Czegoś takiego Białoruś jeszcze nie widziała. "To pewien przełom"
Uliczne protesty, które kończą się awanturami z milicją i aresztowaniami. Represje, drakońskie kary dla protestujących, aresztowanie jednego z kandydatów na prezydenta. To Białoruś widziała. Ale tak długich kolejek ludzi, którzy chcą wesprzeć kontrkandydatów Łukaszenki, już nie. - Wiele osób mówi, że ma dość - stwierdza ekspert.
P. Barejka