Krzysztof Gawkowski (strona 8 z 13)

Ostro zaatakował premiera. "Wszyscy patrzyli na siebie krzywo w Sejmie"
WIDEO

Ostro zaatakował premiera. "Wszyscy patrzyli na siebie krzywo w Sejmie"

Szerokim echem rozniosły się słowa Jacka Ozdoby, rzecznika Solidarnej Polski, który w środę w programie "Tłit" ostro atakował premiera. - Wczorajsza wypowiedź pana Ozdoby w Wirtualnej Polsce wzbudziła tyle emocji, że wczoraj wszyscy z obozu Zjednoczonej Prawicy patrzyli na siebie krzywo w Sejmie. A już na pewno ci z PiS-u na tych od Ziobry - komentował w czwartkowym programie "Tłit" Krzysztof Gawkowski, szef parlamentarnego klub Lewicy. - Widać było, że jest źle. Tam nie ma już chemii, skończyła się dobra relacja. Problem jest rzeczywiście duży. Co jest głównym sprawstwem tego, co się dzieje? Pieniądze z Unii Europejskiej. Chodzi o to, że Ziobro mówi, że nie można przyjmować pieniędzy z Unii za cenę ustąpienia w wymiarze sprawiedliwości. Widać, że PiS może by chciał, ale boi się, że nie będzie miał większości sejmowej. Nawet Orban się cofa. Polska się nie cofa. Kto w ogóle wie, o czym my toczymy spór? Jestem przekonany, że Polacy kompletnie nie wiedzą, a toczymy o fundamentalną rzecz: czy wymiar sprawiedliwości jest polityczny, czy demokratyczny - mówił szef klubu Lewicy. Michał Wróblewski przytoczył słowa byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego (z rozmowy, która ma się ukazać w Wirtualnej Polsce), który uważa, że Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki powinni wyrzucić z rządu Zbigniewa Ziobrę, utworzyć rząd mniejszościowy i dogadać się z opozycją w zamian za pieniądze z Unii. - Mogę złożyć deklarację. Jeżeli PiS wyrzuci Ziobrę z rządu, to Lewica zagłosuje za likwidacją Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Za cenę pieniędzy z Unii Europejskiej jesteśmy w stanie głosować tak, żeby Kaczyński cieszył się, że Ziobry nie ma. Jak będzie Izba Odpowiedzialności Zawodowej, to nie będzie pieniędzy z Unii Europejskiej. Byliśmy w Brukseli, na czele delegacji stał Robert Biedroń, i rozmawialiśmy z czterema komisarzami. Zadeklarowaliśmy, że będziemy wspierać działania rządu, by spełnić kamienie milowe. Nie widzę tu sporu politycznego. Jeżeli Kaczyński przyjdzie i powie, że ma problem z Ziobrą, chce go wyrzucić i tworzy rząd mniejszościowy w zamian za pieniądze z Unii, to niech walczy, ale będą pieniądze dla Polski. Będzie mniejsza inflacja, mniejsza drożyzna, będą tańsze święta, jest szansa, że kredyty hipoteczne będą tańsze. Pan premier Morawiecki cztery razy okłamał w tym roku. Cztery razy zmienił termin wypłaty pieniędzy z KPO i FO. Pieniędzy z Unii jak nie było, tak nie ma - powiedział poseł Lewicy.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Nowy pomysł PiS. "Brutalny skok na kasę"
WIDEO

Nowy pomysł PiS. "Brutalny skok na kasę"

PiS chce zwiększyć wsparcie finansowe dla mediów publicznych o 700 mln zł. - To brutalny skok na kolejne setki mln zł przez ludzi, którzy uprawiają propagandę - komentował szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski w programie "Tłit". - Złóżmy to w pewną całość. To nie chodzi tylko o 2 mld. Tu chodzi o 10 mld zł z ostatnich lat. To 10 tys. karetek. Tyle daliśmy na propagandę w TVP, na to szczucie. Te pieniądze są spalane w piecu politycznej propagandy. Jeżeli widzę, jak dziennikarze głównego wydania "Wiadomości" zarabiają setki tys. zł rocznie za to, że szczują, kłamią i mówią nieprawdę z premedytacją, by utrzymać władzę, która daje im pieniądze, to mi się rzygać chce. Nie jestem zwolennikiem tego, by zamykać jakieś kanały. Na Lewicy nie ma pomysłu zamykania TVP Info. Uwolnijmy TVP Info od propagandy. Pieniądze, które przesuwamy na telewizję, to pieniądze propagandowe, by utrzymać PiS u władzy, przy kłamstwie, które jest tam wytwarzane. Telewizja publiczna nie jest publiczna, tylko polityczna i do tego mam pretensje - ocenił Krzysztof Gawkowski. - Media publiczne nigdy nie kłamały ordynarnie tworząc fejki i mity, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Gdy włączam czasem Telewizją Polską, to mam wrażenie, że żyję w cyrku, w którym nie ma granic. Trzeba powiedzieć, co jest korzeniem telewizji: informacja, news, a to jest kłamstwo. PiS chce hodować kłamstwo, by wygrać wybory - mówił gość Michała Wróblewskiego.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Dymisja to nie wszystko. Tego chcą dla Ziobry
WIDEO

Dymisja to nie wszystko. Tego chcą dla Ziobry

Nie tylko odwołanie z funkcji ministra sprawiedliwości, ale również proces przed Trybunałem Stanu. Tego dla Zbigniewa Ziobry chciałby Krzysztof Gawkowski, szef parlamentarnego klubu Lewicy. W programie "Newsroom WP" mówił, że widziałby przed Trybunałem Stanu również Jarosława Kaczyńskiego, Mateusza Morawieckiego i Beatę Szydło. - Nie w jednym rzędzie, bo są różne powody do tego Trybunału Stanu - powiedział Krzysztof Gawkowski w rozmowie z Mateuszem Ratajczakiem. - Dla pana Ziobry są to chociażby sprawy afery hejterskiej i tego, co się działo w Ministerstwie Sprawiedliwości. Dla pana Morawieckiego to sprawy wyborów kopertowych i tego, co działo się przy nieudanych wyborach prezydenckich. Dla pana Kaczyńskiego trzeba by przejrzeć część, kiedy był wicepremierem i szefem komitetu bezpieczeństwa. To grupa trzymająca władzę i tym samym w wielu miejscach grupa przestępcza, która podejmowała decyzję, chociażby o tym, by upolitycznić Trybunał Konstytucyjny. To domniemana grupa, bo jeszcze nie ma zarzutów. Mówię jak będzie wyglądała sytuacja. Rozumiem, że pan Kaczyński spotykał się w gronie swojego premiera, wicepremiera i ministrów i podejmował decyzje o poproszeniu prezydenta, by nie akceptował członków Trybunału Konstytucyjnego, by zmieniać ustawy, które będą wykolejały system prawny w Polsce i upolityczniały Sąd Najwyższy oraz dokonać skoku na wojsko, co robił pan Macierewicz. Zarzutów jest bardzo dużo. Nie można mówić, że nic się nie wydarzyło. Pan Kaczyński, przypominam, miał sprawę w prokuraturze dotyczącą dwóch wież - wyliczał szef klubu Lewicy. Czy Mateusz Morawiecki powinien spotkać się ze Zbigniewem Ziobrą i porozmawiać z nim o zgodzie ws. Krajowego Planu Odbudowy? - Jeżeli siedzi się obok siebie po trzy razy w tygodniu, to chyba otwiera się do siebie twarz. Jeżeli nie i nic się do siebie nie mówi, to po co współpracować? To jest ta obłuda, która będzie wyrażona, gdy premier wyjdzie na mównicę i będzie bronił Zbyszka Ziobry, który się do niego nie odzywa. To jest paranoja - podsumował szef klubu Lewicy.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Wychwalał Ziobrę. Natychmiastowa riposta w studiu
WIDEO

Wychwalał Ziobrę. Natychmiastowa riposta w studiu

W programie "Tłit" wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta ocenił Zbigniewa Ziobrę jako polityka lepszego niż Mateusz Morawiecki. Jak widzi to Krzysztof Gawkowski, szef klubu Lewicy? O to w programie "Newsroom WP" pytał go Mateusz Ratajczak. - Obydwaj są kiepscy, ale prawda jest taka, że gorszym politykiem, który w ostatnich miesiącach źle przysłużył się Polsce, jest pan Zbigniew Ziobro - ocenił Gawkowski. - Jest pierwszym blokującym pieniądze z Unii Europejskiej, nie dopuszcza do kompromisu, nie chce cofnąć się o krok i przez niego nie ma pieniędzy, które pomogłyby wyjść z kryzysu inflacyjnego - dodał. Kaleta wymieniał informatyzację sądownictwa i walkę z mafią lekową jako sukcesy swojego szefa. - Gdybym na tej wadze położył winy pana ministra, to by się przewróciła. Afera hejterska, upolitycznienie prokuratur, wymiana urzędników w sądach rejonowych, doprowadzenie do upadku dobrej organizacji wymiaru sprawiedliwości, upolitycznienie wymiaru sprawiedliwości, zamach na Sąd Najwyższy i blokowanie pieniędzy z Funduszu Odbudowy. (...) Wspólnie z Borysem Budką, kiedy składaliśmy wniosek o odwołanie ministra Ziobry, mówiliśmy, że mamy do czynienia z najgorszym ministrem sprawiedliwości za czasów III RP. Ministrem, który nie dość, że powiela to, co robił w latach 2005-2007, to przyczynia się do nieszczęść ludzi. Upolitycznienie prokuratury za czasów pana Ziobry nie zna granic. Każdej prokuraturze, która robi coś przeciwko PiS-owi, zabierane są dokumenty. Pan Ziobro jest dzisiaj przeszkodą na drodze do sięgnięcia po pieniądze z Unii. Stawiam to jako fundament - dodał polityk Lewicy. Czy debata nad wnioskiem oraz obrona ministra przez premiera, nie zacementuje pozycji Ziobry? - Jestem ciekaw tej debaty, bo pamiętam maile, w których premier pisze, że trzeba sięgnąć do prokuratury, by sprawdziła finanse partii pana Ziobry, zastanawiał się, jak zgrabnie usunąć z rządu. Teraz chciałbym, żeby ten sam premier albo połknął swój język albo kłamał. Oczywiście, że będzie go bronił, ale chcę, żeby ta obłuda rządów PiS została pokazana. Ciekawi debaty są posłowie PiS-u, którzy przyznają, że jeden z jej uczestników będzie miękiszonem. Albo premier, który połknie swój język, albo Ziobro, który przegra głosowanie. Zjednoczona Prawica ma większość, ale zawieszoną na jednym głosie. Wystarczy, że na głosowanie nie przyjdzie jeden lub dwóch posłów PiS-u i pana Ziobry nie będzie - ocenił polityk Lewicy.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Jaki był cel Zbigniewa Ziobry? Szef klubu Lewicy ironizuje i oskarża służby specjalne
WIDEO

Jaki był cel Zbigniewa Ziobry? Szef klubu Lewicy ironizuje i oskarża służby specjalne

Zbigniew Ziobro ujawnił część zeznań Marcina W. twierdząc, że syn Donalda Tuska miał przyjąć łapówkę. To reakcja na publikację "Newsweeka", który pisał o sprzedaniu taśm z rozmowami polityków Rosjanom przez Marka Falentę. Sam Michał Tusk w rozmowie z WP powiedział, że to nieprawda. Szef PO domagał się powołania sejmowej komisji śledczej ds. afery podsłuchowej. Patryk Michalski pytał o te sprawy Krzysztofa Gawkowskiego, szefa klubu parlamentarnego Lewicy. - Nie wierzę, że siedem lat po tej aferze, kiedy rządzi partia, która na tym skorzystała, nie dało się tego wyjaśnić. Służby specjalne w tej sprawie są w pełni skompromitowane - stwierdził Krzysztof Gawkowski. Jego zdaniem powinna powstać w tej sprawie komisja śledcza, jednak nie będzie to możliwe w tej kadencji. - Jeżeli mamy służby, które działały przy władzy, która była kompromitowana taśmami i nic w tej sprawie nie wyjaśniła, a później rząd z nowymi służbami nic przez 7 lat nie wyjaśnił, to znaczy, że te służby nie działają - dodał. - Ktoś trzyma dokumenty i mówi do polityka "uważaj, bo to ujawnimy". PiS jest winny temu, bo temu klaszcze. Najczęściej ujawniają to media reżimowe. Myślę, że to jest PiS-owi na rękę, by tymi taśmami grać. Wychodzą właśnie, nie taśmy, ale protokoły. Nie jest zaskoczeniem, że pan Ziobro ujawnia protokoły, z których wynika, że syn pana Tuska bierze 600 tys. łapówki. To jest paranoja. Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości, który tę aferę powinien zbadać, ujawnia protokoły. Pytam: panie Ziobro, panie oszuście, jak to możliwe, że ujawnia pan protokoły, a nie pokazuje pan, czy były działania operacyjne? Niech pan pokaże czy wobec pana Donalda Tuska czy pana Michała Tuska podjęto działania operacyjne sprawdzające czy było przekazanie łapówki. Jak nie było, to kompromituje to pana Ziobrę! - mówił Krzysztof Gawkowski. Zbigniew Ziobro prezentując protokoły przyznał, że prokuratura nie podchodzi do nich bezkrytycznie. Jak więc był cel ich publikacji? Dopytywał Patryk Michalski. - Walka na kwity. Jestem przekonany, że Tuska przesłuchano by dziesięć razy, pięć razy założono by mu kajdanki, trzy razy pokazano by to w telewizji i jeszcze mielibyśmy wrażenie, że te 600 tys. to 6 milionów. No nie! Zbigniew Ziobro był organizatorem grupy przestępczej u siebie w resorcie, która hejtowała. I za to będzie odpowiedzialność - ironizował polityk Lewicy.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Tusk szykuje wspólne rządy z Lewicą? "Dobra wiadomość dla Polski"
WIDEO

Tusk szykuje wspólne rządy z Lewicą? "Dobra wiadomość dla Polski"

"A ja się cieszę, że Donald Tusk przygotowuje swój elektorat na wspólne rządy z Lewicą" - oznajmił poseł tego ugrupowania Maciej Gdula. - Bardzo się cieszę z tego, że postulaty Lewicy stają się coraz bardziej atrakcyjne. Dla ludzi, którzy są centrowi, dla ludzi, którzy są prawicowi. Lewica w Polsce jest po prostu atrakcyjnym partnerem do rządzenia i Donald Tusk przygotowuje swoją formację na rządy z Lewicą. To jest dobra wiadomość dla Polski i Polaków. Lewica w przyszłym rządzie jest konieczna i niezbędna, żeby przypilnować spraw, które mogą wejść na agendę - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski. - Jeżeli jest polityk PO, który dzisiaj jest jej liderem, który mówi: będę to wszystko realizował, to ja mówię: realizujmy to razem, bardzo dobrze, my was przypilnujemy, żeby wam ręka nie zadrżała, kiedy trzeba będzie za tym głosować - dodał. Gawkowski pytany był też, jak będzie wyglądał system podatkowy, jeśli Lewica będzie współrządzić w Polsce. Jak zadeklarował, zostanie on "uproszczony". - Czy Lewica będzie kogoś obciążała dodatkowymi podatkami? Tak, będzie. Mówię to odważnie. Największe korporacje i banki. Jeśli ktoś ma płacić za kryzysy, to ci, którzy najwięcej zarabiają - oznajmił. Szef klubu Lewicy zadeklarował też, że w Polsce rządzonej przez Lewicę większe podatki będą płacili ci, którzy więcej zarabiają. - Poseł też powinien płacić większe podatki. Mówię to uczciwie - wskazał.
Natalia Durman Natalia Durman
"Mowa-trawa". Oburzenie po słowach rzecznika rządu
WIDEO

"Mowa-trawa". Oburzenie po słowach rzecznika rządu

- W środę zakończyły się prace zespołów negocjacyjnych ws. Krajowego Planu Odbudowy. Polska i Komisja Europejska doszły do porozumienia ws. "kamieni milowych"; zostały przekazane do finalnej akceptacji przez KE - przekazał w piątek rzecznik rządu Piotr Müller. Jak dodał, w najbliższych kilku, kilkunastu dniach powinno dojść do formalnego zaakceptowania KPO. Co na to szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski? - Słucham z niepokojem tych słów z rządu, bo mam wrażenie, że to jest "mowa-trawa". Napchali się takimi frazesami i opowiadają: będziemy dawali. Co będziecie dawali? Kiedy te pieniądze będą? Pieniądze z Funduszu Odbudowy powinny być w 2021 roku - tak jak w innych państwach UE. Powinny być zainwestowane, zmniejszyłaby się inflacja, zmniejszyłaby się ilość pieniądza na rynku, dzięki temu mielibyśmy dzisiaj więcej pieniędzy, które pozwoliłyby walczyć z inflacją, i na sam koniec płacilibyśmy mniejsze raty. I to jest prawda o tych pieniądzach. Albo one są albo ich nie ma. Póki co ich nie ma, a temu wszystkiemu jest winny pan Ziobro, dlatego zdecydowaliśmy się złożyć wspólnie na opozycji wniosek o odwołanie go z funkcji ministra - komentował w programie "Newsroom" WP. Pytany, czy jest szansa na przegłosowanie wniosku, odparł: "Wierzę w jedną szansę. Jest jeden wspólny wróg, który łączy. Pan Ziobro nie ma estymy i szacunku pana Kukiza. Liczę na to, że głosy tutaj się odwrócą". Czy były rozmowy z Paweł Kukizem na ten temat? - Nie było rozmów. Musi zwyciężyć rozsądek - oznajmił Gawkowski.
Natalia Durman Natalia Durman
Polacy o obostrzeniach. Zdecydowana reakcja polityka Lewicy
WIDEO

Polacy o obostrzeniach. Zdecydowana reakcja polityka Lewicy

Czy w obliczu piątej fali pandemii rząd powinien ograniczyć wejście do galerii handlowych, kin, restauracji, na koncerty czy imprezy sportowe jedynie dla osób zaszczepionych i ozdrowieńców? W badaniu United Surveys przeprowadzonym na zlecenie Wirtualnej Polski jedynie 19,8 proc. respondentów odpowiedziała, że "tak". 20,1 proc. ankietowanych uważa, że wejście do wymienionych miejsc powinni mieć tylko zaszczepieni, ozdrowieńcy oraz osoby ze świeżo wykonanym testem na COVID-19. Aż 28 proc. jest zdania, że rząd powinien zachować obowiązujące limity wejść dla osób bez paszportu covidowego. Najwięcej, bo 28,7 proc. respondentów twierdzi, że miejsca takie jak galerie handlowe, kina, restauracje czy imprezy sportowe powinny być dostępne dla wszystkich. Co na to szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski? - Polityk ma za zadanie czerpać z nauki, a nie z sondaży. I ma zadanie podejmować decyzje, które są czasami trudne dla społeczeństwa, ale dające poczucie bezpieczeństwa. Gdybym kierował się sondażami, pewnie Lewica nigdy by nie powiedziała o tym, że trzeba obowiązku szczepień, bo mogłoby jej się to politycznie nie opłacać. Ale polityk odpowiada też za konsekwencje swoich działań, w tym przypadku za zdrowie i życie Polaków - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Rozumiem część Polaków, która mówi: nie chcę ograniczeń covidowych, bo pewnie te fake newsy o tym, że pandemii nie ma, i że szczepionki zabijają, do nich dotarły. Ale odpowiadam na to jako polityk: szczepionki pomagają, ograniczają chorobę - podkreślił. - Sondaże są po to, żeby się nimi sugerować, ale nie po to, żeby na ich podstawie podejmować decyzje. Jeżeli miałbym wybierać między nauką a sondażami, to wybieram naukę i życie i zdrowie Polaków - podsumował Gawkowski.
Natalia Durman Natalia Durman
Najnowszy sondaż dla WP. "W roku 2023 PiS przestanie rządzić"
WIDEO

Najnowszy sondaż dla WP. "W roku 2023 PiS przestanie rządzić"

Gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę, wygrałoby Prawo i Sprawiedliwość, ale zjednoczona opozycja miałaby szansę na przejęcie władzy - wynika z sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski. Na partię Jarosława Kaczyńskiego zagłosowałoby 32,3 proc. uprawnionych do głosowania, na Koalicję Obywatelską 27,2 proc., na Polskę 2050 11,2 proc., na Lewicę 7 proc., na Konfederację 6,8 proc., zaś na PSL-Koalicję Polską 6,5 proc. Wyniki badania komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski. - To oczywiste, że człowiek chciałby, żeby sondaże były lepsze i robi wszystko, żeby te sondaże poprawiać. Ale też zdaje sobie sprawę, że jesteśmy w okresie trudnych, niepopularnych decyzji. My je konsekwentnie realizujemy. Lewica mówi m.in. o obowiązku szczepień, mocno też stawia na to, żebyśmy mówili o tym, że trzeba walczyć z drożyzną. Krok po kroku wskazujemy nasze rozwiązania, więc ja nie przejmuję się dzisiaj wyborami. Patrzę na nie jako autosugestię, że trzeba jeszcze pracować i stawiać na nowe rozwiązania programowe, ale wiem doskonale, że to rok wyborczy, czyli 2023, o wszystkim zdecyduje. Lewica powinna wchodzić w niego skonsolidowana, bez problemów wewnętrznych. To wszystko już za nami, więc jestem przekonany, że walczymy o dobry wynik - przekonywał. - Z tego sondażu wynika, że w roku 2023 PiS przestanie rządzić. Że opozycja, która będzie składała się z rządów czterech partii - Lewicy, PSL-u, Polski 2050 i KO, bo tylko tak się uda złożyć wspólny rząd, odsunie Kaczyńskiego od władzy. To jest bardzo dobra wiadomość, wiadomość, która pozwala mieć nadzieję, że idziemy jako opozycja w dobrym kierunku - podkreślił Gawkowski. Pytany, czy wyobraża sobie koalicję z KO, z PO i z Donaldem Tuskiem, odparł: - Wyobrażam sobie. Nie wiem, czy jako premierem, ale wyobrażam sobie koalicję, w której będą wszystkie siły, które dzisiaj w programie mówią jasno: trzeba naprawić państwo po PiS-ie.
Natalia Durman Natalia Durman