juliusz braun

"To było wygodne dla PiS-u". Były prezes TVP ocenia ruchy prezydenta
WIDEO

"To było wygodne dla PiS-u". Były prezes TVP ocenia ruchy prezydenta

Prezydent Andrzej Duda zarzucił łamanie Konstytucji ministrowi kultury Bartłomiejowi Sienkiewiczowi, który dokonał zmian w mediach publicznych. Donald Tusk odpowiedział mu twierdząc, że zapowiadał mu przywrócenie ładu prawnego. - Ciągle mam nadzieję, że pan prezydent stwierdzi, że także w interesie jego obozu politycznego jest budowanie mediów publicznych rzetelnych, a nie propagandowych - komentował w programie "Newsroom WP" Juliusz Braun, były prezes TVP i były członek Rady Mediów Narodowych. - Co do łamania zasad prawa i Konstytucji, to sytuacja jest prawnie trudna, choć są poważni prawnicy, którzy rekomendują to rozwiązanie. Choćby samo przyjęcie uchwały przez Sejm jest działaniem niestandardowym. Gdy prezydent mówi o łamaniu Konstytucji, gdy sam przez wiele lat nie reagował na istnienie niekonstytucyjnie zdefiniowanej w ustawie Rady Mediów Narodowych, a o tym, że ona ma wady konstytucyjne, to Trybunał Konstytucyjny orzekł w wyroku, którego nikt nie kwestionował. Ponieważ było to wygodne dla PiS-u, to pan prezydent nie żądał od PiS-u, by dostosować sytuację zarządzania mediami publicznymi do Konstytucji. Jakoś to panu prezydentowi nie przeszkadzało. Wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, że potrzebne są media antyrządowe, pokazuje, że mieliśmy do czynienia z sytuacją bezprawną. No i tą sytuację bezprawia trzeba było naprawić takimi metodami, jakie były w tym momencie możliwe. W sprawie mediów pan prezydent nie szanował Konstytucji - dodał.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Holecka powinna zostać w "Wiadomościach"? Były prezes TVP nie ma wątpliwości
WIDEO

Holecka powinna zostać w "Wiadomościach"? Były prezes TVP nie ma wątpliwości

- Uwolnienie mediów publicznych od wpływu polityków to bardziej kwestia kultury politycznej niż przepisów - stwierdził gość programu "Newsroom" WP, były prezes TVP Juliusz Braun. - Paradoksalnie BBC, od strony czysto formalnej, jest mniej niezależne niż Telewizja Polska. Po prostu w Wielkiej Brytanii pewnych rzeczy się nie robi, a w Polsce się to robi, chociaż nie wolno - dodał. Jego zdaniem należy wyciągnąć wnioski z tego, co się w Polsce z mediami publicznymi wydarzyło w ciągu ostatnich 30 lat: i złego, i dobrego, a następnie "zbudować je od nowa, łącznie z ich konstrukcją prawną". - Chodzi o to, by uszanować różną wrażliwość, różne poglądy. To, przed czym bardzo bym przestrzegał, to taka próba przestrojenia mediów o 180 stopni. To nie może być tak, że jakiegoś mocno pisowskiego propagandystę zastąpi mocno lewicowy propagandysta - stwierdził Braun. - To może zostawić w ekipie prezenterskiej "Wiadomości" Danutę Holecką? - pytał prowadzący program. - Ona już sama się zwolniła, ale nie. Tak nie można, bo to by pokazywało, że ona czyta tylko to, co ma na prompterze. To by odbierało do reszty wiarygodność - odparł. - Mnie się wydaje, że ważne jest to, by nowe osoby prowadzące "Wiadomości" szanowały wrażliwość różnych osób - dodał Braun. - Tu nie chodzi tylko o to, by zagwarantować pewną liczbę krzesełek w programie publicystycznym dla polityków. Tu chodzi o coś więcej, o możliwość poważnej rozmowy ludzi różnej wrażliwości, społecznej, kulturowej, takich, którzy są bardziej progresywni i tych, którzy są bardziej tradycyjni - tłumaczył. Były prezes TVP zdradził też kilka sekretów ludzi, których twarze znamy z ekranu. - Były takie osoby, które są w tej chwili niezmiernie aktywne propagandowo, a w przeszłości bardzo starały się uzyskiwać życzliwe wsparcie u polityków zupełnie innej opcji. Ci, którzy będą kierować telewizją, powinni uważać na to, kto teraz do nich przybiegnie - dodał Braun.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
TVP1 dla Tuska, TVP2 dla Kaczyńskiego? "Fatalny pomysł"
WIDEO

TVP1 dla Tuska, TVP2 dla Kaczyńskiego? "Fatalny pomysł"

- To fatalny pomysł, żeby próbować dzielić telewizję publiczną politycznie - tak propozycję dziennikarza i publicysty Jacka Żakowskiego - by zwycięska koalicja podzieliła się mediami publicznymi z PiS - ocenił gość programu "Newsroom" WP Juliusz Braun, były prezes TVP. - Rzeczywiście, tak kiedyś było we Włoszech, ale to we wszystkich podręcznikach jest opisywane jako złe rozwiązanie - dodał. Jak tłumaczył, telewizja publiczna ma jeden cel: "gromadzić ludzi". - Ma stanowić wspólną wartość demokratycznego państwa, ma tworzyć forum debaty publicznej, ale ma też służyć wielu innym celom, w obszarze informacji, edukacji, kultury i rozrywki. Parcelowanie telewizji między partie jest niesłuszne, niepotrzebne i byłoby szkodliwe - stwierdził były prezes TVP. Na uwagę prowadzącego program Patrycjusza Wyźgi, że Żakowski w ten sposób próbuje w jakiś sposób opisać rzeczywistość odparł, że "trzeba dążyć do stanu idealnego, a nie stawiać sobie jako cel stan zły". - A mieliśmy kiedyś po 1989 roku idealne media publiczne? - dopytywał prowadzący. - Idealne nie były, ale mniej więcej 10 lat temu, znaczna część społeczeństwa uznawała media publiczne za wiarygodne. I w wielu krajach, nie tylko w Wielkiej Brytanii, bo nie mówimy tylko o BBC, ale np. w Czechach telewizja publiczna cieszy się zaufaniem, ma dobre oceny u dwóch trzecich społeczeństwa. I o to chodzi, żeby media publiczne stanowiły pewną wspólną wartość - stwierdził Braun. - Zawsze były pewne problemy z tym, zawsze były pretensje, także do mnie były pretensje, choć starałem się zagwarantować obecność różnych wrażliwości, różnych poglądów politycznych na antenie, ale to musi być w ramach jednej koncepcji telewizji, a nie dzielenia na kawałki - stwierdził Braun. - W Polsce trzeba wzmocnić system kontroli społecznej nad mediami. Trzeba wzmocnić media publiczne od strony merytorycznej, przypomnieć, po co one są. To, że były różne błędy, w różnych okresach, nie jest powodem, by je pogłębiać - ocenił były prezes TVP.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
"TVP Info należy zbudować na nowo" - mówi były prezes TVP
WIDEO

"TVP Info należy zbudować na nowo" - mówi były prezes TVP

Pan Matyszkowicz, gdyby oceniać jego osobiste zasługi i kompetencje, to jest dużo lepszy niż Kurski, ale dziwi, że był przy nim tyle lat i nikt go specjalnie nie zauważał. Więc albo pan Matyszkowicz zostanie i będzie działał pod bezpośrednim nadzorem partyjnego przywództwa, albo przyjdzie jakiś urzędnik partyjny - mówił w programie "Newsroom WP" były prezes TVP Juliusz Braun. - Ja tylko przypomnę, że PiS chce skierować do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji jakiegoś aparatczyka Świrskiego, a nie osobowość medialną (chodzi o Macieja Świrskiego, byłego wiceprezesa Polskiej Fundacji Narodowej - przyp. red.). To zaskakujące, bo przecież ten organ ma nadzorować treści emitowane w mediach publicznych - stwierdził Braun. Gość Patrycjusza Wyżgi był też pytany o przyszłość TVP Info. - Należy zbudować ten kanał na nowo. Sensem istnienia telewizji publicznej jest przecież informacja. Eurobarometr robił niedawno badania na temat wiarygodności mediów. We wszystkich państwach w Europie, poza dwoma krajami, największym zaufaniem cieszyły się media publiczne - mówił były prezes TVP. Tymi wyjątkami, o których mówił Juliusz Braun była tylko Polska (przewaga mediów komercyjnych nad publicznymi) i Węgry (największym zaufaniem cieszyły się media społecznościowe). - Na Węgrzech nie wierzy się już żadnym dużym mediom - dodał.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Maciej Szefer Maciej Szefer

Skarga na ministra łączności