WAŻNE
TERAZ

Szef MON po rozmowie z wysłannikiem Zełenskiego. Zabrał głos

magdalena sroka (strona 2 z 7)

To Święczkowski wydał opinię ws. Pegasusa. Sroka przeczytała na wizji
8:58

To Święczkowski wydał opinię ws. Pegasusa. Sroka przeczytała na wizji

Przewodnicząca komisji ds. Pegasusa Magdalena Sroka w programie "Tłit" WP zwróciła uwagę, że obecny prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski odegrał "ogromną rolę" w zakupie i wykorzystaniu Pegasusa. - My wezwaliśmy oczywiście Bogdana Święczkowskiego i jak przypuszczaliśmy, wiadomym było, że on nie przyjdzie i wiadomym było też, że immunitet jemu nie zostanie ściągnięty, ponieważ tę decyzję podejmuje Trybunał Konstytucyjny - powiedziała Sroka. W związku z tym komisja zwróciła się do Prokuratury Krajowej o to, żeby przesłuchała, dokładnie spisując pytania, które chciałaby zadać Święczkowskiemu komisja. Posłanka PSL poinformowała, że od końcówki roku 2016 politycy PiS u przygotowywali się, żeby wprowadzić Pegasusa dla polskich służb. - Doszło do zmiany przepisów w ustawach o konkretnych służbach, czyli policji, CBA, tak żeby dodać ten punkt, w którym można stosować kontrolę operacyjną również na urządzenia końcowe, czyli na telefony komórkowe. I kiedy doszło do takiej zmiany w tych przepisach, rozpoczęła się dyskusja i pojawiły się różne opinie służb, czy takie narzędzie, które będzie przełamywało zabezpieczenia, jest w ogóle możliwe do zastosowania w Polsce - powiedziała. Wówczas polska policja wydała taką opinię, że mimo tych zmian w ustawie o policji, w ramach kontroli operacyjnej nie można dokonać przełamania zabezpieczeń. Wtedy wkroczył Święczkowski, który 28 lipca 2017 roku wydał opinię jako prokurator krajowy, żeby to narzędzie wprowadzić. Przewodnicząca komisji przeczytała w trakcie programu tę opinię. - Myślę, że nie jest to opinia niejawna, choć trafiła do nas w materiałach niejawnych - przyznała. Poinformowała, że prawdopodobnie raport wykaże, że "trójkąt" odpowiedzialnych za wprowadzenie Pegasusa: byłego prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego, byłego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę oraz ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego. - To na pewno był krąg osób, które bardzo mocno pracowały na różnych poziomach, żeby doszło w Polsce do możliwości zakupienia i żeby zakupić system Pegasus w dużej tajemnicy, mam wrażenie, przed Mateuszem Morawieckim, co ciekawe - podsumowała.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Romanowski ma trafić do aresztu. "W tej chwili próbuje uniknąć kary"
5:44

Romanowski ma trafić do aresztu. "W tej chwili próbuje uniknąć kary"

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zastosował wobec byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego trzymiesięczny areszt. Jednak nie wiadomo, czy polityk przebywa w kraju, ponieważ jego pełnomocnik przekonuje, że przeszedł poważną operację. W programie "Tłit" WP posłanka PSL Magdalena Sroka podkreśliła, że "materiał zgromadzony dał podstawę, do tego, aby sąd podjął taką, a nie inną decyzję". - Czy to zwolnienie, które jest prezentowane przez pełnomocnika Romanowskiego, jest wystarczające? No nie, sąd orzekł, że mimo przebytej operacji Romanowski trafi do aresztu (...). To nie jest powód, aby uniknąć tymczasowego aresztowania - powiedziała posłanka. Prowadzący program dopytywał, czy PiS będzie próbowało zrobić z Marcina Romanowskiego "męczennika". - Męczenników już Prawo i Sprawiedliwość ma sporo. Każdy, kto ma odpowiadać karnie za to, z czym mieliśmy do czynienia przez ostatnie lata, staje się męczennikiem PiS-u. Niech wszyscy państwo ocenią, czy rzeczywiście mamy do czynienia z masową chorobliwością, czy z ludźmi, którzy zasługują na miano męczenników - powiedziała Sroka. - Przed prokuraturą, sądami, przed komisją opieramy się o przepisy prawa i to one jasno wytyczają ścieżkę, jak powinno postępować się w takiej, a nie innej sytuacji i nawet dla osób, które są chore, miejsce w tymczasowym areszcie się znajdzie - dodała.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Komisja ds. Pegasusa ma listę osób inwigilowanych? Sroka ujawnia
8:03

Komisja ds. Pegasusa ma listę osób inwigilowanych? Sroka ujawnia

Komisja śledcza ds. Pegasusa została powołana w styczniu tego roku do zbadania legalności, prawidłowości i celowości czynności podejmowanych z wykorzystaniem oprogramowania Pegasus. W programie "Tłit" WP Patryk Michalski zapytał przewodniczącą tejże komisji Magdalenę Srokę, kiedy będą kolejne zawiadomienia do prokuratury. Posłanka PSL przypomniała, że na początkowym etapie podczas badania zakupu systemu, komisja postanowiła złożyć zawiadomienia. - Zawiadomienia, które będą mogły bezpośrednio zostać włączone potem do postępowania prowadzonego przez zespół śledczy, który zajmuje się systemem Pegasus, one pewnie będą składane na sam koniec, kiedy będziemy prezentować raport z prac komisji - wyjaśniła. Podkreśliła, że chciałby, żeby 2025 był rokiem, kiedy komisja zakończy prace. - Pamiętajmy, że to wszystko będzie zależało od świadków. Jak widzimy w ostatnich miesiącach, robią wszystko, żeby utrudnić nam pracę - powiedziała Sroka. Prowadzący dopytywał, czy komisja zaczęła otrzymywać nowe dokumenty, których dotychczas służby nie chciały przekazać komisji. - Tak, mamy dostęp do materiałów operacyjnych. Rzeczywiście ta współpraca wygląda inaczej. Początkowo było trudno - odparła posłanka. Wyjaśniła, że służby słusznie chciały bronić form prac operacyjnych, jednak system Pegasus już nie funkcjonuje w Polsce. Dziennikarz zapytał, czy w związku z tym komisja ma dostęp do listy osób, które były inwigilowane. Sroka ujawniła, że komisja ma dokumenty dot. prac operacyjnych w stosunku do osób, wobec których ten system był stosowany. - Oczywiście ja nigdy do końca nie będę zadowolona. Zawsze wiem, że można by było więcej tych materiałów otrzymać, ale to wszystko przed nami - dodała.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul
Kołodziejczak zwrócił się do Sroki. "Mam wymagania"
5:46

Kołodziejczak zwrócił się do Sroki. "Mam wymagania"

Jak wynika z ustaleń TVN24, służby użyły Pegasusa wobec Klementyny Suchanow, a wobec Marty Lempart chciały jej użyć. Wniosek o użycie Pegasusa w stosunku do liderek Ogólnopolskiego Strajku Kobiet miał być argumentowany podejrzeniami o ich szpiegowską działalność. - Nie jestem zaskoczony tym, że jest więcej osób, które były inwigilowane lub miały być inwigilowane. Zaskakuje mnie to, jak daleko poprzednia władza przekraczała granice normalności - mówił w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak, przeciwko któremu również był używany system Pegasus. Kołodziejczak dodał, że do dziś nie otrzymał informacji, dlaczego służby zdecydowały się go inwigilować. - Dla mnie to wyjątkowo bolesne, bo każdy może usłyszeć: "podejrzewamy cię o coś, więc musimy zajrzeć w twoje życie prywatne, złamać wszelkie procedury, żeby cię prześwietlić". To nie ma żadnych podstaw - mówił gość WP. Według niego sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa powinna pracować szybciej. - Sam mam wymagania wobec przewodniczącej Magdaleny Sroki, żeby ta komisja działała troszkę sprawniej - podkreślił. - Chciałbym wiedzieć, co się działo i chciałbym wiedzieć to jak najszybciej. Jeżeli ktoś się tego podejmuje (kierowania komisją śledczą - red.) to powinien to robić w sposób sprawny i szybki, żeby prowadziło to do wyjaśnienia tej sprawy - dodał wiceminister.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Maciej Zubel Maciej Zubel