kościół (strona 30 z 175)

Sprawa Jana Pawła II. Szef PSL uderza w TVN i lewicę
WIDEO

Sprawa Jana Pawła II. Szef PSL uderza w TVN i lewicę

Politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego są oburzeni nowymi doniesieniami w sprawie Jana Pawła II. Chodzi o ukrywanie przestępstw pedofilskich przez Karola Wojtyłę w okresie, gdy był metropolitą krakowskim. - Jest atak na Jana Pawła II. Atakuje lewica. Bronimy go przed niesłusznymi atakami i próbą pokazywania wycinka, nie wiadomo czy prawdziwego - komentował w programie "Tłit" Władysław Kosiniak-Kamysz. - Trzeba też posłuchać pana red. Tomasza Krzyżaka, który zajmował się tą sprawą i doszedł do innych wniosków. Niech zbadają to historycy. Jestem za tym, by otworzyć wszystkie archiwa. Chciałbym, żeby Kościół to zrobił. Uważam, że biskupi popełniają wiele błędów, a kler jest w złej sytuacji. Na ówczesne czasy i stan świadomości (kard. Wojtyła - red.) podejmował decyzje słuszne i w granicach możliwości. Nie wierzę w dokumenty bezpieki. One nie stanowią dla mnie źródła. Jest powoływanie się na byłego abpa Milwaukee, osobę skompromitowaną. To nie jest dla mnie źródło prawdy. Nie pozwolę, by niszczono pamięć i świętość Jana Pawła II, również w kontekście wolności w Polsce. Trzeba pokazać, co papież zrobił z żelazną kurtyną oraz dla wolności Polski i świata. Od jego czasu zaczęła się walka z pedofilią. Papież nie jest osobą idealną, jak nikt z nas. Piłsudski też dokonał złych rzeczy. Jako odbiorca i widz zainteresowałem się tematem. Sięgnąłem do opinii innego redaktora. Wierzę, że po dogłębnym zbadaniu Jan Paweł II się obroni - dodał szef PSL.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
"Największy dramat". Prof. Rychard o nowych faktach ws. Jana Pawła II
WIDEO

"Największy dramat". Prof. Rychard o nowych faktach ws. Jana Pawła II

TVN24 ujawniło, że Jan Paweł II jako kardynał Karol Wojtyła ukrywał przestępstwa seksualne popełniane przez duchownych. Czy Polska traci właśnie bohatera? Patrycjusz Wyżga pytał o to w programie "Newsroom WP" prof. Andrzeja Rycharda. - Nie. Moim zdaniem tego bohatera nie tracimy, ale na jego wizerunku pojawia się bardzo poważna rysa. Największym dramatem w tej całej historii dot. tego, że Jan Paweł II wiedział, jest przepaść między jego odwagą i nonkonformizmem ws. walki z komunizmem, a pełnym konformizmem jeżeli chodzi o dopasowanie się do mafijnych praktyk ws. pedofilii w Kościele. On milczał nie dlatego, że był złym człowiekiem. Tutaj działał jak cała reszta instytucji. Nie gorzej, dokładnie tak samo. Z jednej strony bohater, z drugiej strony człowiek wpasowujący się w milczące struktury. To jest problem, z którym musimy sobie poradzić - komentował prof. Andrzej Rychard. - Różnicowałbym wyjaśnienie i usprawiedliwianie. Takie były czasy. Tendencje w Kościele, by milczeć i nie wyciągać tych spraw na zewnątrz, dochodziły obowiązujące warunki historyczno-polityczne. Wyobraźmy sobie, co by było, gdyby Jan Paweł II w latach 70. rozpoczął walkę z pedofilią w Kościele. SB rzuciłaby się na Kościół. Były to działania nacelowane na ochronę przed zagrożeniem. To nie usprawiedliwia, ale to wyjaśnia, że do ogólnej tendencji milczenia dochodziła obawa przed zniszczeniem przez komunistów. O ile to wyjaśnia, a nie usprawiedliwia, to, co było w latach 70. i 80., to nie wyjaśnia to tego, co Jan Paweł II wiedział po upadku komunizmu. Nadal milczał - dodaj socjolog.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki