Leszek Miller (strona 9 z 35)

Wiceminister Michał Woś zaatakował Leszka Millera. Jest riposta
WIDEO

Wiceminister Michał Woś zaatakował Leszka Millera. Jest riposta

Leszek Miller powiedział w TVN24, że nie kibicuje polskiemu rządowi w sporze z Izraelem. Odpisał mu Michał Woś, wiceminister sprawiedliwości z Solidarnej Polski. "Nic nowego: od kibicowania obcym rządom Sowietów zaczął swoją karierę - to w człowieku najwidoczniej zostaje" - stwierdził Woś. "PS. Panie @LeszekMiller - oddaj pan mandat POLSKIEGO posła do PE" - dodał polityk rządzącej koalicji. Co na to Leszek Miller? - Pan Woś nie dawał mi mandatu, więc niech sobie odbiera swój mandat, jeśli tak bardzo chce - ripostował były premier w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Szkoda, że pan Woś nie usłyszał całej mojej wypowiedzi. Powiedziałem, że nie kibicuję rządowi w tej sprawie, bo w żadnej sprawie nie kibicuję temu rządowi, który jest szkodliwy dla Polski i prowadzi Polskę na manowce, ale samą nowelizację KPA uważam za poprawną od strony merytorycznej - kontynuował Miller. - Ta nowelizacja nie dotyczy tylko Żydów, ona dotyczy wszystkich - bez względu na narodowość, obywatelstwo, wyznanie. Nie zamyka też możliwości dochodzenia odszkodowania przed sądem - podkreślił. W ocenie Millera "reakcje niektórych przedstawicieli władz izraelskich są zdecydowanie przesadzone". - Zabrakło pomysłu, wyobraźni, by przeprowadzić delikatne wcześniejsze rozmowy z Amerykanami i z rządem izraelskim. Nie po to, żeby pisać razem jakąkolwiek ustawę czy nowelizację, tylko po to, żeby poinformować o prawdziwych intencjach i uprzedzić, że w posunięciach władz polskich nie ma niczego złego - stwierdził były premier.
Natalia Durman Natalia Durman
Leszek Miller o Przemysławie Czarnku: fanatyk religijny
WIDEO

Leszek Miller o Przemysławie Czarnku: fanatyk religijny

- To jest jakaś straszliwa pomyłka. To jest niewątpliwie fanatyk religijny, który dostał od Jarosława Kaczyńskiego misję, by krańcowo zideologizować szkołę, by w tej szkole wychowywać nowego człowieka na wzór i podobieństwo Kaczyńskiego i jemu podobnych. Polska szkoła ma się cofnąć w mroki średniowiecza - mówił były premier, europoseł Leszek Miller w programie "Tłit" Wirtualnej Polski o ministrze edukacji Przemysławie Czarnku. - Moja wnuczka i jej koleżanki i koledzy są zdumieni, zdziwieni, wręcz wstrząśnięci poglądami pana ministra Czarnka. (...) Czytam różne wypowiedzi młodych, widzę jak organizują demonstracje przeciwko Czarnkowi. Na pewno taka próba szkoły zamkniętej, a nie otwartej, szkoły, która tępi i wyklucza inne poglądy niż oficjalne, to nie jest to, co młode Polki i Polacy chcieliby mieć przed sobą - kontynuował. Pytany, czy Czarnek jest gorszy na tym stanowisku od Romana Giertycha, odparł: "Niewątpliwie". - Pan Giertych też miał swoje pomysły dotyczące rewizji lektur, ubrania uczniów w mundurki, ale nie posunął się tak daleko jak Czarnek - wyjaśnił Miller. Pytany, czy uda się odwołać ministra edukacji, nie miał wątpliwości. - Dopóki jest większość pisowska, nawet z buntowniczymi nastrojami, Czarnkowi nic nie grozi. Czarnek może zostać odwołany, kiedy naraz się w jakiś sposób Jarosławowi Kaczyńskiemu albo kiedy PiS przegra wybory - stwierdził.
Natalia Durman Natalia Durman
Spotkanie liderów Zjednoczonej Prawicy. Osobliwy komentarz Leszka Millera
WIDEO

Spotkanie liderów Zjednoczonej Prawicy. Osobliwy komentarz Leszka Millera

W weekend doszło do spotkania liderów Zjednoczonej Prawicy: Jarosława Kaczyńskiego, Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina. "Wszystkie strony wyrażają przekonanie co do pozytywnych skutków działań Zjednoczonej Prawicy od czasu podwójnego sukcesu wyborczego w 2015 roku i wolę zawarcia porozumienia programowego na lata 2021-2023" - przekazano po spotkaniu. Zaznaczono, że "odpowiednie kroki zostaną podjęte w najbliższych dniach". Co na to były premier, europoseł Leszek Miller? - Analizy dotyczące trwałości Zjednoczonej Prawicy nie uwzględniają zwykle jednego, bardzo istotnego punktu - kwestii psychologicznej. Jaki interes miałby przysłowiowy Kowalski, który jest posłem ZP, żeby podnieść rękę za skróceniem swojej kadencji, gdy cała jego rodzina, znajomi, otrzymali intratne stanowiska w spółkach skarbu państwa, administracji rządowej, samorządowej, w innych miejscach, gdzie się zarabia duże pieniądze? - komentował w programie "Tłit". - Nawet jeśli przez moment on sobie pomyśli o tym, że być może trzeba będzie skracać kadencję Sejmu, że byłoby to racjonalne, to na niedzielnym obiedzie żona mu wytłumaczy bezsens takiego rozwiązania - kontynuował Miller. - Więc oczywiście nie będzie skrócenia kadencji Sejmu. Prawica będzie pęknięta, będzie tam trzeszczeć, będą przegrywali mniej lub bardziej ważne głosowania, ale dotrwają do końca kadencji - stwierdził. - Spędziłem w Sejmie wiele lat, dobrze się orientuję w mentalności posłów z tylnych i środkowych rzędów. Trzeba by było jakiegoś kataklizmu, żeby oni zaryzykowali - podsumował Miller.
Natalia Durman Natalia Durman