Dwa ruchy wydały Kreml. Pucz Prigożyna "wielką fikcją" ze scenariuszem
W sklepach brakuje chleba, na stacjach benzynowych są ogromne kolejki, ale nikt nie panikował. Dla miejscowych czołgi Grupy Wagnera pod siedzibą wojska, były atrakcją. W mieście zapanowała złośliwa radość: wreszcie władza dostanie za swoje - mówi w rozmowie z WP Jelena Romanowa, korespondentka niezależnej "Nowoj Gaziety".