lex Kaczyński

Bura od prezesa PiS? Ozdoba tłumaczy
WIDEO

Bura od prezesa PiS? Ozdoba tłumaczy

- Nie było takich sytuacji. Tak w parlamencie bywa, że ustawy, które nie znajdują w parlamencie wsparcia wśród posłów muszą odpaść. To jest coś naturalnego - stwierdził w programie "Newsroom" w WP wiceminister klimatu, Jacek Ozdoba z Solidarnej Polski. Tak odniósł się do pytania, czy po odrzuceniu przez Sejm, także głosami Zjednoczonej Prawicy, projektu tzw. Lex Kaczyński, prezes PiS udzielił bury posłom swojego ugrupowania. - Akurat ta ustawa według mnie nie była dobra. Zagłosowałem za odrzuceniem, bo miałem wątpliwości co do regulacji prawnych, które się tam znajdowały i skutków, jakie może ona wywołać. Chociaż moje zdanie na temat walki z koronawirusem jest inne, niż mają moi koledzy i koleżanki z partii, mam akurat bardzo podejście prozdrowotne, proszczepionkowe, trochę więc tu polemizujemy - dodał. - Opozycja jakoś bardzo podniecona jest, Tusk, biega krzyczy, informuje, że już nie ma Zjednoczonej Prawicy. Na jego szczęście, czy nieszczęście, Zjednoczona Prawica jest silna i to głosowanie nie miało związku z większością parlamentarną, więc spokojnie - ocenił. Prowadzący program zwrócił uwagę, że jednak Zjednoczona Prawica tej większości nie ma, bo musi się opierać na głosach posłów Kukiz'15. Tymczasem, lider tego ugrupowania chce powołać komisję śledczą, która zajmie się inwigilacją, m.in. przy pomocy Pegasusa. - Polskie służby powinny mieć narzędzia, by zbierać materiał dowodowy w sposób legalny - stwierdził wiceminister Ozdoba. Zwrócił uwagę, na rozwój technologii i związaną z nim potrzebę dostosowania się służb do nowej sytuacji, temu ma służyć m.in. Pegasus. - Jeżeli toczyło się postępowanie, była zgoda sądu, to temat jest zamknięty. To jest próba wywołania medialnego show. Rozumiem, że opozycja chce powtórki z komisji śledczej Rywina, tylko że te sprawy są zupełnie nieporównywalne - ocenił Jacek Ozdoba.
Violetta Baran Violetta Baran
"Lex Kaczyński" było testem? Prof. Rychard o sile prezesa PiS
WIDEO

"Lex Kaczyński" było testem? Prof. Rychard o sile prezesa PiS

We wtorek część posłów PiS zagłosowała przeciwko "lex Kaczyński". - Rządzący są w coraz słabszej kondycji. Symbolem tej słabości było właśnie ostatnie głosowanie - komentował w programie "Newsroom" WP prof. Andrzej Rychard, dyrektor Instytutu Filozofii i Socjologii PAN. - Ja nie wierzę w te interpretacje, że Kaczyński sobie od początku wszystko tak dokładnie zaplanował, że chciał się pokłócić, aby nad wszystkim potem zapanować. Co najwyżej pozwolił, aby zrobić test: nie będzie dyscypliny, zobaczymy, czy mi wystarczy. (...) Kaczyński przegrał w dwóch etapach. Nie sądzę, żeby to Kaczyński wziął pióro do ręki i sam od początku do końca spisał tę ustawę. On rzucił główne idee, a potem dał jakimś ludziom, żeby to przygotowali. I oni zrobili knota, kompletnego knota, potworka legislacyjnego, a on musiał tego bronić. W drugim etapie Kaczyński poniósł porażkę w wyniku tego głosowania. To jest dużo za mało. O wiele więcej za mało niż spodziewał się w najczarniejszych snach - przekazał socjolog. Prowadzący Patrycjusz Wyżga dopytywał o "najsłabsze ogniwo koalicji". - Ja myślę, że największa słabość jest w tym miejscu, które chciałoby być najsilniejsze. To jest oczywiście Zbigniew Ziobro, potem jest Paweł Kukiz, a potem jest taka strefa szara, która widzi, że ten autobus daleko nie pojedzie - stwierdził prof. Rychard.
Konsternacja po słowach rzeczniczki PiS. "Pan redaktor był łaskaw przekręcić"
WIDEO

Konsternacja po słowach rzeczniczki PiS. "Pan redaktor był łaskaw przekręcić"

Rzeczniczka PiS Anita Czerwińska winą za klęskę ustawy "lex Kaczyński" obarczyła opozycję. - To głosowanie jest niezbitym dowodem na to, że opozycja nie chce dyskutować nad rozwiązaniami, które pozwolą zwalczyć pandemię. Niestety opozycja nie dopuściła nawet do rozmów nad poprawkami - stwierdziła. Do jej słów nawiązał prowadzący program "Tłit" Michał Wróblewski. - Opozycja powinna podać się do dymisji? Bo, jak rozumiem, ona sprawuje rządy w tym kraju - pytał wiceministra infrastruktury z PiS Marcina Horałę. - Pan redaktor był łaskaw przekręcić słowa pani rzecznik. Pani rzecznik słusznie zauważyła, że opozycja, która od wielu miesięcy atakuje nas, że rzekomo za mało robimy, żeby walczyć z pandemią, kiedy pojawia się projekt ustawy, która daje nowe instrumenty do walki z tą pandemią, odrzuca go w pierwszym czytaniu. Tak się stało. To pokazuje hipokryzję ze strony opozycji - stwierdził polityk koalicji rządzącej. - Co do tego, że u nas, w naszym klubie, nie będzie w tej sprawie dyscypliny, bo jest to dla niektórych osób kwestia sumienia, kwestia światopoglądowa, i że jest pewne grono posłów, którzy nie popierają tych rozwiązań, było wiadome - podkreślił. Czy PiS podejmie kolejną próbę stworzenia i przeforsowania jakiegoś projektu antycovidowego przez Sejm? - Tego nie wiem, nie jestem członkiem kierownictwa klubu, nie wiem, jakie są plany. Być może nie zdążymy. Są tacy, którzy twierdzą, że Omikron jest ostatnią istotną falą pandemii - powiedział Horała.
Natalia Durman Natalia Durman
Jarosław Kaczyński wściekły? Będzie posiedzenie klubu
WIDEO

Jarosław Kaczyński wściekły? Będzie posiedzenie klubu

Czy Jarosław Kaczyński był wściekły, że nie udało mu się przeforsować ustawy covidowej w Sejmie? - Nie rozmawiałem z panem prezesem. Pan prezes nie zwierza mi się, co tam mu w duszy gra. Myślę, że w ogóle nikomu się nie zwierza. Ja nie zauważyłem. To niezwykle wytrawny i doświadczony polityk, więc nie sądzę, by popadał w jakieś egzaltacje, stany emocjonalne w wyniku takiego czy innego głosowania - komentował wiceminister infrastruktury Marcin Horała (PiS) w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Posiedzenie klubu z pewnością się odbędzie, bo się odbywa praktycznie przy okazji każdego posiedzenia Sejmu, i ta sprawa będzie przedyskutowana. Ale w tej sprawie nie było dyscypliny, więc nie jest tak, że doszło tu do jakiegoś wykroczenia przeciw regulaminowi klubu. Osobiście ubolewam, że znacząca część koleżanek i kolegów głosowała, jak głosowała, ale to ich decyzja, mieli do tego prawo - dodał. Pytany, czy to koniec PiS, stwierdził, że "nic na to nie wskazuje". - Pomimo niezwykle trudnych okoliczności zewnętrznych, pandemii, ogólnoświatowej inflacji, zaostrzenia sytuacji międzynarodowej, PiS ma nadal bardzo stabilne i wysokie poparcie - najwyższe ze wszystkich polskich partii politycznych. Trudno, żeby tego rodzaju czynniki obniżające bardzo nastroje społeczne w ogóle nie odbiły się na notowaniach. Ale to jest spadek rzędu kilku procent, do spokojnego odrobienia - przekonywał Horała. Polityk PiS odniósł się również do wpisu wiceszefa PO Tomasza Siemoniaka, który stwierdził, że z głosowania ws. "lex Kaczyński" wynika, że 77 posłów gotowych jest zdradzić prezesa PiS. - Nic takiego nie ma miejsca. Nic mi na ten temat nie wiadomo. Nie sądzę, żeby tak było. Prosta kalkulacja sytuacji politycznej i społecznej pokazuje, że byłby to samobójczy błąd dla polityka prawicy, gdyby próbował teraz rozbijać jedność koalicji rządzącej, podważać rząd - powiedział Horała.
Natalia Durman Natalia Durman