Trwa ładowanie...
dxq6dfa
Temat

gen. stanisław koziej

"Czołgi są jak na patelni". Generał uderza w Błaszczaka
29-08-2023 14:17

"Czołgi są jak na patelni". Generał uderza w Błaszczaka

- Niepokoi mnie to, że modernizacja polskiej armii nie jest robiona z jakąś perspektywą. Po prostu metodą "kopiuj-wklej" przenosimy doświadczenia ukraińskie do naszej armii. A tymczasem ewentualna agresja Rosji na NATO, czyli na nasze terytorium, nie byłaby taka sama, jak agresja Putina na Ukrainę. Zwłaszcza po tych doświadczeniach Rosji - mówił w programie "Newsroom" WP gen. prof. Stanisław Koziej. Ekspert zaznaczył, że nie musimy prowadzić zakupów dla polskiej armii w trybie natychmiastowym, na "łapu-capu". - Na naszym terenie pojawiło się wiele wojsk z krajów natowskich. (…) Nie jesteśmy sami. Poza tym Rosja dostała bęcki w Ukrainie i będzie bardzo długo lizać rany. Mamy więc bufor czasowy na przeplanowanie modernizacji - argumentował Koziej. Według generała Polska powinna inwestować przede wszystkim w rozpoznanie i obronę powietrzną. Krytykował masowe zakupy czołgów przez MON. - Czy my widzieliśmy w przeciągu półtora roku wojny w Ukrainie jedną bitwę pancerną? (…) Te czołgi są jak na patelni. Taniutkie drony mogą je niszczyć - podsumował.

"Rosjanie cienko przędą". Generał wskazał jeden czynnik
29-08-2023 13:28

"Rosjanie cienko przędą". Generał wskazał jeden czynnik

Gen. Stanisław Koziej ocenił w programie "Newsroom" WP, że brak corocznych manewrów rosyjsko-białoruskich Zapad przy polskiej granicy to dobry znak. - Putin jest zaambarasowany dzisiejszą bieżączką, wojną w Ukrainie. Nie ma czasu myśleć o strategicznej konfrontacji z NATO w ramach tzw. drugiej zimnej wojny - stwierdził były szef BBN. Generał ocenił, że obecnie Rosjanie "cienko przędą" w Ukrainie. - Rzucili na front siły, które tradycyjnie trzymali w odwodach strategicznych, jak na przykład wojska powietrznodesantowe. To jest sygnał, że dzieje się coś niedobrego. Ten rodzaj wojsk nie jest przygotowywany i wyposażany do walki frontalnej. (…) Jeżeli one wchodzą do akcji, to znaczy, że jest marnie z rosyjskimi rezerwami - mówił gen. Koziej. Ekspert prognozuje, że Rosja niebawem znów przeprowadzi mobilizację, ale przygotowanie rezerwistów zajmie jej czas. - W związku z tym Rosja przeniosła ciężar strategiczny na atakowanie zaplecza wojsk ukraińskich. Kijów robi podobnie. Mamy do czynienia z wielką wojną na dystans, przy użyciu broni precyzyjnej i dronów - podsumował.

Główny problem polskiej armii? "To musi być priorytet"
07-08-2023 13:04

Główny problem polskiej armii? "To musi być priorytet"

Nie cichnie sprawa naruszenia przestrzeni powietrznej przez dwa śmigłowce białoruskie. W ubiegłym tygodniu szef MON polecił zwiększyć liczbę żołnierzy na granicy i wydzielić dodatkowe siły i środki. Gen. Stanisława Kozieja zapytaliśmy, w jakim stanie jest polska armia. - Wypadliśmy nie najlepiej. Ostatnie wydarzenia pokazują, że najsłabszy w naszej armii jest system rozpoznania, monitorowania, namierzania, pilnowania tego, co się dzieje przy granicy. W ten sposób jesteśmy zaskakiwani różnymi akcjami drugiej strony - wskazał ekspert w programie "Tłit" WP. Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego podkreślił, że "priorytetem" rozwoju sił zbrojnych "muszą być" zdolności "przeciwzaskoczeniowe". - Abyśmy jako państwo frontowe wiedzieli, że zbliża się jakieś zaskoczenie - tłumaczył prof. Koziej.

PO likwidowała jednostki wojskowe? Generał odpowiada na zarzuty PiS
07-08-2023 11:27

PO likwidowała jednostki wojskowe? Generał odpowiada na zarzuty PiS

W ostatnich tygodniach Prawo i Sprawiedliwość regularnie krytykuje Platformę Obywatelską za rzekome likwidowanie poszczególnych jednostek wojskowych w Polsce za czasów rządów PO-PSL. O komentarz do sprawy poprosiliśmy prof. Stanisława Kozieja. - Jestem bardzo zasmucony tym, że problem wojska został tak mocno wciągnięty w kampanię wyborczą. To, co opowiada minister, premier, jest jawnym elementem kampanii. (…) To jest coś przerażającego - powiedział w programie "Newsroom" WP były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Generał podkreślił, że to, co opowiadają politycy PiS ws. rzekomego likwidowania jednostek wojskowych za rządów PO-PSL, "jest w dużej mierze naciąganą interpretacją". - Po rozpadzie Układu Warszawskiego Polska miała potężną 400-tysięczną armię i to wszystko trzeba było redukować. Faktem jest, że armia była konsolidowana. Te jednostki, w których brakowało żołnierzy, które nie miały żadnej wartości bojowej, trzeba było łączyć, aby stanowiły wartość. Nie chodziło o to, że te jednostki były likwidowane - one były łączone, aby zachować siłę wojska. Jeśli dziś tworzy się nowe jednostki i one nie przedstawiają, póki co żadnej wartości, to nie można porównywać konsolidowanych wówczas jednostek z tymi tworzonymi dzisiaj - tłumaczył ekspert.

Putin zagra va banque? "Przekroczenie kolejnego progu eskalacji"
07-07-2023 13:46

Putin zagra va banque? "Przekroczenie kolejnego progu eskalacji"

Gen. prof. Stanisław Koziej przyznał w programie "Newsroom" WP, że Rosja niewiele skorzystałaby militarnie na sabotażu w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. Ostrzegł jednak, że mogłaby wykorzystać taki ruch jako "przekroczenie kolejnego progu eskalacji" wojny. - Mogłoby chodzić o przejście z wojny konwencjonalnej do wojny z użyciem broni masowego rażenia. Przypomnijmy, że Władimir Putin, w momentach trudnych tej wojny, coraz bardziej ją eskaluje. (…) Wcześniej zamienił "ekspedycję karną" w "totalną wojnę zbrodniczą". Teraz może wejść na kolejny szczebel - wskazywał ekspert. Generał podsumował, że ewentualne wysadzenie elektrowni mogłoby być "wstępem do użycia przez Rosję w przyszłość broni masowego rażenia na większą skalę, łącznie z taktyczną bronią atomową, jako uderzeniem ostrzegawczym".

dxq6dfa
Los Putina przesądzony? "Koniec jest niedaleki"
07-07-2023 12:18

Los Putina przesądzony? "Koniec jest niedaleki"

- Sytuacja wewnętrzna w Rosji jest bardzo niestabilna i niejasna. Władimir Putin nie jest już takim "carem i bogiem", jak się do tej pory uważało. (…) W każdej chwili może ponownie dojść do rebelii - mówił w programie "Newsroom" WP gen. prof. Stanisław Koziej, były szef BBN. Ekspert uważa, że rosyjskie elity straciły wiarę w Putina i szukają sposobu, by go wymienić. - Ten proces został uruchomiony przez pucz Jewgienija Prigożyna i on trwa. (…) Koniec Putina jest niedaleki. Tylko jego odejście może dać możliwość zakończenia wojny - podkreślił wojskowy.

Wagnerowski ból głowy Kremla. Ekspert: wciąż zagrażają
07-07-2023 11:51

Wagnerowski ból głowy Kremla. Ekspert: wciąż zagrażają

- Wagnerowcy, siedzący w obozach na zapleczu frontu w Ukrainie, (…) zagrażają sile militarnej Rosji. Nikt nie wie, jak oni się zachowają. Czy czasem Prigożyn nie wyda im jakichś kolejnych komend i oni znów nie ruszą z rajdem na polityczno-strategiczne tyły Federacji Rosyjskiej albo jako zbuntowana jednostka na front. (…) Tym bardziej, że pojawiają się doniesienia, że szef grupy Wagnera swobodnie jeździ po Rosji - mówił gen. prof. Stanisław Koziej, były szef BBN, w programie "Newsroom" WP. Ekspert twierdzi, że również Alaksandr Łukaszenka nie będzie mógł czuć się bezpiecznie, gdy najemnicy przeniosą się na Białoruś. - To dla niego ryzykowne. (…) Jaką może mieć pewność, że (…) wagnerowcy nie ruszą przeciwko niemu z inspiracji rosyjskich władz - czy to Putina, czy innego ośrodka władzy? - pytał ekspert.

“To dopiero starcia harcowników”. Gen. Koziej o ukraińskiej kontrofensywie
20-06-2023 13:44

“To dopiero starcia harcowników”. Gen. Koziej o ukraińskiej kontrofensywie

- W tej chwili w Ukrainie obserwujemy dopiero starcia oddziałów wydzielonych, najbardziej wysuniętych do przodu. Tak jak w starożytności były starcia harcowników przed główną bitwą - ocenił w programie “Newsroom" WP gen. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Oficer zaznaczył, że prawdopodobnie żadna ze stron nie uzyskała obecnie przewagi na polu walki, a Ukraińcom jedynie gdzieniegdzie udało się przerwać pierwsze linie rosyjskiej obrony. Wskazał przesłankę, mogącą świadczyć o tym, że najbardziej udane wydaje się natarcie wojsk Kijowa w obwodzie zaporoskim. - Rosjanie przerzucają siły z okupowanego obwodu chersońskiego właśnie do obwodu zaporoskiego. To oznacza, że Ukraińcom udało się poruszyć znajdujące się tam ugrupowanie strategiczne armii Putina i zmusić je do jakichś przetasowań. To może stanowić przesłankę, iż wybiorą to miejsce jako kierunek głównego uderzenia kontrofensywy - wyjaśnił gen. Koziej. Zaznaczył, że trzon sił ukraińskich przeznaczonych do działań ofensywnych wciąż czeka w odwodzie. - Drugi rzut strategiczny wejdzie do akcji w kolejnych tygodniach, gdy rozpoznane bojem zostaną najsłabsze punkty obrony Rosjan. (…) W tej chwili toczy się walka o to, kto kogo przechytrzy. Kto kogo zmusi, by pierwszy sięgnął po swoje drugie rzuty strategiczne. Ukraińcy użyją ich do ataku, Rosjanie do obrony - wyjaśnił gość "Newsroomu". Gen. Koziej przewiduje, że ukraińskie główne natarcie najpewniej zostanie przeprowadzone w kierunku na Berdiańsk i Melitopol - by przerwać lądowe połączenie Rosji z Krymem - w ciągu najbliższych tygodni.

NATO czeka powtórka z historii? "Nie ma co owijać w bawełnę"
09-05-2023 14:39

NATO czeka powtórka z historii? "Nie ma co owijać w bawełnę"

- Musimy przygotować kontrstrategię na każdy scenariusz tej neozimnowojennej konfrontacji z Rosją. Nie ma co owijać w bawełnę - mówił w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski gen. prof. Stanisław Koziej, były szef BBN. - Niestety, konieczne jest, by w ramach Sojuszu przygotować strategię podobną do tej, jaka była podczas pierwszej zimnej wojny w XX w. pomiędzy NATO a Układem Warszawskim. Musimy rozwinąć duże siły na styku tych dwóch światów, aby zagwarantować, że wojna nie wybuchnie. Dlatego musi dojść do zdecydowanego zwiększenia obecności wojsk Sojuszu na wschodniej flance - uważa ekspert. Gen. Koziej sądzi, że przywódcy państw NATO są świadomi tej konieczności. Według niego problem może stanowić wprowadzanie tych założeń w życie. - Obecnie nie można szybko wyprodukować odpowiedniej ilości broni. Tempo odbudowy potencjału militarnego jest powolne. Na szczęście Ukraina na tyle osłabiła potencjał Rosji, że NATO ma bufor czasowy na zbrojenia - zaznaczył. Były szef BBN twierdzi, że najgorszym scenariuszem byłoby, gdyby Zachód - pod presją nuklearnego szantażu Rosji - wycofał swoje wsparcie dla Ukrainy. Ewentualna klęska Kijowa "podwoiłaby zagrożenie dla Polski". - Graniczylibyśmy już nie tylko z Kaliningradem i Białorusią, ale także z okupowaną przez Rosję Ukrainą. Na ten czarny scenariusz musimy się, przynajmniej koncepcyjnie, już przygotować - podsumował ekspert.

Strategia "ogryzania" Rosjan. "Nie ma innego wyjścia"
09-05-2023 11:54

Strategia "ogryzania" Rosjan. "Nie ma innego wyjścia"

- Krym wydaje się niemożliwy do odbicia w toku pierwszej kontrofensywy Ukraińców - uważa gen. prof. Stanisław Koziej, były szef BBN. Gość programu "Newsroom" WP twierdzi, że Kijów może uzyskać półwysep jedynie w wyniku jednoczesnych działań militarnych i dyplomatycznych. Wątpi, by sama ofensywa wojskowa na ten teren mogła zakończyć się sukcesem. - Najpierw musi dojść do zmiany władzy w Rosji. Dopiero wtedy Kijów może dojść do jakiegoś porozumienia z Rosją w sprawie Krymu - uważa generał. Twierdzi, że zmasowana ofensywa wojsk ukraińskich na półwysep jest po prostu zbyt ryzykowna. - Rosjanie mogliby zlokalizować główne siły Kijowa, które ruszyłyby do szturmu. Następnie sami posłaliby swoje niezaangażowane drugie rzuty strategiczne na oddziały ukraińskie. Mogliby je okrążyć, zmusić do wielkiej bitwy. W niej Rosjanie, dysponując przewagą liczebną, mogliby liczyć na zwycięstwo. Stawianie wszystkich sił na jedną ofensywę jest więc z punktu widzenia Kijowa zbyt ryzykowne - wskazuje gen. Koziej. Były szef BBN uważa, że Kijów powinien przekonać Zachód, iż lepszym rozwiązaniem, niż stawianie na szali przyszłości Ukrainy w jednej kontrofensywie, jest "ogryzanie armii Putina po kawałku". - To może skończyć się długotrwałą wojną, ale nie ma innego wyjścia. Mamy teraz na froncie pat strategiczny. Ukraińcy mają coraz nowocześniejszą armię, mają przewagę jakościową. Jednak Rosja ma przewagę masy, wielkości i czasu - tłumaczył gen. Koziej. - Na wojnie wszystko jest możliwe. Trudno jest przewidzieć ostateczny bieg wydarzeń - zastrzegł ekspert.

dxq6dfa
Jak patrzą na wojnę Rosji z Ukrainą? Generałowie o obawach Chin
26-02-2023 10:33

Jak patrzą na wojnę Rosji z Ukrainą? Generałowie o obawach Chin

Czy w 2023 roku Chiny opowiedzą się jednoznacznie po którejś ze stron wojny w Ukrainie? - Chiny ogłosiły swój 12-punktowy program rozwiązania kryzysu. Jak się to przeczyta dokładnie, to mniej chodzi tam o Ukrainę, a o globalną rywalizację ze Stanami Zjednoczonymi. Chiny chcą się postawić jako "trzecia strona" w rywalizacji między USA a Rosją. Słyszymy, że zamierzają wspierać Rosję przy pomocy dostaw amunicji - mówił w programie "Newsroom" WP gen. Stanisław Koziej. - Chiny nigdy nie były agresorem zewnętrznym. Nie odnoszę się do tego, co dzieje się wewnątrz Chin i kwestii praw człowieka. Chiny mają swoje interesy w każdej części globu. Nie wiem, czy postawiłyby na szali oficjalne wsparcie Rosji. Chińczycy będą starać się, by nie wypuścić Rosji ze swojej strefy wpływów, bo Rosja jest im potrzeba w przyszłości. Chiny będą mocno grały na siebie. Dokładnie obserwują, co się dzieje. Gdyby chciały podjąć działania wobec Tajwanu, to oceniają, jak mógłby zachować się świat. Chiny są potęgą gospodarczą, ale pod względem militarnym nie mogą się równać ze Stanami Zjednoczonymi - ocenił gen. Mirosław Różański.

Ostateczny cios i przełom. Cel Kijowa jest realny
26-02-2023 09:41

Ostateczny cios i przełom. Cel Kijowa jest realny

Wojna w Ukrainie trwa już ponad rok. - Przełomem może być realizacja strategicznego celu Ukrainy, czyli odzyskanie Krymu lub odizolowanie go od Rosji kontynentalnej. Ukraina może to zrobić w tym roku - powiedział w programie "Newsroom" WP gen. Mirosław Różański. Były dowódca generalny Rodzajów Sił Zbrojnych i prezes Fundacji Bezpieczeństwa i Rozwoju Stratpoints (doradca Polski 2050) wskazał, że półwysep ma znaczenie prestiżowe, ale także gospodarcze i militarne. Podkreślił, że sukces sił Kijowa uzależniony jest od dalszego wsparcia ze strony Zachodu, a tu ważne będą przyszłoroczne wybory w USA. Zdaniem gen. Różańskiego po możliwie jak najszybszym przekazaniu Ukrainie samolotów postsowieckich - w tym polskich myśliwców MiG-29 - kraje NATO powinny otrzymać ekwiwalent w postaci nowych maszyn - kupionych również za pieniądze Unii Europejskiej. Także w opinii gen. prof. Stanisława Kozieja, byłego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, w tym roku wojna rozstrzygnie się w wymiarze militarnym, bo żadna ze stron nie ma sił na prowadzenie walk na wyniszczenie. - Przy użyciu innych metod ta wojna będzie trwała długo - zaznaczył gen. Koziej, podkreślając, że napaść Putina na suwerenną Ukrainę wyznaczyła granicę między dwoma epokami bezpieczeństwa w Europie. - Okresem postzimnowojennym i okresem neozimnowojennym, czyli II zimnej wojny między Rosją a Zachodem - wskazał. Więcej w materiale wideo.

Zaskoczenie. Tego generałowie po Rosji się nie spodziewali
26-02-2023 07:59

Zaskoczenie. Tego generałowie po Rosji się nie spodziewali

Wojna w Ukrainie trwa już rok. W programie "Newsroom" WP gen. Mirosław Różański oraz gen. Stanisław Koziej wskazali dwa największe ich zdaniem zaskoczenia. - Nie spodziewałem się, że druga armia świata, bo pamiętajmy, że jeszcze w lutym ubiegłego roku tak postrzegaliśmy Rosję, jest tak niesprawna pod względem militarnym. To wiele czynników i kwestii dowodzenia oraz formuła mentalna, która w Rosji jest pozostałością Związku Radzieckiego. Wchodząc do NATO, u nas postawiono na świadomość. Nawet w armii można dyskutować o problemie. Rosja tego nie przyjęła. Ukraina jest natomiast bardzo dobrym uczniem. Od 2014 roku my też mieliśmy swój udział w szkoleniu żołnierzy i dowódców. To są więc dla mnie dwa wymiary zaskoczenia: pierwszy - niesprawność armii rosyjskiej, a drugi - kraj, który był częścią Związku Radzieckiego, przeszedł taką transformację, dzięki kontaktom z Zachodem - mówił gen. Różański. - Rosja nie zdążyła przestawić się na model wojny regularnej. Po stronie rosyjskiej w ogóle nie pojawiła się sztuka operacyjna. Tego od początku nie ma. Początek wojny był rozrzuceniem pojedynczych działań na całym froncie. Rosja nie potrafi zmontować operacji na większą skalę. Sztuka operacyjna zrodziła się w Związku Radzieckim w latach 20-30. Szef sztabu generalnego Rosji był uważany za intelektualistę, dlatego słabość doktrynalna Rosji była dla mnie ważnym elementem słabości militarnej Rosji - komentował gen. Koziej.

Łukaszenka balansuje na linii. "Liczy na to, że era Putina się skończy"
24-02-2023 14:09

Łukaszenka balansuje na linii. "Liczy na to, że era Putina się skończy"

W co gra Łukaszenka i jak w kolejnych tygodniach lub miesiącach zachowa się białoruski dyktator? Na takie pytania odpowiadali goście programu "Newsroom" WP. W studiu Wirtualnej Polski pojawili się: były szef BBN, gen. prof. Stanisław Koziej i gen. broni rez. dr Mirosław Różański, prezes fundacji Stratpoints. - Dodatkowe pytanie brzmi, co może Łukaszenka - stwierdził gen. Koziej. - Białoruś jest wykorzystywana przez Putina prowokacyjnie, by Ukraina musiała tam trzymać swoje jednostki i nie mogła ich użyć w innych częściach frontu. Moim zdaniem przywódca Białorusi nie ma tu nic do gadania - dodał były szef BBN. Gen. Różański przypomina, że Rosja i Białoruś to państwo związkowe i pod względem militarnym trudno mówić o armii białoruskiej, że nie jest ona pod wpływem Rosjan. - Sądzę, że Łukaszenka balansuje na linii i liczy na to, że era Putina w końcu się skończy. On jest świadomy, że duża część jego armii myśli inaczej niż on - ocenił ekspert fundacji Stratpoints.

Obrona powietrzna. Gen. Koziej: drony stały się jednym z głównych środków rażenia
18-01-2023 14:58

Obrona powietrzna. Gen. Koziej: drony stały się jednym z głównych środków rażenia

Tomasz Siemoniak, były minister obrony w rządzie PO-PSL, ocenił, że Polska powinna inwestować w obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową. - Zgadzam się. Co do tego nie ma sporu w Polsce - ocenił w programie "Newsroom" WP gen. prof. Stanisław Koziej. - Wszyscy dostrzegają, że priorytetem dla polskiej armii musi być obrona powietrzna, w tym zwłaszcza obrona przeciwrakietowa. Rakiety są głównym środkiem rażenia. Ktoś, kto nie ma zdolności zestrzelenia rakiet, nie ma szans we współczesnej wojnie. Przypomnijmy także o obronie przeciwdronowej. Myślę, że coraz częściej musimy się posługiwać również tym pojęciem. Drony stają się, a właściwie już się stały, jednym z głównych środków rażenia na współczesnym polu walki. Przeskok generacyjny w wykorzystywanych środkach jest konieczny. Jeżeli chodzi o obronę przeciwdronową, to jest nie tylko zwalczanie kinetyczne, ale też zakłócanie elektroniczne - dodał były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

dxq6dfa
"Już uciekają". Plany Szojgu spełzną na niczym?
18-01-2023 14:39

"Już uciekają". Plany Szojgu spełzną na niczym?

Siergiej Szojgu zapowiedział powiększenie armii do 1,5 mln żołnierzy. - Rosja już kilka takich reform przeprowadzała i zapowiadała. Raczej bez większego powodzenia. Obawiać się trzeba, bo to oznacza, że Rosja jednak myśli strategicznie o dalszej konfrontacji z Zachodem i dostosowaniu swojego potencjału wojskowego do drugiej zimnej wojny, którą wypowiedziała Zachodowi i zamierza ją prowadzić - komentował w programie "Newsroom" WP gen. prof. Stanisław Koziej. - Nie bardzo chce mi się wierzyć, że Rosja zdoła w ciągu czterech lat zwiększyć prawie o połowę liczebność armii i uzbrojenie. W Rosji dominuje podejście ilościowe. Nie wiem, czy to im się uda, bo do tego potrzeba zdolności ekonomicznych. Gospodarka rosyjska musi to udźwignąć. Dziwię się, że w elitach rosyjskich nie ma refleksji, bo to podobna ścieżka do tej, na którą wszedł Związek Radziecki. Wyścig zbrojeń zdusił Związek Radziecki. Myślę, że Rosję czeka podobny los, czyli załamania się społeczno-gospodarczego. Młodzi Rosjanie nie będą chętni. Już teraz widzimy, jak uciekają po ogłoszeniu częściowej mobilizacji - dodał były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Gen. Koziej: nastały czasy drugiej zimnej wojny
18-01-2023 14:26

Gen. Koziej: nastały czasy drugiej zimnej wojny

Rosjanie budują wielką armię. W programie "Newsroom" WP gen. prof. Stanisław Koziej podzielił się swoją opinią na temat rosyjskich zbrojeń. - Nastały czasy drugiej zimnej wojny. To już musimy jasno i otwarcie mówić i nie bawić się w maskujące określenia. Widać, że konfrontacja polityczna między Rosją i Zachodem nabrała takiej zawziętości na wszystkich liniach aż do linii wojskowej, że wiele rozwiązań z czasów pierwszej zimnej wojny z XX wieku będzie powracało także teraz, w tym również te duże armie - komentował gen. prof. Stanisław Koziej. - Nie tylko Rosja to robi. Robią to też inne państwa, które obawiają się konfrontacji zbrojnej. Najlepszym przykładem jesteśmy my. Także w Polsce chcemy rozbudowywać armię. Musimy, bo takie warunki bezpieczeństwa są narzucane. Miejmy nadzieję, że Rosja nie wytrzyma tej konfrontacji neo-zimnowojennej i nastąpi odprężenie jak w pierwszej zimnej wojnie, gdy obie strony doszły do wniosku, że te wysiłki wojskowe szkodzą wszystkim. Związek Radziecki już nie zdążył skorzystać z tej fazy odprężenia i w końcu upadł. Jeżeli Rosja się nie zreflektuje, to czeka ją podobny los - dodał były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Kampania zimowo-wiosenna. "Rozstrzygające starcie"
03-01-2023 14:58

Kampania zimowo-wiosenna. "Rozstrzygające starcie"

Według amerykańskich mediów Putin nie ma pomysłu na wojnę, a rosyjskie elity tracą w niego wiarę. - Jak do tej pory nie widać tego pomysłu. Wszystkie operacje rosyjskie zakończyły się niepowodzeniem. Ciągłe porażki większych akcji, nieudane ataki w Donbasie. Jest duży znak zapytania, czy zmobilizowane siły, które osiągają gotowość bojową, będą mogły być użyte według zamysłu operacyjnego. Jeżeli będą używane jak do tej pory, to nie wrócę Rosji sukcesów na froncie - komentował w programie "Newsroom" WP gen. Stanisław Koziej. - Jest ryzyko, że dowództwo rosyjskie przygotuje potężną operację zaczepną. Ukraina musi się z tym liczyć. Takie uderzenie byłoby niebezpieczne dla Ukrainy, gdyby jej celem było okrążenie głównych sił ukraińskich w Donbasie. Mam nadzieję, że Ukraińcy biorą to ryzyko pod uwagę. Kampania zimowo-wiosenna zapowiada się jako bardzo poważne i rozstrzygające starcie militarne. Kto w tym półroczu wygra na polu bitwy, będzie miał szansę zakończenia wojny bardziej na swoich warunkach. Liczę, że armia ukraińska, która jakościowo przewyższa armię rosyjską, będzie górą i w wyniku wygrania kampanii zimowo-wiosennej w Rosji zacznie się wewnętrzne załamanie polityczne - dodał były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Duńskie doniesienia o Putinie. "Mogą być celowo wypuszczane przez Rosjan"
03-01-2023 14:29

Duńskie doniesienia o Putinie. "Mogą być celowo wypuszczane przez Rosjan"

Agent duńskiego wywiadu twierdzi, że Władimir Putin podjął decyzję o ataku na Ukrainę pod wpływem leków hormonalnych. - Podchodzę z ostrożnością do takich informacji. To raczej spekulacje. Doniesienia o zdrowiu Putina pojawiają się co jakiś czas, ale nie budowałbym na nich ocen i analiz, choć niewykluczone, że jakieś ziarno prawdy w nich jest. Być może w drugiej połowie roku dowiemy się, że Putin jest chory, że pojawia się jego następca, który będzie miał możliwość nowego politycznego otwarcia. To byłoby optymistyczne. Takie informacje mogą być celowo wypuszczane przez stronę rosyjską, aby przygotować opinię publiczną do ewentualnej zmiany politycznej, gdyby była konieczna w przyszłości - komentował w programie "Newsroom" WP gen. prof. Stanisław Koziej, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Biden popełnia błąd ws. Ukrainy? Generał wskazuje
17-12-2022 13:44

Biden popełnia błąd ws. Ukrainy? Generał wskazuje

Gen. prof. Stanisław Koziej w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski przypomniał, że Ukraina wciąż jest bombardowana. - W związku z tym musi w jakiś adekwatny sposób odpowiadać - wskazał były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - Słusznie Ukraina domaga się środków dalekiego zasięgu, którymi mogłaby reagować - dodał wojskowy. W opinii generała Zachód nie powinien obawiać się eskalacji w przypadku przekazania tego typu broni Ukraińcom. - To jest błąd ze strony Zachodu i prezydenta Joe Bidena, że kierują się kalkulacją dotyczącą tego, że ataki byłyby pretekstem dla Władimira Putina do eskalacji wojny. Putin nie potrzebuje pretekstów - wyjaśnił gość WP. Były szef BBN dodał, że Rosjanie mają już świadomość, że nie są w stanie pokonać armii ukraińskiej na froncie, dlatego atakują ludność cywilną, aby złamać całą wolę narodu. Ekspert dodał również, że wiosną do walk dołączą kolejni żołnierze z Rosji. Zdaniem generała może to być 200-300 tys. osób. Rozmówca Mateusza Ratajczaka wskazał, że rezerwowa armia, która dołączy do wojny, będzie dysponować przestarzałym sprzętem. - Ta armia będzie coraz gorsza jakościowo. Ja jej nie wróżę sukcesu, jak armia ukraińska będzie ciągle dozbrajana - podkreślił. - W sensie wojskowym Rosja nie ma dużych szans na wygranie wojny konwencjonalnej z Ukrainą. Już raczej w swoich kalkulacjach liczy, jak doprowadzić do przerwania wojny i jej zakończenia i trzymania tego, co zdobyła (...). Te cele, o których się wspomina, że są one aktualne, one są już tylko propagandowe - podkreślił gen. Koziej. - Łatwiej będzie bronić Rosji terytoria, które opanowała, niż zdobywać nowe - oświadczył i dodał, że teraz centrum wojny tworzy się w Zaporożu.

dxq6dfa
Putin naciska na Łukaszenkę? "Białoruś jest ubezwłasnowolniona"
16-12-2022 14:12

Putin naciska na Łukaszenkę? "Białoruś jest ubezwłasnowolniona"

Aleksander Łukaszenka sprawdza zdolności bojowe armii. Czy możliwe jest zaangażowanie Białorusi w wojnę w Ukrainie? Mateusz Ratajczak pytał o to w programie "Newsroom WP" gen. prof. Stanisława Kozieja, byłego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - Moim zdaniem to się staje realne coraz bardziej, aczkolwiek to ogromny dylemat, przed którym stoi Putin. Ta operacja jest ryzykowna politycznie i wojskowo - ocenił gen. prof. Stanisław Koziej. - Władze białoruskie nie są zainteresowane wejściem do tej wojny. Istnieją poważne oceny, że społeczeństwo białoruskie mogłoby tu rozpocząć bunt, a nawet nie ma pewności, czy cała armia białoruska byłaby gotowa i nie byłoby tu buntu. Putin jest tu decydentem. Łukaszenka nie ma żadnego wpływu na zachowanie armii białoruskiej, która jest zupełnie zintegrowana z armią rosyjską. Targuje się jak może, bo nie jest w jego interesie, by Białoruś dołączyła do wojny. To będzie groziło jego odsunięciem od władzy, albo przez ludzi albo przez Putina. Białoruś jest ubezwłasnowolniona - dodał były szef BBN.
Co dalej z szefem policji? Były szef BBN nie ma wątpliwości
16-12-2022 09:41

Co dalej z szefem policji? Były szef BBN nie ma wątpliwości

Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. prof. Stanisław Koziej był zaskoczony incydentem w Komendzie Głównej Policji. Komendant Jarosław Szymczyk trafił do szpitala po strzale z granatnika w jego gabinecie. Broń otrzymał w prezencie od policji ukraińskiej. - Jako człowiek w mundurze jestem zażenowany takim wypadkiem. Sama broń jednak nie strzela. Musiała być tu ingerencja człowieka. Słyszymy, że to pan generał sam strzelał. O Jezus! Pierwsza i generalna zasada, jak masz broń w ręku, to zobacz czy nie jest naładowana! Na szczęście w nikogo nie wycelował, tylko chyba w jakieś drzwi - komentował gen. prof. Stanisław Koziej w programie "Newsroom WP". Czy gen. Jarosław Szymczyk powinien odejść ze stanowiska? - Oczywiście. Nie wyobrażam sobie, żeby po takim zdarzeniu mógł pełnić tę funkcję. Sam powinien natychmiast podać się do dymisji - ocenił gen. Koziej.

Putin się przeliczy? Rosjanie mają problem
24-11-2022 16:30

Putin się przeliczy? Rosjanie mają problem

Ostatnie zmasowane ataki rakietowe na Ukrainę w coraz większym stopniu uszczuplają zapasy broni w rosyjskich magazynach. Gen. prof. Stanisław Koziej powiedział w programie "Newsroom" WP, że według danych szacunkowych Rosja zużyła połowę swoich zasobów, zwłaszcza rakiety dalekiego zasięgu. - Rosja nie może wystrzelić wszystkich swoich rakiet. Musi zachować rezerwy strategiczne - mówił były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - Wydaje się, że Rosji już długo na takie zmasowane ataki tej amunicji nie wystarczy - dodał gen. Koziej, komentując najnowsze dane strat Rosjan prezentowane przez armię Ukrainy. Wskazał również, że Putin liczy na dostawy broni z Iranu i Korei Północnej. Więcej w materiale wideo, a najnowsze doniesienia związane z wojną w Ukrainie w serwisie WP Wiadomości.
Nagła zmiana decyzji Błaszczaka. "Ideologia partyjna wyżej niż bezpieczeństwo"
24-11-2022 09:26

Nagła zmiana decyzji Błaszczaka. "Ideologia partyjna wyżej niż bezpieczeństwo"

Minister obrony Mariusz Błaszczak zwrócił się do Niemiec, by przekazały wyrzutnie rakiet Patriot Ukrainie. To z jego strony nagła zmiana decyzji po tym, jak przyjął ofertę pomocy ze strony Niemiec po tragedii w Przewodowie. O komentarz do sytuacji Agnieszka Kopacz-Domańska pytała w programie "Newsroom WP" gen. Stanisława Kozieja, byłego szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Jego zdaniem to niezrozumiały ruch. - Na pierwszą decyzję ministra obrony - który z radością przyjął zamiar Niemców dostarczenia na nasze terytorium baterii Patriot - zareagowałem pozytywnie. Uznałem, że to może być początek odwilży w relacjach polsko-niemieckich. Na drugi dzień bomba w odwrotną stronę. Jakby ktoś podłożył minę pod tę całą inicjatywę niemiecką i pierwszą decyzję polską. Ktoś podłożył po prostu minę! To decyzja zupełnie niezrozumiała i propozycja nie do zrealizowania. Ukraińcy nie mają przygotowanych żołnierzy do obsługiwania tych baterii. Nawet gdyby poszły tam jako sam sprzęt, to tygodniami i miesiącami trwałoby przygotowywanie. Zauważmy jak długo w Polsce przygotowujemy do osiągnięcia zdolności operacyjnych te Patrioty, które już do Polski przyszły. Sama idea dostarczenia Ukrainie tego typu środków obrony jest jak najbardziej zasadna, ale to powinna być decyzja strategiczna w przewidywaniu, że to będzie skuteczne za jakiś czas, a nie reagowanie na bieżące sytuacje. To powinna być decyzja wypracowywana i podejmowana w gremium NATO. To dziecinada, a nie poważna polityka w dziedzinie bezpieczeństwa - mówił gen. Koziej. Kto mógł podłożyć tę "minę", o której mówił były szef BBN? - Pojawiają się spekulacje. Nie jest wielką tajemnicą, że to skutek pewnej ideologii partyjnej. Prezes (PiS - red.) dał wywiad Polskiej Agencji Prasowej, w którym taką koncepcję opisał. Podejrzewam, że to nacisk na ministra obrony narodowej, który w pewnym momencie pomyślał strategicznie, tak jak minister obrony powinien pomyśleć, i został skontrowany przez ideologów partyjnych. To bardzo złe, że ideologia partyjna jest wyżej postawiona niż strategiczne interesy bezpieczeństwa państwa. To bardzo zły sygnał psujący relacje polsko-niemieckie w dziedzinie bezpieczeństwa - stwierdził gen. Koziej. Co może stać się z wyrzutniami oferowanymi przez Niemcy? - Obawiam, że presja partyjna na doktrynę antyniemiecką i antyunijną niestety zwycięży i te Patrioty niemieckie nie znajdą się w Polsce, co będzie ze szkodą. Pora najwyższa by odciąć tę pępowinę partyjną od spraw bezpieczeństwa państwa - ocenił były szef BBN.

Seria telefonów do Polski. Generał o koniecznej reakcji
16-11-2022 01:49

Seria telefonów do Polski. Generał o koniecznej reakcji

Do Polski spływają kolejne deklaracje wsparcia ze strony sojuszników, głównie unijnych i natowskich. To wszystko w związku ze śmiercią dwóch osób we wsi Przewodowo w województwie lubelskim. MSZ wskazało w komunikacie, że spadł tam "pocisk produkcji rosyjskiej". Były szef BBN gen. Stanisław Koziej w specjalnym wydaniu programu "Newsroom" Wirtualnej Polski podkreślił, że Polska powinna wykorzystać tę sytuację do lobbowania na rzecz zwiększenia swojego bezpieczeństwa w ramach obrony NATO. - Te konsultacje międzynarodowe są jak najbardziej zasadne i zrozumiałe. Oni chcą przede wszystkim rozmawiać z polskimi przedstawicielami, żeby dowiedzieć się, niejako z pierwszej ręki, co właściwie się stało, o co tu chodzi, jakie jest wydarzenie. A Polska, mam nadzieję, chce namówić sojuszników do jakichś działań, które zapobiegłyby takim, nawet przypadkowym, zdarzeniom. Ja od wielu miesięcy proponowałem, aby ustanowić wzdłuż granicy NATO, nad terytorium Ukrainy, strefę obrony przeciwrakietowej wysuniętą poza granicę NATO. Powiadomilibyśmy Rosję, że dla bezpieczeństwa granic ustanawiamy taką obronę i będziemy zestrzeliwać wszelkie rakiety, które będą leciały w stronę granicy NATO nad terytorium Ukrainy - mówił gen. Koziej.

dxq6dfa
dxq6dfa
Więcej tematów