Krzysztof Gawkowski (strona 8 z 14)

Polityk wytknął PiS. "Bezczelny cynizm"
3:37

Polityk wytknął PiS. "Bezczelny cynizm"

Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Lewicy Krzysztof Gawkowski w programie "Tłit" Wirtualnej Polski odniósł się do sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. - Lewica nie chce burzyć zapory na granicy. Nie słyszałem, żeby jakakolwiek inna partia opozycyjna chciała ją burzyć - powiedział rozmówca Michała Wróblewskiego. Polityk zaznaczył, że jego formacja była przeciwko temu pomysłowi, bo mieli wątpliwości do tego, jak ona ma być budowana. - I dalej mam wątpliwości, bo ludzie przechodzą, a nawet jeśli nie przechodzą, to handlujemy wizami - dodał. - Po drugie: polityka wizowa powinna być objęta pewną strategią (...). W Polsce będziemy potrzebować rąk do pracy - słyszymy. Na pytanie, czy Lewica będzie kontynuować politykę migracyjną PiS, skoro mówi o potrzebie "rąk do pracy", Gawkowski odparł, że "polityka PiS to bezczelny cynizm". - Z jednej strony mówią, że nikogo nie wpuszczamy, organizują referendum, w którym mówią: "nie chcemy migrantów", a z drugiej strony wpuszczają - stwierdził gość WP. - Ja bym wolał, aby w Polsce była długofalowa strategia dot. imigrantów, uchodźców. Abyśmy mieli to opisane, aby inne państwa wiedziały, jak do tego podchodzimy. Abyśmy mieli bezpieczną granicę, kontrolę graniczną, a z drugiej strony powinniśmy mieć dyskusję dot. uchodźców - kontynuował. - Lewica namawia do przygotowania strategii migracyjnej, która pozwoli zabezpieczyć interesy polskiego rynku. PiS robi tylko na tym politykę - wskazał lider Lewicy.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska
Miliony dla "GP" i gwiazd TVP Info. "PiS nielegalnie finansuje kampanię"
1
3:23

Miliony dla "GP" i gwiazd TVP Info. "PiS nielegalnie finansuje kampanię"

- Morawiecki i spółka wiedzą doskonale, że na wyborach można zarobić i dają zarobić swoim. A z drugiej strony chcą wzmocnić frekwencję (…). Więc doją kasę ze spółek Skarbu Państwa, doją kasę z budżetu państwa, z rezerwy celowej. Morawiecki rozdaje tę kasę z przyjemnością - mówił programie "Tłit" poseł klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski. Komentował doniesienia Wirtualnej Polski na temat beneficjentów 2,2 mln zł rządowych dotacji - na projekty związane z kontrolą wyborów, którymi okazały się prorządowa "Gazeta Polska", a także komentatorzy TVP Info. - Morawiecki i Kaczyński wiedzą doskonale: trzeba wrzucić na rynek olbrzymie pieniądze, bo kiedy poparcie spada, inaczej się go nie utrzyma. (…) Według mnie to jest całkowicie nielegalne, bo PiS nie ma prawa wydawać publicznych pieniędzy, żeby promować się w kampanii wyborczej. Pomaga im pan prezydent. Bo to, że nie ma ogłoszonych wyborów, to jest pomoc prezydenta w prowadzeniu nielegalnej kampanii. Dzięki temu tę kasę można wyciągać w prosty sposób, bo nie ma nad tym kontroli Państwowej Komisji Wyborczej - ocenił polityk. Dodał też, że nie można nic tym zrobić. - To tylko pokazuje, że PiS nie będzie miał skrupułów w tej kampanii. Jeżeli będą musieli gdzieś dosypać pieniędzy, to to zrobią - podsumował, zaznaczając jednocześnie, że w jego ocenie budżet może tego nie wytrzymać.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Ostro zaatakował premiera. "Wszyscy patrzyli na siebie krzywo w Sejmie"
6:04

Ostro zaatakował premiera. "Wszyscy patrzyli na siebie krzywo w Sejmie"

Szerokim echem rozniosły się słowa Jacka Ozdoby, rzecznika Solidarnej Polski, który w środę w programie "Tłit" ostro atakował premiera. - Wczorajsza wypowiedź pana Ozdoby w Wirtualnej Polsce wzbudziła tyle emocji, że wczoraj wszyscy z obozu Zjednoczonej Prawicy patrzyli na siebie krzywo w Sejmie. A już na pewno ci z PiS-u na tych od Ziobry - komentował w czwartkowym programie "Tłit" Krzysztof Gawkowski, szef parlamentarnego klub Lewicy. - Widać było, że jest źle. Tam nie ma już chemii, skończyła się dobra relacja. Problem jest rzeczywiście duży. Co jest głównym sprawstwem tego, co się dzieje? Pieniądze z Unii Europejskiej. Chodzi o to, że Ziobro mówi, że nie można przyjmować pieniędzy z Unii za cenę ustąpienia w wymiarze sprawiedliwości. Widać, że PiS może by chciał, ale boi się, że nie będzie miał większości sejmowej. Nawet Orban się cofa. Polska się nie cofa. Kto w ogóle wie, o czym my toczymy spór? Jestem przekonany, że Polacy kompletnie nie wiedzą, a toczymy o fundamentalną rzecz: czy wymiar sprawiedliwości jest polityczny, czy demokratyczny - mówił szef klubu Lewicy. Michał Wróblewski przytoczył słowa byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego (z rozmowy, która ma się ukazać w Wirtualnej Polsce), który uważa, że Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki powinni wyrzucić z rządu Zbigniewa Ziobrę, utworzyć rząd mniejszościowy i dogadać się z opozycją w zamian za pieniądze z Unii. - Mogę złożyć deklarację. Jeżeli PiS wyrzuci Ziobrę z rządu, to Lewica zagłosuje za likwidacją Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Za cenę pieniędzy z Unii Europejskiej jesteśmy w stanie głosować tak, żeby Kaczyński cieszył się, że Ziobry nie ma. Jak będzie Izba Odpowiedzialności Zawodowej, to nie będzie pieniędzy z Unii Europejskiej. Byliśmy w Brukseli, na czele delegacji stał Robert Biedroń, i rozmawialiśmy z czterema komisarzami. Zadeklarowaliśmy, że będziemy wspierać działania rządu, by spełnić kamienie milowe. Nie widzę tu sporu politycznego. Jeżeli Kaczyński przyjdzie i powie, że ma problem z Ziobrą, chce go wyrzucić i tworzy rząd mniejszościowy w zamian za pieniądze z Unii, to niech walczy, ale będą pieniądze dla Polski. Będzie mniejsza inflacja, mniejsza drożyzna, będą tańsze święta, jest szansa, że kredyty hipoteczne będą tańsze. Pan premier Morawiecki cztery razy okłamał w tym roku. Cztery razy zmienił termin wypłaty pieniędzy z KPO i FO. Pieniędzy z Unii jak nie było, tak nie ma - powiedział poseł Lewicy.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Nowy pomysł PiS. "Brutalny skok na kasę"
1
4:19

Nowy pomysł PiS. "Brutalny skok na kasę"

PiS chce zwiększyć wsparcie finansowe dla mediów publicznych o 700 mln zł. - To brutalny skok na kolejne setki mln zł przez ludzi, którzy uprawiają propagandę - komentował szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski w programie "Tłit". - Złóżmy to w pewną całość. To nie chodzi tylko o 2 mld. Tu chodzi o 10 mld zł z ostatnich lat. To 10 tys. karetek. Tyle daliśmy na propagandę w TVP, na to szczucie. Te pieniądze są spalane w piecu politycznej propagandy. Jeżeli widzę, jak dziennikarze głównego wydania "Wiadomości" zarabiają setki tys. zł rocznie za to, że szczują, kłamią i mówią nieprawdę z premedytacją, by utrzymać władzę, która daje im pieniądze, to mi się rzygać chce. Nie jestem zwolennikiem tego, by zamykać jakieś kanały. Na Lewicy nie ma pomysłu zamykania TVP Info. Uwolnijmy TVP Info od propagandy. Pieniądze, które przesuwamy na telewizję, to pieniądze propagandowe, by utrzymać PiS u władzy, przy kłamstwie, które jest tam wytwarzane. Telewizja publiczna nie jest publiczna, tylko polityczna i do tego mam pretensje - ocenił Krzysztof Gawkowski. - Media publiczne nigdy nie kłamały ordynarnie tworząc fejki i mity, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Gdy włączam czasem Telewizją Polską, to mam wrażenie, że żyję w cyrku, w którym nie ma granic. Trzeba powiedzieć, co jest korzeniem telewizji: informacja, news, a to jest kłamstwo. PiS chce hodować kłamstwo, by wygrać wybory - mówił gość Michała Wróblewskiego.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Dymisja to nie wszystko. Tego chcą dla Ziobry
4
2:29

Dymisja to nie wszystko. Tego chcą dla Ziobry

Nie tylko odwołanie z funkcji ministra sprawiedliwości, ale również proces przed Trybunałem Stanu. Tego dla Zbigniewa Ziobry chciałby Krzysztof Gawkowski, szef parlamentarnego klubu Lewicy. W programie "Newsroom WP" mówił, że widziałby przed Trybunałem Stanu również Jarosława Kaczyńskiego, Mateusza Morawieckiego i Beatę Szydło. - Nie w jednym rzędzie, bo są różne powody do tego Trybunału Stanu - powiedział Krzysztof Gawkowski w rozmowie z Mateuszem Ratajczakiem. - Dla pana Ziobry są to chociażby sprawy afery hejterskiej i tego, co się działo w Ministerstwie Sprawiedliwości. Dla pana Morawieckiego to sprawy wyborów kopertowych i tego, co działo się przy nieudanych wyborach prezydenckich. Dla pana Kaczyńskiego trzeba by przejrzeć część, kiedy był wicepremierem i szefem komitetu bezpieczeństwa. To grupa trzymająca władzę i tym samym w wielu miejscach grupa przestępcza, która podejmowała decyzję, chociażby o tym, by upolitycznić Trybunał Konstytucyjny. To domniemana grupa, bo jeszcze nie ma zarzutów. Mówię jak będzie wyglądała sytuacja. Rozumiem, że pan Kaczyński spotykał się w gronie swojego premiera, wicepremiera i ministrów i podejmował decyzje o poproszeniu prezydenta, by nie akceptował członków Trybunału Konstytucyjnego, by zmieniać ustawy, które będą wykolejały system prawny w Polsce i upolityczniały Sąd Najwyższy oraz dokonać skoku na wojsko, co robił pan Macierewicz. Zarzutów jest bardzo dużo. Nie można mówić, że nic się nie wydarzyło. Pan Kaczyński, przypominam, miał sprawę w prokuraturze dotyczącą dwóch wież - wyliczał szef klubu Lewicy. Czy Mateusz Morawiecki powinien spotkać się ze Zbigniewem Ziobrą i porozmawiać z nim o zgodzie ws. Krajowego Planu Odbudowy? - Jeżeli siedzi się obok siebie po trzy razy w tygodniu, to chyba otwiera się do siebie twarz. Jeżeli nie i nic się do siebie nie mówi, to po co współpracować? To jest ta obłuda, która będzie wyrażona, gdy premier wyjdzie na mównicę i będzie bronił Zbyszka Ziobry, który się do niego nie odzywa. To jest paranoja - podsumował szef klubu Lewicy.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki