Kryzys na granicy. Eksperci dla WP: "Merkel rzuciła Łukaszence koło ratunkowe"

- Ministerstwo Spraw Zagranicznych miało informację o rozmowie Angeli Merkel z Alaksandrem Łukaszenką i zna jej przebieg - twierdzi w rozmowie z WP rzecznik MSZ Łukasz Jasina. Niemiecka kanclerz jest krytykowana przez polskich ekspertów za rozmowę z białoruskim dyktatorem. Jak słyszymy nieoficjalnie, rząd PiS także nie podchodzi do inicjatywy Merkel z większym entuzjazmem, choć oficjalnie MSZ nie chce wydawać komunikatów w tej sprawie.

Angela Merkel i Aleksander Łukaszenka rozmawiali godzinę.Angela Merkel i Alaksander Łukaszenka rozmawiali godzinę
Źródło zdjęć: © PAP | PAP
Michał Wróblewski

Angela Merkel swoim poniedziałkowym telefonem do Łukaszenki ws. kryzysu na granicy zrobiła dokładnie to, czego oczekiwały od niej strony białoruska i rosyjska - mówi Wirtualnej Polsce Wojciech Konończuk, wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich.

- Wiemy, że pani Merkel usłyszała od Putina, żeby bezpośrednio rozmawiać z Mińskiem. Strona białoruska zatem "sprzedaje" rozmowę kanclerz z Łukaszenką jako sukces, jako ustępstwo ze strony Unii Europejskiej. Białoruska machina propagandowa triumfuje. No i kluczowe pytanie: czy ta rozmowa do czegokolwiek doprowadziła? Eskalacja na granicy, którą dziś obserwujemy, wskazuje, że nie - dodaje ekspert.

Jeden z najbardziej znanych dziennikarzy zajmujących się sprawami zagranicznymi, Jerzy Haszczyński uznał z kolei, że "Angela Merkel na pożegnanie zrobiła błąd". "Nie ma uzasadnienia dla prowadzenia bezpośrednich negocjacji z Łukaszenką przez przywódcę państwa unijnego. Poza humanitarnym. Ale co z humanitaryzmem wobec białoruskich ofiar białoruskiego reżimu?" - zapytał retorycznie na Twitterze Haszczyński. - Niewątpliwie [rozmowa kanclerz] jest dowodem na uleganie szantażowi Łukaszenki. Jest uznaniem dla dyktatora, Merkel wyciągnęła go z izolacji, potraktowała jak partnera - uważa dziennikarz.

"Miara izolacji Polski". Jak ignorują nas Niemcy

- Po pierwsze Łukaszenka osiągnął to, co chciał, czyli jakąś formę uznania go za sprawującego władzę. Po drugie stoi to w sprzeczności z komunikatem UE w sprawie sankcji. Po trzecie pokazuje brak jedności wśród państw UE - wylicza Anna Maria Dyner, analityczka Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich Wojciech Konończuk podkreśla, że Merkel za rozmowę z Łukaszenką krytykowana jest także w mediach niemieckich. Dlaczego zatem kanclerz zdecydowała się na tak ryzykowny ruch? - Myślę, że to wynika z pewnej niemieckiej kultury politycznej. Czyli dialog i dyskusja za wszelką cenę. Nieważne z kim. Jednak pani kanclerz błędnie to skalkulowała. Jej rozmowa nie uspokoiła sytuacji na granicy, przeciwnie. Rzuciła Łukaszence koło ratunkowe - mówi nam wiceszef OSW.

- Angela Merkel zrobiła błąd, bo pośrednio uznała Łukaszenkę za legalnego przywódcę Białorusi. Czyli inaczej niż Unia Europejska. Z drugiej jednak strony to Łukaszenka jest "właścicielem" tego kryzysu, a kanclerz Merkel nie chce powtórki z 2015 roku. Z tego punktu widzenia, czysto pragmatycznego, uznała, że z "diabłem" też trzeba rozmawiać - tłumaczy w rozmowie z WP dr Marcin Zaborowski, były dyrektor PISM, szef pisma Res Publica Nova.

Ekspert ubolewa, że "Polski w tej rozmowie nie ma". - To jest miara naszej izolacji w Europie. Polski nie angażuje się do rozmów na najwyższym szczeblu. Ewentualnie informuje się nas o tym, że do takich rozmów doszło. Taka sytuacja byłaby kompletnie nie do pomyślenia przed 2016 rokiem, że o sprawach bezpośrednio dotyczących Polski rozmawia się z pominięciem naszego rządu. Niestety, ale dziś się nie liczymy. Dlatego rozmawia się ponad naszymi głowami - przekonuje dr Zaborowski.

Romaszewska-Guzy: UE jest niewydolna, Merkel – naiwna

Inny punkt widzenia ma znawczyni Białorusi, Agnieszka Romaszewska-Guzy. - Nie można mówić, że powodem obecnej sytuacji, jest to, iż mamy jako kraj słabą pozycję. Powodem są aczej powstające w UE ruchy odśrodkowe, które powodują brak kolektywnych działań w obszarze bezpieczeństwa. Unia jest dziś bardzo niewydolna w tych działaniach, niesprawna. Efektem jest to, że poszczególne państwa próbują sobie radzić same, wykorzystując stare mocarstwowe nawyki - mówi Wirtualnej Polsce dyrektorka Biełsat TV.

Agnieszka Romaszewska-Guzy uważa, że rozmowa Angeli Merkel z Aleksandrem Łukaszenką nie przyniesie niczego poza zachęceniem białoruskiego dyktatora do dalszej eskalacji działań. - Poza tym sankcje ze strony UE wobec reżimu są bardzo słabe - twierdzi dyrektor Biełsat TV. Jak uważa nasza rozmówczyni, działania niemieckiej kanclerz pokazują podejście: "wielcy decydują o losie mniejszych".

- Dlaczego Merkel to zrobiła? Bo ona taka jest. Tutaj zachowała się bardziej jak córka pastora, niż jak polityk. Ona zapewne (nie bez powodu) uważa, że ten kryzys może przerodzić się w coś strasznego, w wojnę, w konflikt zbrojny. I miała nadzieję, że jeśli porozmawia z Łukaszenką, o coś poprosi, "zainicjuje dialog", to coś się zmieni. Nie widzę jej złej woli w tym. Ale to naiwne podejście - mówi Agnieszka Romaszewska-Guzy.

- Jeśli pani Merkel zależy na pokoju, to nie może prowadzić polityki lekceważenia Europy Środkowo-Wschodniej. Bo to się nigdy nie sprawdziło i nie sprawdzi - konkluduje rozmówczyni WP.

Chłodno na linii PiS-Merkel

Jak pisaliśmy w Wirtualnej Polsce, polski rząd nie był zadowolony z wcześniejszych działań Merkel. Przypomnijmy: niemiecka kanclerz o sytuacji na polsko-białoruskim pograniczu rozmawiała kilka dni temu z Władimirem Putinem.

Jak dowiedziała się Wirtualna Polska, niemiecka kanclerz nie informowała o swoich działaniach premiera Mateusza Morawieckiego - ani przed, ani po rozmowie z rosyjskim przywódcą.

- Kanclerz Angela Merkel powinna najpierw do Polski zadzwonić. Na pewno nie powinna rozmawiać z Putinem ponad przywódcami państwa polskiego - mówił rzecznik resortu spraw zagranicznych Łukasz Jasina. Wiceszef MSZ Marcin Przydacz w programie "Tłit" Wirtualnej Polski dodawał: - Być może Angela Merkel chciała dobrze, ale zabrakło konsultacji wewnątrz UE. Być może intencje były słuszne, ale wykonanie nie do końca.

Merkel - jak relacjonował rzecznik rządu Niemiec - poprosiła Putina, aby "wpłynął na reżim w Mińsku". Bezskutecznie: Putin stwierdził, by Unia Europejska sama porozmawiała z białoruskim rządem w celu znalezienia rozwiązania.

Merkel postanowiła więc zadzwonić do Łukaszenki. Czy polski rząd o tym wiedział? Rzecznik MSZ twierdzi, że tak. I że zna rzekomo przebieg rozmowy niemieckiej kanclerz z białoruskim dyktatorem. Więcej informacji oficjalnie biuro prasowe resortu przekazać nie chce. Nieoficjalnie wiadomo, że polscy dyplomaci nie są zadowoleni z działań Angeli Merkel.

Rząd sięgnie po "opcję atomową" ws. Białorusi? Jasny sygnał rzecznika

Jak pisaliśmy w WP, środowisko białoruskiej opozycji, w tym jego liderka Swiatłana Cichanouska, nie zostało uprzedzone przed rozmową Angeli Merkel z Alaksandrem Łukaszenką. Źródła zbliżone do najważniejszych białoruskich opozycjonistów twierdzą, że telefoniczna rozmowa niemieckiej kanclerz z białoruskim dyktatorem była warunkiem postawionym przez Władimira Putina. "Białoruski naród czuje się zdradzony" - mówi nieoficjalnie jeden z najważniejszych przedstawicieli białoruskiej diaspory w Polsce.

Rozmowa Angeli Merkel z Alaksandrem Łukaszenką wzbudziła oburzenie wśród przedstawicieli białoruskiej opozycji. Jej liderzy, którzy od ponad roku walczą o przeprowadzenie uczciwych wyborów, są zszokowani, że niemiecka kanclerz - z którą opozycjoniści do tej pory mieli bliskie stosunki - zdecydowała się na taki ruch. Była to pierwsza rozmowa unijnego przywódcy z dyktatorem od czasu sfałszowanych wyborów w sierpniu 2020 roku.

Wybrane dla Ciebie
Nocne eksplozje w Rosji. Drony uderzyły w rafinerie
Nocne eksplozje w Rosji. Drony uderzyły w rafinerie
Ostre nagranie do KO. "Idziemy po was oszuści"
Ostre nagranie do KO. "Idziemy po was oszuści"
Strzelanina w USA. FBI publikuje nagranie ze sprawcą
Strzelanina w USA. FBI publikuje nagranie ze sprawcą
Awantura o MiG-i. Radosław Sikorski wywołał Andrzeja Dudę
Awantura o MiG-i. Radosław Sikorski wywołał Andrzeja Dudę
Amerykanie nie wierzą Trumpowi ws. Epsteina. Nawet wyborcy Republikanów
Amerykanie nie wierzą Trumpowi ws. Epsteina. Nawet wyborcy Republikanów
Trump zapowiada odwet po śmierci trzech Amerykanów. Są działania
Trump zapowiada odwet po śmierci trzech Amerykanów. Są działania
Nocna tragedia. W aucie jechało trzech mężczyzn
Nocna tragedia. W aucie jechało trzech mężczyzn
Rosjanie wydrążyli tunel. Ukraińskie wojsko odkryło w Kupiańsku podziemną trasę
Rosjanie wydrążyli tunel. Ukraińskie wojsko odkryło w Kupiańsku podziemną trasę
Strajk w niedzielę handlową. Związkowcy zapowiadają 2-godzinne przerwy
Strajk w niedzielę handlową. Związkowcy zapowiadają 2-godzinne przerwy
Mąż oskarżony o morderstwo. Podpalił żonę, choć chciał "tylko" oszpecić
Mąż oskarżony o morderstwo. Podpalił żonę, choć chciał "tylko" oszpecić
Niesubordynowana Greta Thunberg. Fiński sąd zajmie się aktywistką
Niesubordynowana Greta Thunberg. Fiński sąd zajmie się aktywistką
Ceny garmażerki w Zakopanem zwalają z nóg. Sałatka po 110 zł za kilo
Ceny garmażerki w Zakopanem zwalają z nóg. Sałatka po 110 zł za kilo