Krajowy Plan Odbudowy (strona 16 z 18)

Jak PiS poradzi sobie bez unijnych środków? Odpowiedź ministra Czarnka zaskakuje
WIDEO

Jak PiS poradzi sobie bez unijnych środków? Odpowiedź ministra Czarnka zaskakuje

Spór polskiego rządu z Unią Europejską trwa obecnie na kilku płaszczyznach i nie zapowiada się, aby w najbliższym czasie ten stan rzeczy uległ zmianie. Kolejne wyroki TSUE, podważające stanowisko Polski m.in. w kwestii funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej, mają bardzo niekorzystny wpływ nie tylko na wizerunek Polski we wspólnocie europejskiej, ale przekładają się również na przekazanie Polsce środków pieniężnych w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Jak rząd Prawa i Sprawiedliwości chce sobie poradzić bez unijnych pieniędzy, które mają odegrać kluczową rolę w realizacji obietnic zawartych w Polskim Ładzie? Zdaniem ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka, Unia Europejska środki te wstrzymuje Polsce bezpodstawnie. - Ale to jest tylko część unijnych pieniędzy. Proszę zwrócić uwagę, że uchwaliliśmy ustawy w Sejmie na ostatnim posiedzeniu, na które finansowanie znajduje się w budżecie państwa – powiedział minister, dodając, że Polska ma "ogromne pokłady środków finansowych w budżecie, które są przeznaczone na Polski Ład". - To są grube miliardy złotych z polskiego budżetu, a nie z unijnego budżetu. Tych środków jest ogromnie wiele, a pieniądze z Unii Europejskiej przyjdą dlatego, że nie ma najmniejszych podstaw do tego, żeby je wstrzymywać – stwierdził gość "Tłita" Wirtualnej Polski Przemysław Czarnek.
Nadal nie został uznany. Miller o Krajowym Planie Odbudowy
WIDEO

Nadal nie został uznany. Miller o Krajowym Planie Odbudowy

Krajowy Plan Odbudowy nadal nie doczekał się akceptacji Komisji Europejskiej a Polska nie poznała jeszcze nawet daty akceptacji dokumentu. Jak przekonywał Joachim Brudziński, "niektórzy unijni komisarze, w sposób nieodpowiedzialny, niemądry, próbując wywierać nacisk na rząd Polski (...) tak naprawdę działają na szkodę całej wspólnoty". O to, czy Polska rzeczywiście jest ofiarą nacisków zapytaliśmy w programie "Newsroom WP" byłego premiera Leszka Millera. - Nie, w żadnym razie. To jedynie dowód na to, że Unia nie chce rozdawać pieniędzy w ciemno. Chce mieć wpływ na to, jak są wydawane, czy nie są sprzeniewierzane, rozkradane i przeznaczane do celów politycznych - powiedział. Miller stwierdził, że w kontekście wypowiedzi Brudzińskiego warto przypomnieć, że już 22 kraje mają te plany zatwierdzone. - Przekazano już ponad 51 mld euro i warto zapytać, jak to się dzieje, że 22 kraje bez żadnych problemów uzyskały zatwierdzenie swoich Krajowych Planów Odbudowy, a Polska i Węgry nie - stwierdził. Miller przekonywał, że są uzasadnione podejrzenia "że pieniądze, które do Polski przypłyną, mogą być sprzeniewierzone bez wystarczająco silnej kontroli unijnej". - Przecież to nie jest nic nowego. Niedawno dowiedzieliśmy się z raportu NIK, że Fundusz Sprawiedliwości zawiadywany przez ministra Ziobrę, który miał służyć osobom pokrzywdzonym, tylko w 38 proc. został wykorzystany w ten sposób. Reszta poszła na cele, które nie mają nic wspólnego z tymże planem. Takie rzeczy jesteśmy w stanie widzieć codziennie - powiedział.
Polska bez miliardów euro z Brukseli? Posłanka KO: Musimy się jasno zadeklarować
WIDEO

Polska bez miliardów euro z Brukseli? Posłanka KO: Musimy się jasno zadeklarować

Krajowy Plan Odbudowy, na podstawie którego ma odbyć się wypłata środków, nadal nie został zaakceptowany przez UE. - To nie tylko tak, że my możemy nie otrzymać tych miliardów euro z Funduszu Odbudowy, ale my na domiar złego możemy być obciążeni karami finansowymi, które też mogą iść w miliardy euro. A na dodatek pięć województw zarządzanych przez polityków PiS wymyśliło jakieś uchwały przeciwko osobom LGBT - komentowała w programie "Newsroom" WP posłanka KO Izabela Leszczyna, była wiceminister finansów. - Te uchwały nie bronią rodziny, polska rodzina jest chroniona. Można przyjąć uchwałę, że rada będzie wspierać rodziny w taki czy inny sposób. Ale przecież te uchwały mają inne brzmienie, te uchwały są przeciwko ludziom o innej orientacji seksualnej. I na to Unia nigdy się nie zgodzi, bo wolność obywateli, prawa człowieka są kwintesencją Unii - tłumaczyła parlamentarzystka. - My musimy jasno się zadeklarować, czy my chcemy być w Unii i w Sojuszu Północnoatlantyckim, czy ta cywilizacja zachodnia jest wciąż dla nas wartością, czy może doszliśmy do wniosku, że po 30 latach, to my wolimy iść na wschód i być krajem niedemokratycznym - dodała Leszczyna. Prowadząca Agnieszka Kopacz przytoczyła wypowiedź polityków z Węgier, którzy solidaryzują się z Polską w sporze z Brukselą. - Węgry to kraj niedemokratyczny, zoligarchizowany. To kraj, który siedzi w kieszeni Orbana i kilku jego popleczników. To kraj, w którym Chiny zakładają swój uniwersytet, a Putin udziela mu pożyczki. Jeśli polski rząd myśli, że Polacy zaakceptują taką politykę, to się myli. To, że popiera nas Orban, to nic dziwnego, bo premier Morawiecki popierał Orbana, gdy Unia mówiła, że u nich jest mnóstwo korupcji. (...) Unii Europejskiej chodzi tylko o jedno: o to, aby polski rząd przestrzegał polskiej Konstytucji - przekazała posłanka Leszczyna.