Krzysztof Gawkowski (strona 7 z 14)

Polityk Lewicy wystartuje z list KO. Gawkowski nie był zdziwiony
3:46

Polityk Lewicy wystartuje z list KO. Gawkowski nie był zdziwiony

Europoseł Lewicy Łukasz Kohut wystartuje do Parlamentu Europejskiego z list Koalicji Obywatelskiej. - Poinformował kierownictwo i mnie osobiście, że chce startować z listy PO. To zachowanie, które pokazuje, że można normalnie, w sposób nieobrażający partii, być na innej liście. My swoje listy przygotowujemy, w sobotę zostaną zaprezentowane. Będzie dużo fajnych zaskoczeń, po stronie doświadczenia i politycznej młodości. Lewica do tych wyborów też poważnie podchodzi. Nie czuję, że ktoś kogoś pożera. PO daje nam perspektywę w rządzie, byśmy lewicowe postulaty realizowali, np. politykę społeczną i postulaty mieszkaniowe. Gdy widzimy, że ktoś odchodzi po paru miesiącach, to jest to zdrada. Gdy ktoś odchodzi na koniec kadencji, w trakcie kampanii, jest to bardziej zrozumiałe. Na nikogo się nie obrażamy - stwierdził Krzysztof Gawkowski. Dodał, że w koalicji nie będzie wojny. Patryk Michalski pytał o zarzuty senatora Macieja Kopca wobec Roberta Biedronia. - Nie widzę autorytarnego układania list, biorę w tym udział, jeździłem po kraju i namawiałem ludzi, by kandydowali. Myślę, że w tych wypowiedziach bardziej chodzi o współpracę Nowej Lewicy i Razem. Koalicja Lewicy od 2019 r. trwa. Jeżeli ktoś by mnie zapytał, czy mamy pokłócić się miesiąc przed wyborami o jeden okręg wyborczy, to uważałbym to za głupie - stwierdził.
Patryk Michalski

P. Michalski

"Wściekłość, smutek i łzy". Wicepremier padł ofiarą oszustwa
3
4:07

"Wściekłość, smutek i łzy". Wicepremier padł ofiarą oszustwa

Rano wicepremier Krzysztof Gawkowski poinformował, że padł ofiarą oszustwa przy zakupie samochodu. Stracił 100 tys. zł. Oryginalny samochód był we Francji, a jemu sprzedano podrobiony w Polsce egzemplarz. - To nie tylko wściekłość, to smutek i łzy - mówił polityk Lewicy w programie "Tłit". - To nie jest normalne, że z dnia na dzień traci się samochód, po który jedzie się do autoryzowanego salonu (po siedmiu miesiącach Krzysztof Gawkowski dowiedział się, że coś jest nie tak z jego samochodem - red.). Zapowiedziałem już, że zajmę się zmianami legislacyjnymi, żeby każdy obywatel mógł sprawdzić, czy gdzieś w Europie ktoś nie przebił numerów na ten sam wóz. Największe pretensje mam do autoryzowanego salonu. To jest dla mnie nienormalne, że nikt nie sprawdził, czy jest tożsamy numer VIN w tej samej marce. Jest dużo (takich przypadków). Będę zachęcał, żeby ludzie się do mnie zgłaszali, może potrzebny będzie pozew zbiorowy. Czuję się okradziony. 100 tys. zł to dla nas z żoną fortuna. Policja działała profesjonalnie, prokuratura też. Operacyjnie to odkryli. Samochód został zabrany na lawecie. Wiem, że legislacyjnie można dokonać zmian w prawie, które pozwolą obywatelowi sprawdzić czy jego samochód nie ma w Europie "bliźniaka". Jak sprawdzam mój numer VIN, to świeci się "na zielono" - dodał.
Patryk Michalski

P. Michalski

Pokłócili się o in vitro. "Chciałem ośmieszyć Horałę"
4:29

Pokłócili się o in vitro. "Chciałem ośmieszyć Horałę"

We wtorek Krzysztof Gawkowski (Lewica) i Marcin Horała (PiS) dyskutowali w TVN24 o in vitro. Polityk PiS sugerował, że wyrzucanie niewykorzystanych zarodków to utylizacja ludzi. - To patologiczne myślenie o człowieku. Mówi pan poseł Horała o pewnej opowieści, a to całkowita nieprawda. Gdybyśmy dziś powiedzieli, że kiedy zarodek obumiera po kilku dniach od zapłodnienia w ciele kobiety, to dochodzi do masowych samobójstw. Zgodnie z tym, co PiS opowiada. Musielibyśmy robić pogrzeb każdemu zarodkowi, który mógłby obumrzeć. To byłoby chore z punktu widzenia postrzegania człowieka - komentował w programie "Tłit" WP Krzysztof Gawkowski. W programie Moniki Olejnik zapytał Horałę czy zabijał swoje plemniki. - Na głupotę trzeba odpowiadać albo głupotą, albo ironią, by ją obśmiać. Ja tą wypowiedzią chciałem ministra ośmieszyć, pokazując, że w wielu miejscach życia zdarzają się sytuacje, które można nazwać utylizacją przyszłych ludzi. Gdyby minister Horała miał choć trochę rozsądku, to powiedziałby "przepraszam, in vitro powinno być finansowane z budżetu państwa". Minister Horała odbiera ludziom prawo do szczęścia. Mogę powiedzieć, że słowa, które zostały wypowiedziane przeze mnie do pana Horały, pokazały, jaki absmak pozostawia to, co mówią politycy, którzy na in vitro się nie zgadzają. Dla mnie słowo "plemnik" nie jest niczym nadzwyczajnym. Ja ich w życiu też dużo wyprodukowałem, myślę, że mężczyźni mają z tego dumę. Problem polega na tym, kiedy mężczyźni zaczynają się tego wstydzić, bo mówił, że nigdy nie zabił żadnego plemnika - dodał.
Patryk Michalski

P. Michalski