Krzysztof Gawkowski (strona 7 z 14)

Pokłócili się o in vitro. "Chciałem ośmieszyć Horałę"
WIDEO

Pokłócili się o in vitro. "Chciałem ośmieszyć Horałę"

We wtorek Krzysztof Gawkowski (Lewica) i Marcin Horała (PiS) dyskutowali w TVN24 o in vitro. Polityk PiS sugerował, że wyrzucanie niewykorzystanych zarodków to utylizacja ludzi. - To patologiczne myślenie o człowieku. Mówi pan poseł Horała o pewnej opowieści, a to całkowita nieprawda. Gdybyśmy dziś powiedzieli, że kiedy zarodek obumiera po kilku dniach od zapłodnienia w ciele kobiety, to dochodzi do masowych samobójstw. Zgodnie z tym, co PiS opowiada. Musielibyśmy robić pogrzeb każdemu zarodkowi, który mógłby obumrzeć. To byłoby chore z punktu widzenia postrzegania człowieka - komentował w programie "Tłit" WP Krzysztof Gawkowski. W programie Moniki Olejnik zapytał Horałę czy zabijał swoje plemniki. - Na głupotę trzeba odpowiadać albo głupotą, albo ironią, by ją obśmiać. Ja tą wypowiedzią chciałem ministra ośmieszyć, pokazując, że w wielu miejscach życia zdarzają się sytuacje, które można nazwać utylizacją przyszłych ludzi. Gdyby minister Horała miał choć trochę rozsądku, to powiedziałby "przepraszam, in vitro powinno być finansowane z budżetu państwa". Minister Horała odbiera ludziom prawo do szczęścia. Mogę powiedzieć, że słowa, które zostały wypowiedziane przeze mnie do pana Horały, pokazały, jaki absmak pozostawia to, co mówią politycy, którzy na in vitro się nie zgadzają. Dla mnie słowo "plemnik" nie jest niczym nadzwyczajnym. Ja ich w życiu też dużo wyprodukowałem, myślę, że mężczyźni mają z tego dumę. Problem polega na tym, kiedy mężczyźni zaczynają się tego wstydzić, bo mówił, że nigdy nie zabił żadnego plemnika - dodał.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Kto z PiS przed komisją śledczą? Przyszły wicepremier podaje nazwiska
WIDEO

Kto z PiS przed komisją śledczą? Przyszły wicepremier podaje nazwiska

Donald Tusk zapowiedział, że w najbliższym czasie powstaną trzy komisje śledcze: ds. wyborów kopertowych, Pegasusa i afery wizowej. Czy będzie ich więcej? - To pewna informacja. Na zespole koalicyjnym rozmawialiśmy, że komisji śledczych powinno być więcej. Uznaliśmy, że zaczniemy od tych trzech, bo mają charakterystykę najbardziej wskazującą na to, co mogłoby być przewinieniem państwowym. Kolejne kroki będą dotyczyć pieniędzy covidowych, które były władowane na różnego rodzaju fundusze. Ile tych komisji będzie? Nie wiem. Kiedy wejdziemy do ministerstw, dowiemy się, co było robione z pieniędzmi. W jednej z tych komisji widzę Tomasza Trelę. On chce być w takiej komisji. Wykazywał wielkie zaangażowanie w wyjaśnianiu tych spraw, składając zawiadomienia do prokuratury - mówił w programie "Tłit" WP szef klubu Lewicy i przyszły wicepremier Krzysztof Gawkowski. - Będzie komisja ds. Pegasusa. Widziałbym przed nią pana Morawieckiego, pana Wąsika, pana Kamińskiego i pewnie pana Kaczyńskiego. Kamiński był koordynatorem służb i to on wiedział, kogo się podsłuchuje. Wąsik miał tendencje do podsłuchiwania. Kaczyński był wicepremierem ds. bezpieczeństwa, a Morawiecki to klepał. Poseł Horała mówił, że politycy PiS nie mają nic do ukrycia i będą się przed komisjami stawiali - dodał.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Polityk wytknął PiS. "Bezczelny cynizm"
WIDEO

Polityk wytknął PiS. "Bezczelny cynizm"

Przewodniczący Klubu Parlamentarnego Lewicy Krzysztof Gawkowski w programie "Tłit" Wirtualnej Polski odniósł się do sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. - Lewica nie chce burzyć zapory na granicy. Nie słyszałem, żeby jakakolwiek inna partia opozycyjna chciała ją burzyć - powiedział rozmówca Michała Wróblewskiego. Polityk zaznaczył, że jego formacja była przeciwko temu pomysłowi, bo mieli wątpliwości do tego, jak ona ma być budowana. - I dalej mam wątpliwości, bo ludzie przechodzą, a nawet jeśli nie przechodzą, to handlujemy wizami - dodał. - Po drugie: polityka wizowa powinna być objęta pewną strategią (...). W Polsce będziemy potrzebować rąk do pracy - słyszymy. Na pytanie, czy Lewica będzie kontynuować politykę migracyjną PiS, skoro mówi o potrzebie "rąk do pracy", Gawkowski odparł, że "polityka PiS to bezczelny cynizm". - Z jednej strony mówią, że nikogo nie wpuszczamy, organizują referendum, w którym mówią: "nie chcemy migrantów", a z drugiej strony wpuszczają - stwierdził gość WP. - Ja bym wolał, aby w Polsce była długofalowa strategia dot. imigrantów, uchodźców. Abyśmy mieli to opisane, aby inne państwa wiedziały, jak do tego podchodzimy. Abyśmy mieli bezpieczną granicę, kontrolę graniczną, a z drugiej strony powinniśmy mieć dyskusję dot. uchodźców - kontynuował. - Lewica namawia do przygotowania strategii migracyjnej, która pozwoli zabezpieczyć interesy polskiego rynku. PiS robi tylko na tym politykę - wskazał lider Lewicy.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska
Miliony dla "GP" i gwiazd TVP Info. "PiS nielegalnie finansuje kampanię"
WIDEO

Miliony dla "GP" i gwiazd TVP Info. "PiS nielegalnie finansuje kampanię"

- Morawiecki i spółka wiedzą doskonale, że na wyborach można zarobić i dają zarobić swoim. A z drugiej strony chcą wzmocnić frekwencję (…). Więc doją kasę ze spółek Skarbu Państwa, doją kasę z budżetu państwa, z rezerwy celowej. Morawiecki rozdaje tę kasę z przyjemnością - mówił programie "Tłit" poseł klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski. Komentował doniesienia Wirtualnej Polski na temat beneficjentów 2,2 mln zł rządowych dotacji - na projekty związane z kontrolą wyborów, którymi okazały się prorządowa "Gazeta Polska", a także komentatorzy TVP Info. - Morawiecki i Kaczyński wiedzą doskonale: trzeba wrzucić na rynek olbrzymie pieniądze, bo kiedy poparcie spada, inaczej się go nie utrzyma. (…) Według mnie to jest całkowicie nielegalne, bo PiS nie ma prawa wydawać publicznych pieniędzy, żeby promować się w kampanii wyborczej. Pomaga im pan prezydent. Bo to, że nie ma ogłoszonych wyborów, to jest pomoc prezydenta w prowadzeniu nielegalnej kampanii. Dzięki temu tę kasę można wyciągać w prosty sposób, bo nie ma nad tym kontroli Państwowej Komisji Wyborczej - ocenił polityk. Dodał też, że nie można nic tym zrobić. - To tylko pokazuje, że PiS nie będzie miał skrupułów w tej kampanii. Jeżeli będą musieli gdzieś dosypać pieniędzy, to to zrobią - podsumował, zaznaczając jednocześnie, że w jego ocenie budżet może tego nie wytrzymać.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga