komisja europejska (strona 26 z 58)

Polska bez miliardów euro z Brukseli? Posłanka KO: Musimy się jasno zadeklarować
5:22

Polska bez miliardów euro z Brukseli? Posłanka KO: Musimy się jasno zadeklarować

Krajowy Plan Odbudowy, na podstawie którego ma odbyć się wypłata środków, nadal nie został zaakceptowany przez UE. - To nie tylko tak, że my możemy nie otrzymać tych miliardów euro z Funduszu Odbudowy, ale my na domiar złego możemy być obciążeni karami finansowymi, które też mogą iść w miliardy euro. A na dodatek pięć województw zarządzanych przez polityków PiS wymyśliło jakieś uchwały przeciwko osobom LGBT - komentowała w programie "Newsroom" WP posłanka KO Izabela Leszczyna, była wiceminister finansów. - Te uchwały nie bronią rodziny, polska rodzina jest chroniona. Można przyjąć uchwałę, że rada będzie wspierać rodziny w taki czy inny sposób. Ale przecież te uchwały mają inne brzmienie, te uchwały są przeciwko ludziom o innej orientacji seksualnej. I na to Unia nigdy się nie zgodzi, bo wolność obywateli, prawa człowieka są kwintesencją Unii - tłumaczyła parlamentarzystka. - My musimy jasno się zadeklarować, czy my chcemy być w Unii i w Sojuszu Północnoatlantyckim, czy ta cywilizacja zachodnia jest wciąż dla nas wartością, czy może doszliśmy do wniosku, że po 30 latach, to my wolimy iść na wschód i być krajem niedemokratycznym - dodała Leszczyna. Prowadząca Agnieszka Kopacz przytoczyła wypowiedź polityków z Węgier, którzy solidaryzują się z Polską w sporze z Brukselą. - Węgry to kraj niedemokratyczny, zoligarchizowany. To kraj, który siedzi w kieszeni Orbana i kilku jego popleczników. To kraj, w którym Chiny zakładają swój uniwersytet, a Putin udziela mu pożyczki. Jeśli polski rząd myśli, że Polacy zaakceptują taką politykę, to się myli. To, że popiera nas Orban, to nic dziwnego, bo premier Morawiecki popierał Orbana, gdy Unia mówiła, że u nich jest mnóstwo korupcji. (...) Unii Europejskiej chodzi tylko o jedno: o to, aby polski rząd przestrzegał polskiej Konstytucji - przekazała posłanka Leszczyna.
KE chce kar dla Polski. Patryk Jaki tłumaczy słowa o "agresji"
4:35

KE chce kar dla Polski. Patryk Jaki tłumaczy słowa o "agresji"

Komisja Europejski wystąpiła o Trybunału Sprawiedliwości UE o nałożenie kar na Polskę w związku z działalnością Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro (lider Solidarnej Polski) komentując działania KE, podczas konferencji prasowej aż 11 razy - jak wyliczyliśmy w Wirtualnej Polsce - użył słowa "agresja" i cztery razy słowa "hipokryzja", a po te słowa sięgali jego współpracownicy. - Uważam, że stosunku do tego, co się dzieje, to koledzy i tak byli bardzo delikatni - powiedział w programie "Newsroom" WP europoseł PiS Patryk Jaki. Powiedział też, że choć Polsce zarzuca się upolityczniony wybór sędziów, to jednak to w Niemczech taka decyzja pozostawiona jest przedstawicielom partii. - W Parlamencie Europejski słyszałem wyjaśnienia, że "Niemcy mają lepszą kulturę, to oni tak mogą" - mówił Jaki. Ocenił też, że państwa zachodniej Europy obawiają się rozwoju gospodarczego Polski, i stąd inaczej mają traktować nasz kraj. - Niemcy nie chcą mieć w Polsce partnera, chcą być naszym suwerenem i narzędziem do wykonywanie ich polityki - mówił Patryk Jaki. - Niemcy próbują odbudować swoją potęgę, i - tak jak to bywało za czasów I Rzeczypospolitej - zbudować takie "Cesarstwo Niemieckie UE", gdzie oni będą hegemonem - dodał gość Patrycjusza Wyżgi.
Arkadiusz Jastrzębski Arkadiusz Jastrzębski