Mateusz Morawiecki (strona 77 z 247)

W PiS chcą wymienić premiera? "Kaczyński serdecznie podziękuje Morawieckiemu"
7:09

W PiS chcą wymienić premiera? "Kaczyński serdecznie podziękuje Morawieckiemu"

Grupa polityków Prawa i Sprawiedliwości skupionych wokół wicepremiera Jacka Sasina chce, by do końca roku Mateusz Morawiecki został zdymisjonowany. Jego miejsce miałby zająć wicepremier i szef MON Mariusz Błaszczak - ujawnia dziennikarz WP Patryk Michalski. - Od początku kariera Mateusza Morawieckiego opiera się na woli jednego człowieka, który nazywa się Jarosław Kaczyński. Moim zdaniem od momentu, w którym Mateusz Morawiecki został premierem (…), różni ludzie w PiS-ie byli z tego powodu niezadowoleni i cały czas ci ludzie szukają sposobu na odsunięcie Morawieckiego i przekonanie prezesa Kaczyńskiego, że lepszy byłby ktoś inny - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski prof. Antoni Dudek. W jego ocenie, krytycy premiera mają obecnie znacznie więcej argumentów niż wówczas, gdy obejmował on stanowisko szefa Rady Ministrów. Dudek przypomniał, że jednym z głównym zadań Morawieckiego było zakończenie sporu z Komisją Europejską, który trwa jednak do dziś. - Zmiana premiera to jest niezwykle trudna operacja, więc nie wykluczam rozwiązania pośredniego, a mianowicie takiego, że nie będzie zmiany premiera do wyborów. Natomiast jeszcze przed wyborami prezes Kaczyński serdecznie podziękuje Morawieckiemu i powie, że jego misja się fantastycznie udała, są same sukcesy, ale na kolejną kadencję PiS potrzebuje nowego szefa rządu - mówił prof. Dudek.
Maciej Zubel Maciej Zubel
Operacja "wymienić premiera". Gowin: "walczące frakcje są poza kontrolą Kaczyńskiego"
1:32

Operacja "wymienić premiera". Gowin: "walczące frakcje są poza kontrolą Kaczyńskiego"

Grupa polityków Prawa i Sprawiedliwości skupionych wokół wicepremiera Jacka Sasina chce, by do końca roku Mateusz Morawiecki został zdymisjonowany – informuje Wirtualna Polska. - Myślę, że taka operacja nie ma szans powodzenia, no chyba, że jesienią lub zimą dojdzie do gwałtownego załamania gospodarki - mówił w programie "Tłit" prezes Porozumienia Jarosław Gowin. Lider Porozumienia przyznał, że według jego wiedzy również prezydent Duda "od wielu miesięcy sceptycznie ocenia premierostwo Morawieckiego". Gość Patryka Michalskiego uważa, że o odsunięcie od władzy premiera Morawieckiego walczy w PiS kilka frakcji. - Różne środowiska połączyły siły, których celem jest wymiana premiera. Jednak z punktu widzenia Jarosława Kaczyńskiego taka roszada oznaczałaby przyznanie się do błędu - stwierdził Gowin. Informacje o "walczących frakcjach" powtórzył dwukrotnie. Powiedział też, że ta sytuacja "wymknęła się Jarosławowi Kaczyńskiemu spod kontroli". Lider Porozumienia potwierdził, że w otoczeniu wicepremiera Jacka Sasina jest spore grono przeciwników Mateusza Morawieckiego, dodał też, kto jego zdaniem mógłby zostać następcą obecnego szefa rządu. - W tej chwili namaszczony na następcę Morawieckiego jest Mariusz Błaszczak. To jest polityk, który działa w sposób systematyczny. Jego słabością jest jednak to, że nie zna się na gospodarce - dodał Gowin.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Maciej Szefer Maciej Szefer
Wskazała prosty pomysł na obniżenie inflacji. "Bezboleśnie"
2:40

Wskazała prosty pomysł na obniżenie inflacji. "Bezboleśnie"

- Jeśli mamy indeksowane obligacje poziomem inflacji, to nie patrzymy z przerażaniem, że nasze oszczędności topnieją - wyjaśniła w programie "Tłit" Wirtualnej Polski Izabela Leszczyna. Posłanka Platformy Obywatelskiej dodała również, że obligacje wyemitowane przez Skarb Państwa, które posiada m.in. Mateusz Morawiecki, służą temu, że "minister finansów ściąga pieniądze i natychmiast je wydaje". - Nie zmniejsza się popyt. Jest tak sam dużo pieniędzy na rynku, a to powoduje inflację. Natomiast Narodowy Bank Polski ściąga pieniądze i ich nie wydaje, czyli to, co ekonomiści nazywają "luzowaniem ilościowym" i to miało miejsce przez poprzednie lata. Dzisiaj jest konieczne działanie w drugą stronę, czyli zacieśnianie ilościowe - wskazała rozmówczyni Patrycjusza Wyżgi. - Natomiast ściąganie przez Skarb Państwa pieniędzy od ludzi nie ma nic wspólnego z zacieśnianiem. Rynkowi jest wszystko jedno, czy na nim są wydawane pieniądze przez ministra finansów, czy ludzi - dodała posłanka. - Tymczasem nasz Bank Centralny stosuje tylko jeden instrument: podnosi stopy. Cierpią ludzie, którzy mają kredyty, a tymczasem mamy prosty mechanizm, który bezboleśnie powoduje obniżenie inflacji - wskazała polityk. - Dlaczego Glapiński go nie stosuje? Bo Glapiński gra z PiS-em, Glapiński robi to, czego chce Morawiecki, a Morawieckiemu jest na razie na rękę inflacja, nie tylko dlatego że zarabia na swoich obligacjach. Przede wszystkim dlatego, że wpływa mu dużo pieniędzy do budżetu i nie ma tak dużego problemu z deficytem, z brakiem pieniądza budżetowego, gdyby miał, jakby był uczciwy i budżet nie przewidywałby inflacji na poziomie 3,3 proc. - dodała Izabela Leszczyna.
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska