Trwa ładowanie...
d2ux8t0
Temat

gen. stanisław koziej

Putin przed decyzją. Trzy opcje na stole
20-09-2022 11:54

Putin przed decyzją. Trzy opcje na stole

Kolejne porażki na froncie zmuszają Moskwę do zmiany wojskowej działalności. Jak podkreślił w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski gen. Stanisław Koziej, na Kremlu obecnie "gotuje się" i trwa wybieranie scenariusza na najbliższe tygodnie. - Mamy kontynuację wojny totalnej. W tej chwili Moskwa jest w fazie zastanawiania się. Na Kremlu powoli się przekonują, że formuła operacji specjalnej się wyczerpuje. Moskwa stoi przed dylematem decyzyjnym. Teraz chodzi o to, co powiedzieć swoim obywatelom, żeby mieć większą swobodę. A to Putin coś wspomniał o negocjacjach, a to próby samomobilizacji, bo brakuje wojska na froncie. Po stronie rosyjskiej się gotuje, zobaczymy, co wyjdzie z tej zupy. Są trzy możliwości - wskazał ekspert.

Scenariusz wojny na zimę. "Ukraina będzie skoczkiem szachowym"
20-09-2022 09:48

Scenariusz wojny na zimę. "Ukraina będzie skoczkiem szachowym"

Kolejne dni przynoszą trudniejszą sytuację Rosji na froncie w Ukrainie. Zdaniem generała Stanisława Kozieja, obecnie wiele zależy od decyzji Kremla i postawienia na jeden z wiodących scenariuszy - wśród których jest m.in. szeroka mobilizacja. To w opinii byłego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, który był gościem programu "Newsroom" Wirtualnej Polski, zdecyduje o tym, jak będzie wyglądała zima na froncie. - Zima będzie zależała od tego, czy Rosja podejmie jakąś decyzję. Ukraina będzie mogła wciąż prowadzić swoją aktywność, jak ja sam określam, mianem takiego "skoczka szachowego". Tu skok, odebranie zajmowanego terytorium, przeczekanie i znowu skok w innym miejscu. Tak będzie jesienią i zimą, gdzie jest dobry czas do zaskakiwania, w czym specjalizują się Ukraińcy.

Pół roku wojny w Ukrainie. Gen. Stanisław Koziej o stratach Rosjan
25-08-2022 16:47

Pół roku wojny w Ukrainie. Gen. Stanisław Koziej o stratach Rosjan

Od szczytowego momentu inwazji (marzec) Rosja straciła w Ukrainie kontrolę nad obszarem większym od Danii, a przez ostatnie 40 dni zajęła tereny porównywalne z rozmiarami Andory. Tak podają amerykańscy analitycy. - To dobre podsumowanie tych sześciu miesięcy - ocenił w programie "Newsroom" gen. prof. Stanisław Koziej. - Jeśli idzie o działania ofensywne, to słynna bitwa donbaska (to, co zdobyli w niej Rosjanie - red.), to jedna setna terytorialnie w porównaniu z tym, co Rosjanie mieli w szczytowym okresie, gdy byli pod Kijowem. Rosja w Donbasie nie tylko powolutku zyskuje teren, ale robi to kosztem ogromnych strat atakując frontalnie, na dobrze przygotowaną obronę ukraińską. Rosja prowadzi ofensywę w stylu I wojny światowej, gdzie artyleria ostrzeliwuje, jak to się mówi w wojsku, na hektary - powierzchniowym ogniem. Rosja taką metodą się posługuje w dużym stopniu dlatego, że nie ma dobrej i precyzyjnej broni. Te środki precyzyjne, jakie Rosja rzekomo posiadała, są w niewielkiej liczbie, a środki precyzyjne dalekiego zasięgu musi trzymać na wypadek konfrontacji z Zachodem i Stanami Zjednoczonymi. To środki przenoszenia broni nuklearnej. Rosja nie może wykorzystywać swoich najnowocześniejszych środków - powiedział były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Kłamliwe tezy Szojgu. Gen. Koziej: "maskują swoje niepowodzenia"
25-08-2022 10:19

Kłamliwe tezy Szojgu. Gen. Koziej: "maskują swoje niepowodzenia"

Rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu twierdzi, że działania Rosji w Ukrainie "idą zgodnie z planem". O to, czy naprawdę tak jest zapytaliśmy w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski gen. prof. Stanisława Kozieja. - Najwyraźniej nie idzie jednak. Z wypowiedzi Szojgu można wywnioskować, że Rosja wciąż nie rezygnuje ze swoich celów, czyli: wciągnięcia Ukrainy do swojej strefy wpływu i zajęcia oraz zabrania wschodniej i południowej części kraju - wskazał były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Rosyjski minister stwierdził także, że Rosja celowo spowalnia tempo "operacji specjalnej" (tak określa się tam rosyjską inwazję - przyp. red.) w Ukrainie i była to świadoma decyzja. Zdaniem eksperta to teza "pod publiczkę międzynarodową". Rosja jest oskarżana, słusznie, o prowadzenie wojny totalnej, atakowania obiektów cywilnych, prześladowania, mordowania ludności cywilnej, więc chce ten obraz w świecie załagodzić - powiedział gen. Koziej. Zdaniem wojskowego taka narracja służy na użytek wewnętrzny Rosji, a także na potrzebny "pożytecznych idiotów Kremla, których nie brakuje na Zachodzie". - Będą oni mogli to wykorzystać w argumentacjach prorosyjskich - zaznaczył rozmówca Mateusza Ratajczaka. Koziej dodał, że ta teza jest też kłamliwa. - Rosja stara się jak tylko może zamaskować swoje niepowodzenia - podkreślił gość WP i sprecyzował, że dwie wielkie porażki Rosjan w wojnie w Ukrainie to klęska kijowska, która zmusiła Rosję do wycofania się z północnego frontu oraz niepowodzenie w bitwie donbaskiej.

Kryzys chińsko-tajwański. Gen. Koziej: "To bardzo prawdopodobny scenariusz"
09-08-2022 13:54

Kryzys chińsko-tajwański. Gen. Koziej: "To bardzo prawdopodobny scenariusz"

Agencja Reutera podała, że ok. 20 chińskich okrętów utrzymywało rano pozycje w cieśninie chińsko-tajwańskiej. Chińskie okręty miały wepchnąć się do strefy buforowej, a jednostki tajwańskie miały je monitorować. Zdaniem gen. Stanisława Kozieja kryzys chińsko-tajwański może być globalnie groźniejszy niż wojna w Ukrainie. - Tam jest ryzyko dojścia do bezpośredniego starcia dwóch mocarstw nuklearnych - ocenił w programie "Newsroom WP" były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - W Ukrainie jest inna sytuacja, bo ona nie ma broni nuklearnej. W stosunku do Tajwanu Amerykanie są bardziej zaangażowani. Flota amerykańska musi mieć swobodę działania. Konflikt zbrojny w tym regionie dotknąłby Amerykę bezpośrednio. Jest ogromne ryzyko, że tam może dojść do bezpośrednich starć zbrojnych między tymi dwoma mocarstwami. Zarówno Chiny, jak i USA starają się uniknąć takiego scenariusza. Być może będzie kontynuowany scenariusz najprostszy, czyli manewry. Władze chińskie pokazałyby swoim obywatelom, że są zdecydowane. To scenariusz pogrożenia palcem władzom w Tajpej, który jest realizowany. Drugi scenariusz to przedłużenie blokady, która z tych ćwiczeń wynika. Niewykluczone, że potrwają tygodniami do czasu zjazdu Komunistycznej Partii Chin i będzie potrzebny sygnał propagandowy, jak próba wymuszenia na władzach w Tajpej pokajania się. Chiny mogą uzyskać propagandowy urobek z tego kryzysu na użytek wewnętrzny. Niewykluczony jest wariant bardziej ryzykowny. Jeśli by to wymuszenie upokorzenia władz w Tajpej się nie powiodło, to (możliwe jest - red.) zajęcie kilku wysepek poza Tajwanem, które są we władaniu Tajpej, a są blisko Chin. (Chodzi o to - red.), by pokazać, że rozpoczął się proces reunifikacji Tajwanu do Chin. To bardzo prawdopodobny scenariusz - dodał.

d2ux8t0
Elektrownia w Zaporożu w rękach Rosjan. Gen. Koziej o szantażu nuklearnym
09-08-2022 12:51

Elektrownia w Zaporożu w rękach Rosjan. Gen. Koziej o szantażu nuklearnym

Największa europejska elektrownia atomowa w Zaporożu obecnie jest w rękach Rosjan. Jak twierdzi gen. Stanisław Koziej, jej zniszczenie mogłoby doprowadzić do katastrofy nuklearnej o ogromnych skutkach. - Mogą dotknąć obie strony, a także strony neutralne w tej wojnie. Każda ze stron, która podnosi ryzyko spowodowania takiej katastrofy, bierze na siebie dużą odpowiedzialność - powiedział gen. Koziej w programie "Newsroom WP". Patrycjusz Wyżga dopytywał, czy możliwe jest wysłanie tam misji specjalnej, np. w ramach ONZ. - Byłoby to idealne, ale nie wyobrażam sobie, by Rosja zgodziła się na takie rozwiązanie. Rosja ma w swoim władaniu teren tej elektrowni i wykorzystuje ryzyko do szantażowania wszystkich naokoło groźbą katastrofy nuklearnej. Rosja balansuje na krawędzi ryzyka katastrofy nuklearnej. Myślę, że robi to celowo z jeszcze jednego powodu. Chce zasygnalizować możliwość kolejnej eskalacji wojny w Ukrainie w wojnę z użyciem broni masowego rażenia. Rosja bierze pod uwagę opcję eskalacyjną, bo zaczyna tracić w Ukrainie grunt pod nogami - stwierdził były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Rosja chce referendów na zajętych terenach. "Ogromna zmiana strategiczna w prowadzeniu wojny"
09-08-2022 11:46

Rosja chce referendów na zajętych terenach. "Ogromna zmiana strategiczna w prowadzeniu wojny"

Wojna w Ukrainie trwa już ponad pięć miesięcy. Zdaniem gen. prof. Stanisława Kozieja, Rosja traci inicjatywę. - Ukraina zaczyna powoli narzucać charakter dalszego przebiegu tej wojny. Rosjanie zmuszeni są dosyłać dodatkowe wojska i jednostki na front południowy, w rejon Chersonia i Zaporoża i na wybrzeże azowskie, żeby uchronić się przed kontratakami ukraińskimi, tym bardziej, że chcą tam przeprowadzić referenda o przyłączeniu tych terenów do Rosji - stwierdził były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego w programie "Newsroom WP". Ewentualnym referendom stanowczo sprzeciwia się prezydent Wołodymyr Zełenski, który chce odzyskania ziem zajętych przez Rosjan. - Takie przeprowadzenie referendum i włączenie terenów do Rosji byłoby ogromną zmianą strategiczną w prowadzeniu wojny. Byłyby to w sposób formalny tereny Rosji. Wszelkie ataki ukraińskie na wojska okupacyjne w Donbasie i na południu, musiałyby być traktowane przez Rosjan jako ataki bezpośrednio na Rosję. Putin nie mógłby mówić rodakom, że prowadzi jakąś operację specjalną. Musiałby powiedzieć, że prowadzi wojnę. Nie wiem, czy nie jest to celowa i świadoma gra Putina, by przekształcić te tereny formalnie w tereny Rosji, by stworzyć sobie warunki do powszechnej mobilizacji - ocenił gen. Koziej.

Niespotykane straty Rosjan. "Putin szuka sposobu"
09-08-2022 10:55

Niespotykane straty Rosjan. "Putin szuka sposobu"

Rosjanie tracą siły. Coraz trudniej wysyłać im na front nawet 18-letnich niedoświadczonych rekrutów. Krążą pogłoski o wsparciu z Korei Północnej, która miałaby wysłać 100 tys. żołnierzy. - Nie bardzo wierzę, aby 100 tys. Koreańczyków zjawiło się w Ukrainie, ale nie wykluczam batalionu czy oddziału ochotników w zamian za pomoc dla Korei Północnej. To jest bardzo prawdopodobne. Większa armia północnokoreańska jest bardzo mało prawdopodobna. Kłopoty w uzupełnianiu strat wojennych w Rosji są bardzo wyraźne. Słyszymy, że Rosja ucieka się do werbowania na front nawet więźniów, czy też do oszukiwania ludzi nie za bardzo zorientowanych (w sytuacji - red.), to świadczy o tym, że straty wojenne są ogromne - stwierdził gen. prof. Stanisław Koziej w programie "Newsroom WP". - Słyszeliśmy, że to ok. 70-80 tys. żołnierzy, którzy zginęli bądź zostali ranni i wycofani z działań. To ok. 1/3 całej armii rosyjskiej zaangażowanej w Ukrainie. Przyjmuje się, że jeżeli jednostka wojskowa poniesie stratę w wysokości 20 proc., to jest traktowana jako obezwładniona. Jeżeli straty wynoszą ok. 40-60 proc. to taka jednostka jest zniszczona i w ogóle nie nadaje się do użycia. Jeżeli zmiany na poziomie strategicznym wynosi ok. 30 proc., a te dane są wiarygodne, to są to straty niespotykane. Uniemożliwiają armii rosyjskiej prowadzenie planowych i zorganizowanych operacji według własnego planu. Armia rosyjska musi myśleć o obronie swojego stanu, niż o zdobyczach. Stąd sądzę, że potrzeba przejścia do powszechnej mobilizacji jest koniecznością, na którą Putin szuka sposobu, by jednocześnie Rosjanie nie zbuntowali się przeciwko niemu - dodał wojskowy.

"Niezwykle skuteczne". Gen. Koziej o nowej broni
09-08-2022 10:20

"Niezwykle skuteczne". Gen. Koziej o nowej broni

Stany Zjednoczone ogłosiły 18. już pakiet wsparcia militarnego Ukrainy. Pomoc będzie warta 1 mld dolarów. Składają się na nią m.in. moździerze i Javeliny. Od początku wojny w Ukrainie USA przekazały Ukraińcom wsparcie militarne warte ok. 10 mld dolarów. Ukraińcy otrzymali m.in. pociski antyradarowe AGM-88 Harm, które mają zasięg 48 km. Czy mogą zmienić oblicze wojny? - To bardzo ważna informacja. Świadczy o tym, że Amerykanie zdejmują z siebie ograniczenia, które nakładali na swoje dostarczanie pomocy Ukrainie. Dostarczenie tego typu broni, która oślepia radary rosyjskie znajdujące się blisko linii frontu i tym samym utrudnia, a wręcz uniemożliwia skuteczne działanie sił powietrznych rosyjskich, jest dla Ukraińców bardzo ważne, bo Rosja ma przewagę w powietrzu - ocenił w programie "Newsroom WP" gen. prof. Stanisław Koziej. - Takie środki są niezwykle skuteczne. To bardzo pozytywny sygnał na poziomie polityczno-strategicznym. Świadczy o tym, że Stany Zjednoczone gotowe są zdejmować z siebie ograniczenia i wspierać armię ukraińską. Dziś głównym problemem staje się dostarczenie amunicji i rakiet, czyli środków typu zachodniego. Ukraina dostaje z Zachodu już nie ten poradziecki sprzęt, który również z Polski dostarczaliśmy Ukraińcom, tylko sprzęt produkowany na Zachodzie. Na to idą głównie środki amerykańskie - stwierdził były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Atak rakietowy w pobliżu polskiej granicy. Gen. Koziej ma radę dla NATO
04-08-2022 07:19

Atak rakietowy w pobliżu polskiej granicy. Gen. Koziej ma radę dla NATO

We wtorek Rosjanie ostrzelali poligon na Ukrainie w obwodzie czerwonogrodzkim. Znajduje się on tuż przy polskiej granicy. - NATO powinno ustanowić w strefie przygranicznej na terytorium Ukrainy strefę obrony przeciwrakietowej - uważa generał Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

d2ux8t0
Białoruś wystawia drewniane czołgi. "Operacja maskująca"
25-06-2022 17:19

Białoruś wystawia drewniane czołgi. "Operacja maskująca"

Białoruski przywódca spotkał się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Jak należy interpretować takie spotkanie w obliczu trwającej wojny w Ukrainie? - Moim zdaniem idzie tu o dwie rzeczy. Po pierwsze Rosja obawia się, aby Ukraina nie podjęła ryzykownej decyzji i przerzuciła siły, które utrzymuje w zachodniej i środkowej Ukrainie do osłony w kierunku białoruskim, aby nie stworzyła sobie korzystnych warunków, aby te rezerwowe, obwodowe oddziały, które są formowane i wyposażane w zachodnią broń nie wyszły za Dniepr - powiedział w programie "Newsroom" WP gen. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Jak dodał ekspert, Rosja z Białorusią chcą zasiać "ogromną niepewność" dla Ukrainy, aby ta utrzymała siły w obecnym miejscu. Zdaniem generała, drugim istotnym aspektem jest również NATO. - Rosja, uaktywniając Białoruś i potencjalnie zwiększając aktywność wojskową, daje sygnał NATO: nie zajmuj się Ukrainą, bo zobacz, tutaj masz problemy na północy, przy krajach bałtyckich - tłumaczy. Gen. Koziej uważa, że Rosja "czuje zmęczenie" tą wojną i próbuje doprowadzić do pewnego przełomu. Ekspert pytany o bezpieczeństwo Polski stwierdził, że NATO pokazało swoje zaangażowanie. - NATO dużo mocniej zwiększyło swoją obecność, zainteresowanie i przyjęło bardziej realistyczną ocenę Rosji zgodnie z naszymi interesami - stwierdził generał, który drewniane, białoruskie czołgi nazwał "specjalną operacją maskującą".
"Coraz straszniejszy obraz". Gen. Koziej mówi, kiedy zakończy się wojna
25-06-2022 00:14

"Coraz straszniejszy obraz". Gen. Koziej mówi, kiedy zakończy się wojna

Wojna w Ukrainie trwa już ponad cztery miesiące. O aktualną ocenę sytuacji na froncie poprosiliśmy gen. Stanisława Kozieja. - Wciąż jesteśmy w miejscu, w którym trudno powiedzieć, jak ta wojna się zakończy i kto ją ostatecznie wygra. Jest to wojna wyniszczająca, prowadzona przez Rosję metodą eskalacyjną - wskazał w programie "Newsroom" były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Podkreślił, że obraz wojny jest "coraz gorszy, brutalniejszy i straszniejszy". Co zdaniem generała mogłoby przechylić szalę zwycięstwa na stronę Ukrainy? - Przywództwo polityczne Rosji jest zdolne do najgorszych rzeczy. Jest to państwo, które dysponuje bronią nuklearną, przez co może skutecznie zastraszać wszystkich innych. Trudno sobie więc wyobrazić, że można tak łatwo Rosję w Ukrainie pokonać - wyjaśnił ekspert. Dodał jednak, że kluczowe w pokonaniu Rosji będzie wsparcie płynące do Ukrainy z Zachodu. - Żeby Rosja doszła do wniosku, że więcej nie zyska - stwierdził były szef BBN, wskazując jednocześnie, że Ukraińcom wciąż brakuje broni i amunicji.
Sikorski wywołał burzę. Generał mówi o "nuklearnym straszaku"
14-06-2022 12:15

Sikorski wywołał burzę. Generał mówi o "nuklearnym straszaku"

Sztokholmski Międzynarodowy Instytut Badań Pokojowych (SIPRI) obawia się nuklearnego wyścigu zbrojeń na całym świecie. - Żyjemy w nowej erze zagrożeń nuklearnych - ostrzegają eksperci. Przed eskalacją ostrzega także rosyjska propaganda, która twierdzi, że po wybuchu nuklearnego konfliktu "przetrwają jedynie mutanty w jeziorze Bajkał". O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy gen. Stanisława Kozieja. - Znaczenie broni nuklearnej w polityce bezpieczeństwa wzrasta w czasie wojny w Ukrainie. Niezależnie od tego, jakim rezultatem ona się zakończy, to jedno jest pewne - dla Rosji wzrośnie znaczenie roli broni atomowej w jej strategii. Rosyjski potencjał konwencjonalny okazał się słaby. Armia rosyjska poniosła spektakularne porażki - powiedział były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego w programie "Newsroom" WP. Wcześniej były szef MSZ Radosław Sikorski stwierdził, że państwa Zachodu mogłyby przekazać Ukrainie głowice nuklearne. Wypowiedź ta nie przeszła na Kremlu bez echa. Czy takie rozwiązanie jest możliwe? - W sensie realnym jest to wręcz niewykonalne, natomiast jest to jeden z elementów tej gry szantażowaniem nuklearnym - wskazał gen. Koziej.
Gen. Koziej: białoruska armia ma wiązać ukraińskie odwody, by nie wysłano ich do Donbasu
17-05-2022 19:38

Gen. Koziej: białoruska armia ma wiązać ukraińskie odwody, by nie wysłano ich do Donbasu

Gen. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, był gościem programu "Newsroom". Pytano go o przyczynę tak wzmożonej aktywności samolotów rozpoznawczych NATO wokół obwodu kaliningradzkiego. Ekspert stwierdził, że teren jest "wyspą Rosji w środku NATO". - To jest baza dla namierzania i wywiadu. Tam znajdują się także rosyjskie środki uderzeniowe, a także systemy obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej. To jest bardzo ważny obiekt strategiczny dla Rosji - wyjaśniał. Zaznaczył, że rola Kaliningradu jeszcze wzrośnie po wejściu Finlandii i Szwecji do Sojuszu. - Obwód musi być monitorowany. Trzeba wiedzieć, co tam się dzieje, aby Rosja wiedziała w każdej chwili, że gdyby chciała podjąć jakieś decyzje eskalacyjne, to jej terytorium, jakim jest Obwód Kaliningradzki, będzie także od razu w pierwszej chwili narażone na uderzenia odwetowe, na odpowiedź ze strony NATO - podkreślił. Następnie zapytano go, o motywy działań Łukaszenki, którzy niedawno wysłał swoje wojska na granice z Litwą, Polską i Ukrainą. Koziej tłumaczył, że Mińsk realizuje po prostu polecenie Moskwy. - W jakim celu to zrobił? Ano po to, aby ciągle stwarzać zagrożenia dla Ukrainy z północy. Żeby Ukraina nie mogła stamtąd zabrać jednostek wojskowych i musiała jednak trzymać w gotowości odwody na wypadek, gdyby z Białorusi ponownie wyszło uderzenie. Chodzi o to, by Kijów nie mógł większych sił skierować na front wschodni, czyli do Donbasu, gdzie toczą się główne walki - ocenił.

Schrony w szkołach do przeglądu. Apel RPD
16-05-2022 14:51

Schrony w szkołach do przeglądu. Apel RPD

Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak wystąpił do resortów edukacji i spraw wewnętrznych o przypomnienie dyrekcjom szkół zasad bezpieczeństwa. Pawlak uważa, że powinno się wyremontować dawne schrony. Zdaniem gen. Stanisława Kozieja to dobry pomysł.

d2ux8t0
Jak to wygląda? Generał o tajemniczej operacji w Ukrainie
23-04-2022 19:36

Jak to wygląda? Generał o tajemniczej operacji w Ukrainie

Gen. prof. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski został zapytany przez prowadzącą Agnieszkę Kopacz m.in. o to, w jaki sposób transportowana jest broń wysyłana przez kraje z całego świata do Ukrainy. - To pewnie jest największa tajemnica całej tej operacji wspierającej - podkreślił wojskowy i wyjaśnił, że chodzi o to, aby ukryć sposoby transportu zaopatrzenia przed Rosją. Generał przypomniał też o tym, że okupanci bombardują tego typu cele. - Słyszymy pewnie tylko niewielką część tego, jakie rzeczywiście ataki rosyjskie na konwoje, węzły kolejowe, na bazy, składy broni i amunicji są wykonywane. Najlepszą metodą jest rozproszenie tego wsparcia - powiedział gen. Koziej i zaznaczył, że celem jest to, aby Rosja nie mogła jednym atakiem zniszczyć znacznej części zaopatrzenia. Gość WP wspomniał także o doktrynie Joe Bidena dot. tego, że żaden żołnierz NATO na terytorium Ukrainy się nie znajdzie. Według eksperta ta koncepcja ma jednak luki. - Innym sposobem nie zatrzyma się i nie złamie się tej eskalacyjnej metody prowadzenia wojny przez Rosję - wyjaśnił były szef BBN. Wojskowy odniósł się także do gróźb o użyciu broni atomowej, które padają ze strony putinowskiej Rosji. - NATO powinno powiedzieć, że wszelkie rakiety, które lecą w granice NATO, a mogą zawierać broń nuklearną, o czym przecież nie wiemy (...), będą od tego dnia zestrzeliwane - dodał generał Koziej. Jego zdaniem to powinien być "pierwszy krok w stronę postawienia bariery eskalacyjnej Putina".

Wojna na wyniszczenie? Generał o metodach Putina
21-04-2022 17:03

Wojna na wyniszczenie? Generał o metodach Putina

- Trudno sobie wyobrazić, aby nuklearna Rosja gotowa była na kapitulację z Ukrainą i trudno sobie wyobrazić, aby naród ukraiński skapitulował przed Rosją - mówił w programie "Tłit" na antenie Wirtualnej Polski gen. prof. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - Tak naprawdę każda wojna jest pewnego rodzaju starciem na wyniszczenie. Przypomnijmy, że ta inwazja przekształciła się w wojnę totalną z bombardowaniem miast i ludności cywilnej. Następnie eskalowała do wojny zbrodniczej, terrorystycznej, gdzie mamy przypadki zbrodni wojennych, a być może nawet ludobójstwa - mówił wojskowy. Dopytany przez prowadzącą Agnieszkę Kopacz o kwestię decydującej bitwy, która mogłaby wpłynąć na rozmowy o kapitulacji, dodał: - Rosja chciałaby jakoś rozstrzygnąć tę wojnę, aby opanować terytoria w Donbasie i umocnić okupację południowej Ukrainy jako pomostu łączącego Rosję z Krymem - doprecyzował.

Bitwa o Donbas. Generał o możliwych scenariuszach i realnych szansach Ukraińców
21-04-2022 14:31

Bitwa o Donbas. Generał o możliwych scenariuszach i realnych szansach Ukraińców

Sekretarz rady bezpieczeństwa Ukrainy (RBNiO) Ołeksij Daniłow ocenił, że bitwa o Donbas nie będzie ostatnią i decydującą walką w Ukrainie. - Wszystko zależy od tego, jaki będzie jej rezultat. Możemy wyobrazić tu sobie trzy możliwe scenariusze zakończenia tej bitwy - powiedział w programie WP Newsroom gen. prof. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - Najniższym szczeblem rosyjskich ambicji byłoby opanowanie całego terytorium Ługańskiej Republiki Ludowej. W tej chwili już 80 proc. jej terenów jest pod okupacją rosyjską. Być może Rosja chciałaby szybko "wyzwolić" ten obszar, by prezydent Putin mógł pochwalić się 9 maja sukcesem polityczno-strategicznym. Być może chciałby przyjąć jakąś defiladę w Ługańsku. To moim zdaniem realny cel, który Rosja mogłaby osiągnąć do 9 maja – tłumaczył ekspert. - Drugi scenariusz i wyższy szczebel ambicji rosyjskich, to z pewnością opanowanie całego Donbasu, a więc i Donieckiej Republiki Ludowej, która dzisiaj w małej części jest opanowana przez Rosjan. To ambitny cel, który Rosja zapewne chciałaby osiągnąć, jako minimum w tej bitwie – wyjaśniał generał. - Trzeci scenariusz to większe okrążenie wojsk ukraińskich we wschodniej części kraju i wyjście aż nad Dniepr, nad Zaporoże, żeby odciąć i okrążyć całą armię we wschodniej Ukrainie, rozbić ją i pokonać – dodał były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Czy Ukraina ma szanse wygrać walkę o Donbas? Ukraina ma duże szanse nie przegrać bitwy w Donbasie. Ma też jakieś szanse odrzucenia wojsk rosyjskich, czyli pewnego zwycięstwa na tym obszarze. Rezultat tej bitwy zależy przede wszystkim od tego, czy Zachód zdąży i zdoła dostarczyć walczącej armii w Donbasie zaopatrzenie w broń i amunicję. Od tego, czy jednak Rosji uda się odizolować armię w zachodniej i środkowej Ukrainie, bombardując konwoje, transporty i węzły komunikacyjne. To w różnym stopniu będzie decydowało o bitwie w Donbasie, oprócz bezpośrednich starć wojska. Jeśli Rosji uda się izolacja tej strefy – Ukraina będzie miała ciężkie zadanie – podsumował gen. prof. Stanisław Koziej.

Poranek Wirtualnej Polski. Pasmo publicystyczne
21-04-2022 07:06

Poranek Wirtualnej Polski. Pasmo publicystyczne

Zapraszamy na poranne pasmo publicystyczne Wirtualnej Polski. Od poniedziałku do piątku o godz. 7.45 na stronie głównej WP. Zapraszamy na "Tłit" (godz. 7.45), "Newsroom" (godz. 8.05) i "Money. To się liczy" (godz. 9.00).

Zdobycie Kijowa niemożliwe. Gen. Koziej: Putin zmienia taktykę
22-03-2022 08:02

Zdobycie Kijowa niemożliwe. Gen. Koziej: Putin zmienia taktykę

Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego generał Stanisław Koziej stwierdził, że wojska rosyjskie zmieniły taktykę widząc, że nie zdobędą Kijowa. - Drugi cel to zajęcie południowo-wschodniej Ukrainy, aby ją włączyć do Rosji - ocenił wojskowy w rozmowie z "Faktem".

d2ux8t0
Furtka dla Rosjan? "Ukrainy i tak w najbliższych latach do NATO nie przyjmą”
07-03-2022 17:52

Furtka dla Rosjan? "Ukrainy i tak w najbliższych latach do NATO nie przyjmą”

Dotkliwe sankcje nałożone przez Zachód, bohaterski opór Ukraińców, którego Kreml się nie spodziewał. Co może powstrzymać Putina? - Trudno mi powiedzieć, co mógłby Putin zaakceptować, by zakończyć tę wojnę, bez eskalowania jej dalej. Myślę, że trochę mogą to pokazywać nam te rozmowy rosyjsko-ukraińskie. Słyszymy pewne sygnały. Na przykład przewodniczący ukraińskiej delegacji daje takie sygnały, że być może, skoro Ukraina w ciągu najbliższych 5-10 lat i tak do NATO nie zostanie przyjęta, to może moglibyśmy powiedzieć, że nie będziemy członkami NATO, ale jeśli dostaniemy jakieś dodatkowe gwarancje, może jakiś specjalny status partnerstwa między Ukrainą i NATO, które bez członkostwa Ukrainy w NATO dawałyby jakieś większe gwarancje, niż ma do tej pory - stwierdził w programie specjalnym WP gen. prof. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - W jego wypowiedzi pojawiła się też możliwość uzyskania gwarancji ze strony mocarstw: Stanów Zjednoczonych czy Chin, chociaż na tych gwarancjach Ukraina do tej pory bardzo mocno się przejechała - dodał. - Ja jednak oceniam, że Putin na tego typu porozumienia nie pójdzie dotąd, dopóki nie osiągnie tego, co do tej pory zamierzał, tego minimum, czyli nie zneutralizuje jakoś Kijowa i nie opanuje południowo-wschodniej części Ukrainy. Zauważmy, że ten front południowy na Ukrainie, który wyszedł z Krymu, prowadzi taką metodyczną operację zajmowania kolejnych terytoriów, to jest zupełnie inna operacja niż ta na północy, gdzie idzie o rozbicie armii ukraińskiej. Ja przypuszczam, że głównym celem Putina, który on chciałby osiągnąć, jest zajęcie tej południowo-wschodniej Ukrainy, złapanie tego pomostu między Rosją a Krymem, jako minimum z tej wojny, które chciałby uzyskać - dodał gen. prof. Stanisław Koziej.

"Jak po Iraku". Chcą dodatków dla żołnierzy na granicy
08-01-2022 09:28

"Jak po Iraku". Chcą dodatków dla żołnierzy na granicy

Zdaniem generałów Stanisława Kozieja i Waldemara Skrzypczaka, polscy żołnierze stacjonujący przy granicy polsko-białoruskiej powinni otrzymać dodatki. Jak mówi jeden z nich, mogłyby to być dodatki podobne do tych, które otrzymywali żołnierze służący niegdyś w Iraku.

Amerykański E-8C krąży nad Europą. Generał wyjaśnia
18-11-2021 19:12

Amerykański E-8C krąży nad Europą. Generał wyjaśnia

Amerykański samolot rozpoznania elektronicznego i dowodzenia Boeing E-8C Joint STARS pojawił się w czwartek nad Litwą. O komentarz w tej sprawie Wirtualna Polska poprosiła generała Stanisława Kozieja. - Taka aktywność wojskowa jest jednym z elementów nowej zimnej wojny - wskazał ekspert.

Zapad 2021. Gen. Koziej: Nie można wykluczyć, że pojawi się jakaś prowokacja
05-09-2021 09:32

Zapad 2021. Gen. Koziej: Nie można wykluczyć, że pojawi się jakaś prowokacja

W dniach 10-16 września na Białorusi odbędą się cykliczne manewry wojskowe Zapad-2021, w których tradycyjnie weźmie udział również armia rosyjska. O komentarz poprosiliśmy byłego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. Stanisława Kozieja. - Widząc to zamieszanie na granicy, nie można zupełnie wykluczyć, że pojawi się jakaś prowokacja - powiedział wojskowy w programie "Newsroom" WP. - Jeżeli rząd ma takie informacje wywiadowcze, że liczy się z takimi incydentami, to powinien poważnie podejść do podejmowania decyzji. (…) Zarówno prezydent, jak i premier powinni podjąć działania w celu uzgodnienia wyjaśnienia tych przesłanek także stronie opozycyjnej - podkreślił generał. Stanisław Koziej skomentował też decyzję prezydenta Andrzeja Dudy o podpisaniu rozporządzenia ws. stanu wyjątkowego na granicy z Białorusią. - Jeżeli te zagrożenia są poważne i wymagają wprowadzenia środków pozakonstytucyjnych, to do zagrożeń wynikających z zewnątrz służy stan wojenny, a nie stan wyjątkowy - ocenił Koziej.

Stan wyjątkowy. Gen. Stanisław Koziej: są dodatkowe ograniczenia
02-09-2021 16:23

Stan wyjątkowy. Gen. Stanisław Koziej: są dodatkowe ograniczenia

Prezydent Andrzej Duda wydał rozporządzenie o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w przygranicznym pasie z Białorusią, czyli w części województw podlaskiego i lubelskiego.- Doszły dodatkowe ograniczenia, które nie były zapowiadane. Chodzi o zakaz przebywania w określonych miejscach, zakaz fotografowania i utrwalania tych miejsc oraz nieudzielanie informacji na ten temat - powiedział w programie "Newsroom" WP były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. Stanisław Koziej, pytany o decyzję Andrzeja Dudy. - Być może to uzupełnienie wpłynęło na zwlekanie prezydenta z szybkim podjęciem decyzji – dodał gen. Koziej. Wyjaśnił również, że teraz powiadomione zostaną władze europejskie i dowództwo NATO. - Jest zwiększony przepływ migrantów przez granicę z Białorusią i z pewnością nie jest w pełni szczelna, ale jest pytanie: czy do jej uszczelnienia potrzebny był stan wyjątkowy - stwierdził rozmówca Patrycjusza Wyżgi.

d2ux8t0
d2ux8t0
Więcej tematów