Leszek Miller (strona 8 z 34)

Wyrok TSUE. "Mateusz Morawiecki jest miękiszonem?". Leszek Miller odpowiada
WIDEO

Wyrok TSUE. "Mateusz Morawiecki jest miękiszonem?". Leszek Miller odpowiada

Komisja Europejska oświadczyła, że Polska ma miesiąc na zastosowanie się do wyroku TSUE ws. Izby Dyscyplinarnej. Czy polski rząd zamierza go wykonać? Czy premier Morawiecki jest - mówiąc językiem Zbigniewa Ziobry - "miękiszonem"? - Na to wygląda. Zdaje się, że premier Morawiecki przeczytał dokładnie orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE, jak i wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. I uznał, że dalsze brnięcie w ten upór, który ma dowodzić, że Polska jest poza europejskim obszarem prawnym i nie będzie uznawać orzeczeń TSUE, może się skończyć fatalnie - komentował w programie "Newsroom WP" europoseł Leszek Miller, były premier. - Jest jeszcze jeden bardzo poważny problem. Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska powinna podjąć stosowne kroki, nie pytając nikogo. A ona powiedziała, że zastanawia się, co zrobić i czeka na informacje od premiera. To jest ostateczny dowód na to, że w koncepcji Prawa i Sprawiedliwości polskie sądownictwo nie ma być niezawisłe, tylko ma być zależne od władzy wykonawczej. To jest coś niesłychanego, niespotykanego i ostatecznie dyskredytującego koncepcję zmian ustrojowych PiS-u. (...) Dochodzi jeszcze jeden mechanizm, który obowiązuje od 1 stycznia, mechanizm warunkowości finansowej, który może być zastosowany wobec Polski. Będzie to oznaczało, że te 700 mld złotych, o których mówi premier Morawiecki, zacznie topnieć i okaże się, że nie ma tych pieniędzy, bo zostaną zawieszone przez organy UE - oświadczył Miller.
Wiceminister Michał Woś zaatakował Leszka Millera. Jest riposta
WIDEO

Wiceminister Michał Woś zaatakował Leszka Millera. Jest riposta

Leszek Miller powiedział w TVN24, że nie kibicuje polskiemu rządowi w sporze z Izraelem. Odpisał mu Michał Woś, wiceminister sprawiedliwości z Solidarnej Polski. "Nic nowego: od kibicowania obcym rządom Sowietów zaczął swoją karierę - to w człowieku najwidoczniej zostaje" - stwierdził Woś. "PS. Panie @LeszekMiller - oddaj pan mandat POLSKIEGO posła do PE" - dodał polityk rządzącej koalicji. Co na to Leszek Miller? - Pan Woś nie dawał mi mandatu, więc niech sobie odbiera swój mandat, jeśli tak bardzo chce - ripostował były premier w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Szkoda, że pan Woś nie usłyszał całej mojej wypowiedzi. Powiedziałem, że nie kibicuję rządowi w tej sprawie, bo w żadnej sprawie nie kibicuję temu rządowi, który jest szkodliwy dla Polski i prowadzi Polskę na manowce, ale samą nowelizację KPA uważam za poprawną od strony merytorycznej - kontynuował Miller. - Ta nowelizacja nie dotyczy tylko Żydów, ona dotyczy wszystkich - bez względu na narodowość, obywatelstwo, wyznanie. Nie zamyka też możliwości dochodzenia odszkodowania przed sądem - podkreślił. W ocenie Millera "reakcje niektórych przedstawicieli władz izraelskich są zdecydowanie przesadzone". - Zabrakło pomysłu, wyobraźni, by przeprowadzić delikatne wcześniejsze rozmowy z Amerykanami i z rządem izraelskim. Nie po to, żeby pisać razem jakąkolwiek ustawę czy nowelizację, tylko po to, żeby poinformować o prawdziwych intencjach i uprzedzić, że w posunięciach władz polskich nie ma niczego złego - stwierdził były premier.
Natalia Durman Natalia Durman
Leszek Miller o Przemysławie Czarnku: fanatyk religijny
WIDEO

Leszek Miller o Przemysławie Czarnku: fanatyk religijny

- To jest jakaś straszliwa pomyłka. To jest niewątpliwie fanatyk religijny, który dostał od Jarosława Kaczyńskiego misję, by krańcowo zideologizować szkołę, by w tej szkole wychowywać nowego człowieka na wzór i podobieństwo Kaczyńskiego i jemu podobnych. Polska szkoła ma się cofnąć w mroki średniowiecza - mówił były premier, europoseł Leszek Miller w programie "Tłit" Wirtualnej Polski o ministrze edukacji Przemysławie Czarnku. - Moja wnuczka i jej koleżanki i koledzy są zdumieni, zdziwieni, wręcz wstrząśnięci poglądami pana ministra Czarnka. (...) Czytam różne wypowiedzi młodych, widzę jak organizują demonstracje przeciwko Czarnkowi. Na pewno taka próba szkoły zamkniętej, a nie otwartej, szkoły, która tępi i wyklucza inne poglądy niż oficjalne, to nie jest to, co młode Polki i Polacy chcieliby mieć przed sobą - kontynuował. Pytany, czy Czarnek jest gorszy na tym stanowisku od Romana Giertycha, odparł: "Niewątpliwie". - Pan Giertych też miał swoje pomysły dotyczące rewizji lektur, ubrania uczniów w mundurki, ale nie posunął się tak daleko jak Czarnek - wyjaśnił Miller. Pytany, czy uda się odwołać ministra edukacji, nie miał wątpliwości. - Dopóki jest większość pisowska, nawet z buntowniczymi nastrojami, Czarnkowi nic nie grozi. Czarnek może zostać odwołany, kiedy naraz się w jakiś sposób Jarosławowi Kaczyńskiemu albo kiedy PiS przegra wybory - stwierdził.
Natalia Durman Natalia Durman