Angela Merkel (strona 5 z 40)

Tusk o kolacji z Merkel. Były premier zdradza, o czym rozmawiali
WIDEO

Tusk o kolacji z Merkel. Były premier zdradza, o czym rozmawiali

W wywiadzie dla Wirtualnej Polski Donald Tusk zdradził, że stara się dyskretnie wspierać polski rząd w sprawie granicy. - Jestem za długo w polityce, żeby chcieć udawać, że mogę więcej, niż mogę naprawdę. To zresztą łatwo zweryfikować. Tego listu otwartego, rozmów i kontaktów bym nie lekceważył, bo to, że lider opozycji w Polsce, czy też jeden z liderów partii opozycyjnych, namawia do tego, by współpracować z Polską w kwestii sytuacji na granicy, to jest z punktu widzenia naszych zachodnich partnerów ważny głos - podkreślił były premier. Tusk zaznaczył przy tym, że w sprawie migrantów "zabolała go pasywność i samotność polskiego rządu". - Dlatego postanowiłem powiedzieć wszystkim partnerom: "Słuchajcie, nie ma się co gniewać, nie ma się co obrażać. Nie dajcie się sprowokować i spróbujcie pomóc Polsce" - mówił polityk w rozmowie z Patrycjuszem Wyżgą. Jak zdradził były premier, w sprawie granicy rozmawiał m.in. z Angelą Merkel. - Zaprosiła mnie na taką prywatną kolację. Moje przesłanie było absolutnie jednoznaczne. Trzeba zmobilizować cały Zachód, żeby traktować problem na granicy jako problem europejski - zaznaczył Donald Tusk, który wspomniał też o "żenującej propagandzie" ze strony polskiego rządu. - Ten Kaczyński, niczym Sobieski pod Wiedniem, chroni Polskę przed hordami ze Wschodu (...). Dlatego partnerzy postanowili się w to zaangażować, bo poza propagandą są też fakty - podkreślił.
Gromy w Merkel. "W sposób ewidentny popełniła błąd"
WIDEO

Gromy w Merkel. "W sposób ewidentny popełniła błąd"

Kanclerz Niemiec Angela Merkel rozmawiała z premierem Mateuszem Morawieckim o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Wcześniej Merkel odbyła drugą rozmowę telefoniczną z Aleksandrem Łukaszenką, co zostało skrytykowane przez część komentatorów. Co na to wiceminister infrastruktury Marcin Horała (PiS)? - Uważam, że pani kanclerz w sposób ewidentny popełniła błąd. To widać. O ile sam przekaz, z tego, co mówi strona niemiecka, był słuszny - to były twarde, jednoznaczne słowa, to formułowanie ich w bezpośredniej rozmowie daje tylko pożywkę drugiej stronie, żeby budować cały arsenał manipulacji i dezinformacji o tym, co tam rzekomo podczas tych rozmów było, plus uwiarygodnia Łukaszenkę, który zasadniczo nie jest obecnie legalnym, uznawanym przez społeczność międzynarodową prezydentem Białorusi. Więc to był niewątpliwy błąd - stwierdził. Pytany, co dalej wydarzy się na granicy z Białorusią, powiedział: "Wydaje mi się, że nasza zdecydowana reakcja zaskoczyła drugą stronę. Od pewnego momentu chyba tam nie ma już dobrego planu, bo plan był inny. Będą próbowali się jakoś z tej sytuacji wycofać. Tę rundę wygraliśmy, ale wiele rund jeszcze z pewnością przegramy". Pytany o pomysł korytarza humanitarnego dla migrantów, o czym miała być mowa podczas rozmowy Merkel z Łukaszenką, oznajmił, że "zdecydowanie nie ma takiej opcji".
Natalia Durman Natalia Durman
Szydło o Merkel. Polityk PO zdziwiony. Dobitna reakcja
WIDEO

Szydło o Merkel. Polityk PO zdziwiony. Dobitna reakcja

W środę odbyła się druga rozmowa kanclerz Niemiec Angeli Merkel i Aleksandra Łukaszenki ws. sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. O komentarz do sprawy pytany był w programie "Tłit" Wirtualnej Polski poseł Koalicji Obywatelskiej Tomasz Siemoniak. - Takie rzeczy ocenia się po owocach. Jeśli doprowadzi to do rozwiązania konfliktu, to okaże się, że ten telefon był bardzo dobrym, odważnym posunięciem. Jeśli nie, trzeba będzie to działanie oceniać negatywnie. Dziś jest za wcześnie. Taka gonitwa, by teraz skrytykować kanclerz Merkel, a zaraz ją pewnie trzeba będzie pochwalić, jest zbędna - stwierdził. Siemoniak odniósł się też do słów prezydenta Andrzeja Dudy, który w ostrych słowach skomentował telefon Merkel do Łukaszenki. W rozmowie z prezydentem Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem przekazał, że "Polska nie uzna żadnych ustaleń ws. sytuacji na granicy polsko-białoruskiej, które zostaną podjęte ponad naszymi głowami". - Uważam, że to sytuacja, której nie należy pochopnie oceniać. Dobrze, że prezydent rozmawia z prezydentem Niemiec. Dobrze, że była rozmowa premiera z kanclerz Merkel. Mam nadzieję, że dzieje się wiele rzeczy, o których nie wiemy - że są intensywne zakulisowe działania - oznajmił. Siemoniak pytany był również o wpis byłej premier, europosłanki PiS Beaty Szydło. "Kanclerz Angela Merkel łamie wszelkie zasady UE, samodzielnie rozmawiając z Mińskiem i Moskwą. Jej zachowanie przypomina najgorsze momenty historii, gdy traktowano kraje Europy Środkowej jako obiekty politycznego handlu. Nie może być zgody Polski na takie postępowanie Niemiec" - stwierdziła. Co na to Siemoniak? - To jest skupianie się na rzeczy, która nie jest istotą sprawy. Istotą jest reżim Łukaszenki, są imigranci na granicy, jest wojna hybrydowa. Dziwię się pani Beacie Szydło. Była premierem, współpracowała z kanclerz Merkel. W takiej sytuacji lepiej być powściągliwym - stwierdził. - Jasne, nic nie powinno być ponad naszymi głowami, ale takie ruchy wydają mi się bardzo tanie - podkreślił.
Natalia Durman Natalia Durman