Trwa ładowanie...

Leszek Miller o drucie kolczastym na granicy. "Niech minister od razu wybuduje mur"

Leszek Miller uważa, że cel militarny w Afganistanie udało się osiągnąć. - Są jednak miejsca na świecie i społeczeństwa, które nie poddają się zasadom demokracji - ocenia. Komentuje też słowa polityków PiS o "zatrzymaniu fali uchodźców" oraz rozwijanie drutu kolczastego na granicy z Białorusią.

Leszek Miller ocenił interwencję w Afganistanie z perspektywy 20 lat Leszek Miller ocenił interwencję w Afganistanie z perspektywy 20 lat Źródło: PAP, fot: Radek Pietruszka
d3nkp8w
d3nkp8w

Leszek Miler był premierem, kiedy - w odwecie po zamachach terrorystycznym z 11 września 2001 roku - pierwsi żołnierze z Polski wyruszyli z misją do Afganistanu. Jak ocenia tę decyzję z perspektywy 20 lat i tego, że talibowie wrócili do władzy w kraju?

- To gorzkie chwile dla całej wspólnoty Paktu Północnoatlantyckiego - mówił w "Gościu Wydarzeń" na antenie Polsat News. - Wówczas NATO po raz pierwszy skorzystało z tzw. artykułu piątego, który mówi o tym, że napaść na jednego członka sojuszu, jest napaścią na wszystkich. Atak na Stany Zjednoczone został przyjęty jako atak na wszystkie kraje NATO - tłumaczył.

Polityk przekonywał, że cel militarny, jakim była likwidacja Al-Kaidy i jej przywódcy Osamy bin Ladena, został osiągnięty. Niestety, cel społeczny, czyli wprowadzenie do Afganistanu porządku demokratycznego, zupełnie spalił na panewce. Czy to było w ogóle osiągalne?

Zobacz także: Polityczny przywódca talibów powrócił. Bojownicy w Afganistanie wiwatują

- Po doświadczeniach, które mamy? W tym rejonie nie - oświadczył Miller. - Naród afgański, w takim rozumieniu, jakim operujemy, nie istnieje. To społeczeństwo plemienne (…) Nauka jest taka, że są miejsca na świecie i społeczeństwa, które nie poddają się zasadom demokracji liberalnej - przyznał.

d3nkp8w

"Ludzie, którzy uciekają z Afganistanu, nie zamierzają atakować Polski"

Gość Polsatu odniósł się również do słów premiera Piotra Glińskiego, który dzień wcześniej mówił o tym, że Polska "obroni się przed falą uchodźców".

- To są haniebne słowa. Ludzie, którzy uciekają z Afganistanu, nie zamierzają atakować Polski. Polska nie musi się przed nimi bronić. Prawo międzynarodowe stanowi, że jeśli emigranci proszą o pomoc, to ta pomoc powinna być im udzielona - powiedział Miller. - Nie tylko Polska znajdzie się na szlaku wędrówek ludzi, którzy potrzebują pomocy - dodał.

Eurodeputowany zapowiedział, że Parlament Europejski pracuje nad nowymi rozwiązaniami dotyczącymi emigrantów, które mają przyspieszyć procesy związane z udzielaniem im pomocy, a także kontrolą tego procesu.

W dalszej części programu został zapytany o drut kolczasty, którego rozwinięciem, w celu zatrzymania emigrantów z Białorusi, chwalił się na Twitterze wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Wąsik.

- Niech minister Marcin Wąsik od razu wybuduje mur wysoki na pięć metrów i szeroki na trzy. Rozumiem, że to byłoby spełnienie jego marzeń - odpowiedział drwiąco Miller i kolejny raz odwołał się do prawa międzynarodowego, które nakazuje niesienie pomocy uchodźcom.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3nkp8w
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

WP Wiadomości na:

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3nkp8w
Więcej tematów