Kulminacja politycznych emocji. "Będzie rozliczany bardzo skrupulatnie. I szybko" [OPINIA]
Przemawiający w Sejmie Mateusz Morawiecki i Donald Tusk będą symbolami podziału. Choć obaj w wystąpieniach będą zapewne mówić podobnym językiem - o demokracji, o prawie, o bezpieczeństwie – to ich znaczenie będzie bardzo różne. Jeden kończy, drugi zaczyna być premierem. Ale jedno ich łączy - zarówno Morawiecki, jak i Tusk mają do wykonania zadanie polityczne ważne dla losów własnych partii - pisze dla Wirtualnej Polski dr Barbara Brodzińska-Mirowska.
B. Brodzińska-Mirowska