

Jacek Ozdoba, wiceminister klimatu i środowiska, stracił część kompetencji w swoim resorcie. Doszło do tego niedługo po tym, jak w wywiadzie dla Wirtualnej Polski wprost skrytykował premiera Morawieckiego. Część mediów twierdzi jednocześnie, że ograniczenie kompetencji polityka Solidarnej Polski może mieć także związek z kontrolami, jakie Ozdoba nadzorował w kontekście działań tzw. mafii śmieciowych. Miały się tam pojawiać wątki polityczne. Michał Woś, partyjny kolega wiceministra, i jednocześnie członek rządu, deklarował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski, że sprawa okoliczności pozbawienia Ozdoby kompetencji wymaga pełnego wyjaśnienia. Zapowiedział jednocześnie, że Solidarna Polska będzie domagać się ich przywrócenia. - My się domagamy przywrócenia kompetencji. To nie jest właściwe traktowanie. Ministrów oceniamy po owocach. Jeśli wszczął mnóstwo postępowań, jeśli zaczął wyjaśniać różne afery - to rodzi się pytanie: kto za tym stał i dlaczego zabrano. Jeśli to polityczne, to się domyślam i mało to dżentelmeńskie ze strony pana premiera. Jeśli nie było to bezpośrednie polecenie pana premiera, to pytanie, kto chce służyć mafiom śmieciowym? Nie mówię, że to Mateusz Morawiecki. Gdyby się te sprawy potwierdziły, że przy różnego rodzaju kontrolach na składowiskach odpadów, miały się pojawić przyczyny zabrania kompetencji, to rzeczywiście wymaga bardzo poważnego prześledzenia - mówił w WP Woś.
Michał Wróblewski

M. Wróblewski

DAS

Opcje