Krzysztof Gawkowski (strona 9 z 14)

Wychwalał Ziobrę. Natychmiastowa riposta w studiu
1
6:56

Wychwalał Ziobrę. Natychmiastowa riposta w studiu

W programie "Tłit" wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta ocenił Zbigniewa Ziobrę jako polityka lepszego niż Mateusz Morawiecki. Jak widzi to Krzysztof Gawkowski, szef klubu Lewicy? O to w programie "Newsroom WP" pytał go Mateusz Ratajczak. - Obydwaj są kiepscy, ale prawda jest taka, że gorszym politykiem, który w ostatnich miesiącach źle przysłużył się Polsce, jest pan Zbigniew Ziobro - ocenił Gawkowski. - Jest pierwszym blokującym pieniądze z Unii Europejskiej, nie dopuszcza do kompromisu, nie chce cofnąć się o krok i przez niego nie ma pieniędzy, które pomogłyby wyjść z kryzysu inflacyjnego - dodał. Kaleta wymieniał informatyzację sądownictwa i walkę z mafią lekową jako sukcesy swojego szefa. - Gdybym na tej wadze położył winy pana ministra, to by się przewróciła. Afera hejterska, upolitycznienie prokuratur, wymiana urzędników w sądach rejonowych, doprowadzenie do upadku dobrej organizacji wymiaru sprawiedliwości, upolitycznienie wymiaru sprawiedliwości, zamach na Sąd Najwyższy i blokowanie pieniędzy z Funduszu Odbudowy. (...) Wspólnie z Borysem Budką, kiedy składaliśmy wniosek o odwołanie ministra Ziobry, mówiliśmy, że mamy do czynienia z najgorszym ministrem sprawiedliwości za czasów III RP. Ministrem, który nie dość, że powiela to, co robił w latach 2005-2007, to przyczynia się do nieszczęść ludzi. Upolitycznienie prokuratury za czasów pana Ziobry nie zna granic. Każdej prokuraturze, która robi coś przeciwko PiS-owi, zabierane są dokumenty. Pan Ziobro jest dzisiaj przeszkodą na drodze do sięgnięcia po pieniądze z Unii. Stawiam to jako fundament - dodał polityk Lewicy. Czy debata nad wnioskiem oraz obrona ministra przez premiera, nie zacementuje pozycji Ziobry? - Jestem ciekaw tej debaty, bo pamiętam maile, w których premier pisze, że trzeba sięgnąć do prokuratury, by sprawdziła finanse partii pana Ziobry, zastanawiał się, jak zgrabnie usunąć z rządu. Teraz chciałbym, żeby ten sam premier albo połknął swój język albo kłamał. Oczywiście, że będzie go bronił, ale chcę, żeby ta obłuda rządów PiS została pokazana. Ciekawi debaty są posłowie PiS-u, którzy przyznają, że jeden z jej uczestników będzie miękiszonem. Albo premier, który połknie swój język, albo Ziobro, który przegra głosowanie. Zjednoczona Prawica ma większość, ale zawieszoną na jednym głosie. Wystarczy, że na głosowanie nie przyjdzie jeden lub dwóch posłów PiS-u i pana Ziobry nie będzie - ocenił polityk Lewicy.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Jaki był cel Zbigniewa Ziobry? Szef klubu Lewicy ironizuje i oskarża służby specjalne
8:07

Jaki był cel Zbigniewa Ziobry? Szef klubu Lewicy ironizuje i oskarża służby specjalne

Zbigniew Ziobro ujawnił część zeznań Marcina W. twierdząc, że syn Donalda Tuska miał przyjąć łapówkę. To reakcja na publikację "Newsweeka", który pisał o sprzedaniu taśm z rozmowami polityków Rosjanom przez Marka Falentę. Sam Michał Tusk w rozmowie z WP powiedział, że to nieprawda. Szef PO domagał się powołania sejmowej komisji śledczej ds. afery podsłuchowej. Patryk Michalski pytał o te sprawy Krzysztofa Gawkowskiego, szefa klubu parlamentarnego Lewicy. - Nie wierzę, że siedem lat po tej aferze, kiedy rządzi partia, która na tym skorzystała, nie dało się tego wyjaśnić. Służby specjalne w tej sprawie są w pełni skompromitowane - stwierdził Krzysztof Gawkowski. Jego zdaniem powinna powstać w tej sprawie komisja śledcza, jednak nie będzie to możliwe w tej kadencji. - Jeżeli mamy służby, które działały przy władzy, która była kompromitowana taśmami i nic w tej sprawie nie wyjaśniła, a później rząd z nowymi służbami nic przez 7 lat nie wyjaśnił, to znaczy, że te służby nie działają - dodał. - Ktoś trzyma dokumenty i mówi do polityka "uważaj, bo to ujawnimy". PiS jest winny temu, bo temu klaszcze. Najczęściej ujawniają to media reżimowe. Myślę, że to jest PiS-owi na rękę, by tymi taśmami grać. Wychodzą właśnie, nie taśmy, ale protokoły. Nie jest zaskoczeniem, że pan Ziobro ujawnia protokoły, z których wynika, że syn pana Tuska bierze 600 tys. łapówki. To jest paranoja. Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości, który tę aferę powinien zbadać, ujawnia protokoły. Pytam: panie Ziobro, panie oszuście, jak to możliwe, że ujawnia pan protokoły, a nie pokazuje pan, czy były działania operacyjne? Niech pan pokaże czy wobec pana Donalda Tuska czy pana Michała Tuska podjęto działania operacyjne sprawdzające czy było przekazanie łapówki. Jak nie było, to kompromituje to pana Ziobrę! - mówił Krzysztof Gawkowski. Zbigniew Ziobro prezentując protokoły przyznał, że prokuratura nie podchodzi do nich bezkrytycznie. Jak więc był cel ich publikacji? Dopytywał Patryk Michalski. - Walka na kwity. Jestem przekonany, że Tuska przesłuchano by dziesięć razy, pięć razy założono by mu kajdanki, trzy razy pokazano by to w telewizji i jeszcze mielibyśmy wrażenie, że te 600 tys. to 6 milionów. No nie! Zbigniew Ziobro był organizatorem grupy przestępczej u siebie w resorcie, która hejtowała. I za to będzie odpowiedzialność - ironizował polityk Lewicy.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Tusk szykuje wspólne rządy z Lewicą? "Dobra wiadomość dla Polski"
8:13

Tusk szykuje wspólne rządy z Lewicą? "Dobra wiadomość dla Polski"

"A ja się cieszę, że Donald Tusk przygotowuje swój elektorat na wspólne rządy z Lewicą" - oznajmił poseł tego ugrupowania Maciej Gdula. - Bardzo się cieszę z tego, że postulaty Lewicy stają się coraz bardziej atrakcyjne. Dla ludzi, którzy są centrowi, dla ludzi, którzy są prawicowi. Lewica w Polsce jest po prostu atrakcyjnym partnerem do rządzenia i Donald Tusk przygotowuje swoją formację na rządy z Lewicą. To jest dobra wiadomość dla Polski i Polaków. Lewica w przyszłym rządzie jest konieczna i niezbędna, żeby przypilnować spraw, które mogą wejść na agendę - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski. - Jeżeli jest polityk PO, który dzisiaj jest jej liderem, który mówi: będę to wszystko realizował, to ja mówię: realizujmy to razem, bardzo dobrze, my was przypilnujemy, żeby wam ręka nie zadrżała, kiedy trzeba będzie za tym głosować - dodał. Gawkowski pytany był też, jak będzie wyglądał system podatkowy, jeśli Lewica będzie współrządzić w Polsce. Jak zadeklarował, zostanie on "uproszczony". - Czy Lewica będzie kogoś obciążała dodatkowymi podatkami? Tak, będzie. Mówię to odważnie. Największe korporacje i banki. Jeśli ktoś ma płacić za kryzysy, to ci, którzy najwięcej zarabiają - oznajmił. Szef klubu Lewicy zadeklarował też, że w Polsce rządzonej przez Lewicę większe podatki będą płacili ci, którzy więcej zarabiają. - Poseł też powinien płacić większe podatki. Mówię to uczciwie - wskazał.
Natalia Durman Natalia Durman
"Mowa-trawa". Oburzenie po słowach rzecznika rządu
4:20

"Mowa-trawa". Oburzenie po słowach rzecznika rządu

- W środę zakończyły się prace zespołów negocjacyjnych ws. Krajowego Planu Odbudowy. Polska i Komisja Europejska doszły do porozumienia ws. "kamieni milowych"; zostały przekazane do finalnej akceptacji przez KE - przekazał w piątek rzecznik rządu Piotr Müller. Jak dodał, w najbliższych kilku, kilkunastu dniach powinno dojść do formalnego zaakceptowania KPO. Co na to szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski? - Słucham z niepokojem tych słów z rządu, bo mam wrażenie, że to jest "mowa-trawa". Napchali się takimi frazesami i opowiadają: będziemy dawali. Co będziecie dawali? Kiedy te pieniądze będą? Pieniądze z Funduszu Odbudowy powinny być w 2021 roku - tak jak w innych państwach UE. Powinny być zainwestowane, zmniejszyłaby się inflacja, zmniejszyłaby się ilość pieniądza na rynku, dzięki temu mielibyśmy dzisiaj więcej pieniędzy, które pozwoliłyby walczyć z inflacją, i na sam koniec płacilibyśmy mniejsze raty. I to jest prawda o tych pieniądzach. Albo one są albo ich nie ma. Póki co ich nie ma, a temu wszystkiemu jest winny pan Ziobro, dlatego zdecydowaliśmy się złożyć wspólnie na opozycji wniosek o odwołanie go z funkcji ministra - komentował w programie "Newsroom" WP. Pytany, czy jest szansa na przegłosowanie wniosku, odparł: "Wierzę w jedną szansę. Jest jeden wspólny wróg, który łączy. Pan Ziobro nie ma estymy i szacunku pana Kukiza. Liczę na to, że głosy tutaj się odwrócą". Czy były rozmowy z Paweł Kukizem na ten temat? - Nie było rozmów. Musi zwyciężyć rozsądek - oznajmił Gawkowski.
Natalia Durman Natalia Durman
Polacy o obostrzeniach. Zdecydowana reakcja polityka Lewicy
2:17

Polacy o obostrzeniach. Zdecydowana reakcja polityka Lewicy

Czy w obliczu piątej fali pandemii rząd powinien ograniczyć wejście do galerii handlowych, kin, restauracji, na koncerty czy imprezy sportowe jedynie dla osób zaszczepionych i ozdrowieńców? W badaniu United Surveys przeprowadzonym na zlecenie Wirtualnej Polski jedynie 19,8 proc. respondentów odpowiedziała, że "tak". 20,1 proc. ankietowanych uważa, że wejście do wymienionych miejsc powinni mieć tylko zaszczepieni, ozdrowieńcy oraz osoby ze świeżo wykonanym testem na COVID-19. Aż 28 proc. jest zdania, że rząd powinien zachować obowiązujące limity wejść dla osób bez paszportu covidowego. Najwięcej, bo 28,7 proc. respondentów twierdzi, że miejsca takie jak galerie handlowe, kina, restauracje czy imprezy sportowe powinny być dostępne dla wszystkich. Co na to szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski? - Polityk ma za zadanie czerpać z nauki, a nie z sondaży. I ma zadanie podejmować decyzje, które są czasami trudne dla społeczeństwa, ale dające poczucie bezpieczeństwa. Gdybym kierował się sondażami, pewnie Lewica nigdy by nie powiedziała o tym, że trzeba obowiązku szczepień, bo mogłoby jej się to politycznie nie opłacać. Ale polityk odpowiada też za konsekwencje swoich działań, w tym przypadku za zdrowie i życie Polaków - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Rozumiem część Polaków, która mówi: nie chcę ograniczeń covidowych, bo pewnie te fake newsy o tym, że pandemii nie ma, i że szczepionki zabijają, do nich dotarły. Ale odpowiadam na to jako polityk: szczepionki pomagają, ograniczają chorobę - podkreślił. - Sondaże są po to, żeby się nimi sugerować, ale nie po to, żeby na ich podstawie podejmować decyzje. Jeżeli miałbym wybierać między nauką a sondażami, to wybieram naukę i życie i zdrowie Polaków - podsumował Gawkowski.
Natalia Durman Natalia Durman
Najnowszy sondaż dla WP. "W roku 2023 PiS przestanie rządzić"
9
4:19

Najnowszy sondaż dla WP. "W roku 2023 PiS przestanie rządzić"

Gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę, wygrałoby Prawo i Sprawiedliwość, ale zjednoczona opozycja miałaby szansę na przejęcie władzy - wynika z sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski. Na partię Jarosława Kaczyńskiego zagłosowałoby 32,3 proc. uprawnionych do głosowania, na Koalicję Obywatelską 27,2 proc., na Polskę 2050 11,2 proc., na Lewicę 7 proc., na Konfederację 6,8 proc., zaś na PSL-Koalicję Polską 6,5 proc. Wyniki badania komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski. - To oczywiste, że człowiek chciałby, żeby sondaże były lepsze i robi wszystko, żeby te sondaże poprawiać. Ale też zdaje sobie sprawę, że jesteśmy w okresie trudnych, niepopularnych decyzji. My je konsekwentnie realizujemy. Lewica mówi m.in. o obowiązku szczepień, mocno też stawia na to, żebyśmy mówili o tym, że trzeba walczyć z drożyzną. Krok po kroku wskazujemy nasze rozwiązania, więc ja nie przejmuję się dzisiaj wyborami. Patrzę na nie jako autosugestię, że trzeba jeszcze pracować i stawiać na nowe rozwiązania programowe, ale wiem doskonale, że to rok wyborczy, czyli 2023, o wszystkim zdecyduje. Lewica powinna wchodzić w niego skonsolidowana, bez problemów wewnętrznych. To wszystko już za nami, więc jestem przekonany, że walczymy o dobry wynik - przekonywał. - Z tego sondażu wynika, że w roku 2023 PiS przestanie rządzić. Że opozycja, która będzie składała się z rządów czterech partii - Lewicy, PSL-u, Polski 2050 i KO, bo tylko tak się uda złożyć wspólny rząd, odsunie Kaczyńskiego od władzy. To jest bardzo dobra wiadomość, wiadomość, która pozwala mieć nadzieję, że idziemy jako opozycja w dobrym kierunku - podkreślił Gawkowski. Pytany, czy wyobraża sobie koalicję z KO, z PO i z Donaldem Tuskiem, odparł: - Wyobrażam sobie. Nie wiem, czy jako premierem, ale wyobrażam sobie koalicję, w której będą wszystkie siły, które dzisiaj w programie mówią jasno: trzeba naprawić państwo po PiS-ie.
Natalia Durman Natalia Durman
Spotkanie z Morawieckim ws. COVID-19? Lewica stawia warunek
6:45

Spotkanie z Morawieckim ws. COVID-19? Lewica stawia warunek

Premier Mateusz Morawiecki wystosował zaproszenie do liderów partii opozycyjnych. Spotkanie ws. COVID-19 zapowiedziano na wtorek w Kancelarii Premiera. - Lewica oczywiście jest za tym, żeby rozmawiać o pandemii, żeby starać się doradzać i konsultować, ale przypominam, że w ciągu ostatnich dwóch lat odbyło się wiele spotkań i żadnych, ale to żadnych rekomendacji opozycji nie uwzględniono. Więc albo traktujemy się poważnie i spotkania u premiera będą traktowane jako coś, co ma rzeczywiście wpłynąć na pandemię w Polsce, ograniczyć atak koronawirusa, albo chodzi o zwykłą szopkę polityczną. W takich szopkach politycznych Lewica nie chce uczestniczyć. Dlatego zaproponujemy, żeby to spotkanie było jawne - mówił szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski w programie "Tłit". Pytany, czy Lewica zrezygnuje z uczestnictwa w spotkaniu, jeśli spotkanie nie będzie jawne, oznajmił: - Tu nie chodzi o likwidację możliwości rozmowy, chodzi o to, czy jesteśmy traktowani poważnie. Ja mam wrażenie, że nie jesteśmy traktowani poważnie, a premier organizuje spotkanie po to, żeby przełożyć na opozycję odpowiedzialność za pandemię. - Jak się dowiemy, kto będzie na tym spotkaniu, jak wpłynie oficjalne zaproszenie, to wtedy zdecydujemy. Jeżeli sprawa będzie poważna - będziemy. Jeżeli będzie ustawiane spotkanie, na którym Morawiecki ma powiedzieć: opozycja była, ale nic nie powiedziała, i nikt tego nie będzie transmitował, to jest trochę hucpa - mówił Gawkowski. W jego ocenie na spotkaniu powinien pojawić się minister zdrowia Adam Niedzielski. - Nie zabrał głosu w Sejmie od kilku miesięcy. Minister ma obowiązek bywać na punktach dotyczących pandemii i zdrowia - podkreślił szef klubu Lewicy. Gość WP odniósł się również do planowanej na przyszły weekend konwencji Lewicy nt. zdrowia. - To będzie konwencja, która zaskoczy swoim komunikacyjnym pomysłem - zapowiedział.
Natalia Durman Natalia Durman
Gawkowski: wchodzimy w drożyznę,  której nie będzie można wyhamować
2:17

Gawkowski: wchodzimy w drożyznę, której nie będzie można wyhamować

Wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska poinformowała na Twitterze, że jedna z warszawskich przychodni będzie musiała w tym roku zapłacić za gaz o 815 proc. więcej niż w ubiegłym roku. - To jest pokłosie problemów, wynikających z tego, że PiS obciąża instytucje samorządowe - skomentował tę informację w programie "Tłit" w WP Krzysztof Gawkowski, przewodniczący Klubu Parlamentarnego Lewicy. - Nie chodzi tylko o szpitale, ale też o POZ-y, instytucje kultury, sportu. Mamy firmy, które są spółkami samorządowymi, jak np. wodociągi, kanalizacja, odbiór śmieci. To wszystko będzie się zbiegało w pewną nić systemową, gdzie drożyzna będzie przekładała się na wyższe rachunki, wyższe rachunki będą dotykały indywidualnych odbiorców. Lewica od początku wskazywała, że trzeba działać systemowo. Jeżeli Polski Ład ma komuś pomagać, to na pewno nie pomaga samorządom, samorządy będą przekładały opłaty na obywateli. Dlatego potrzebna jest ustawa, która będzie wspierać samorządy. My taką ustawę złożyliśmy, wskazaliśmy, jak pieniądze do samorządów powinny płynąć. Mówiliśmy też o pieniądzach z Unii Europejskiej. Jeśli rząd sobie nie radzi z tym, żeby tę Izbę Dyscyplinarną zamknąć, uporządkować wymiar sprawiedliwości, bo presja pana Ziobry jest wyższa niż ambicje pana Morawieckiego, to te pieniądze Bruksela powinna na samorządu przekierować, tam powinny być redystrybuowane dalej. Bo my wchodzimy w okres, którego Polacy nie znają, to znaczy drożyzny, której nie będzie można wyhamować - dodał Krzysztof Gawkowski.
Violetta Baran Violetta Baran
Przyspieszone wybory? "Jest jeden scenariusz"
2
1:55

Przyspieszone wybory? "Jest jeden scenariusz"

Czy Mateusz Morawiecki przetrwa jako szef rządu do końca przyszłego roku? - pytany był w programie "Tłit" Wirtualnej Polski szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski. - Mam wrażenie, że Mateusz Morawiecki jest dobrym, chcianym dzieckiem przez Jarosława Kaczyńskiego, który spełnia dużo obietnic. Oczywiście czasem jest niesforny, ale generalnie jest oczekiwanym dzieciakiem do przytulania jeśli chodzi o szefa rządu. I tak będzie. 2022 rok to również będzie takie przytulenie wzajemne - stwierdził. W ocenie Gawkowskiego "Kaczyński nie ma dzisiaj lepszego zmiennika w talii". - Morawiecki może polec, jeżeli by była jakaś afera, która jego osobiście dotknie, tzn. premier będzie wydawał polecenia, a one zostaną przez media ujawnione - wskazał polityk Lewicy. - Rozłożył parasolek wiele nad Morawieckim Kaczyński do tej pory i będzie czynił to dalej, będzie za wszelką cenę starał się utrzymać przeświadczenie, że Morawiecki jest dobrem dla PiS, więc póki co Morawiecki w Ujazdowskich, w Kancelarii Premiera będzie dalej szefem - stwierdził. Czy PiS zdecyduje się na przyspieszone wybory? - Myślę, że jest tylko jeden taki scenariusz. Przyspieszone wybory mogłyby się odbyć tylko wtedy, kiedy na naszej wschodniej granicy mielibyśmy problemy bezpieczeństwa, jeśli np. Rosja zaatakowałaby Ukrainę. Wtedy stwarzają się pola do gry politycznej w Polsce, wtedy Kaczyński mógłby zdecydować się na przyspieszone wybory. Jeżeli nie będzie takiego dużego problemu bezpieczeństwa europejskiego, globalnego, to myślę, że i w Polsce nie będzie żadnych przyspieszonych wyborów - ocenił Gawkowski.
Natalia Durman Natalia Durman