Jarosław Kaczyński (strona 103 z 380)

Zagrożenie dla Polski? Były oficer reaguje na słowa Kaczyńskiego
5:37

Zagrożenie dla Polski? Były oficer reaguje na słowa Kaczyńskiego

Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas czwartkowej wizyty przy granicy z Białorusią mówił m.in. że niedaleko ćwiczą wagnerowcy, a rząd robi “wszystko, aby groźne sytuacje odeprzeć”. Analityk Fundacji Stratpoints ppłk rez. Maciej Matysiak (Akademia Nauk Stosowanych w Gnieźnie) podkreślił w programie “Newsroom” WP, że zagrożenie ze strony Grupy Wagnera jest raczej propagandowe niż militarne. - Wagnerowcy - mówiąc kolokwialnie - jadą na opinii okrutników. W naszej głowie rodzi się więc obraz bardzo niebezpiecznych bandytów. Nie wiemy, jak mogą wobec nas działać, więc wyobrażamy sobie bardzo czarne scenariusze - stwierdził były zastępca szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, podkreślając, że to jest właśnie celem propagandy - przede wszystkim Alaksandra Łukaszenki. Dopytywany o słowa prezesa PiS, ekspert zauważył, że działania związane z reakcją na ryzyko ze strony Rosji i Białorusi wpisują się w narrację w krajową politykę. - Sądzę, że nie powinniśmy obawiać się realnego zagrożenia militarnego ze strony Grupy Wagnera - podkreślił ppłk. Rez. Maciej Matysiak. Zaznaczył, że łącznie na białoruskich poligonach jest zaledwie pięć tysięcy najemników, którzy służą jako straszak w wojnie hybrydowej przeciw Polakom. Zdaniem eksperta Polska powinna deprecjonować realność zagrożenia militarnego ze strony wagnerowców. - Odpowiedź powinna być prosta: "Jeśli chcecie się do nas wybrać, to zapraszamy - ciepło was przyjmiemy". "Biuro podróży MON jest gotowe na ciepłe przyjęcie" - stwierdził nasz gość. W jego opinii mieszkańcy z okolic wschodniej granicy powinni zachować spokój, bo zagrożenie jest irracjonalne. - Czego mi brakuje? Właśnie rzetelnej akcji informacyjnej ze strony MON lub MSWiA, zmniejszającej wystraszenie naszych obywateli. Tego najbardziej brakuje: realnej oceny zagrożenia - stwierdził ppłk rez. Maciej Matysiak.
Adam Janczewski Adam Janczewski
Arkadiusz Jastrzębski Arkadiusz Jastrzębski
Kaczyński doczekał się reakcji. Zapowiedzieli wniosek o karę
3:32

Kaczyński doczekał się reakcji. Zapowiedzieli wniosek o karę

Opozycja nie kryje oburzenia po słowach prezesa PiS. Jarosław Kaczyński podczas niedzielnego wystąpienia na Podlasiu personalnie zaatakował Donalda Tuska, nazywając go "ryżym". - Prawdziwy wróg naszego narodu i trzeba to jasno w końcu powiedzieć. Ten człowiek nie może rządzić Polską, niech idzie do swoich Niemiec i niech tam szkodzi, a nie tu - mówił też Kaczyński. Rzecznik prasowy PO Jan Grabiec zapowiedział reakcję w tej sprawie (wniosek do sejmowej komisji etyki - red.), oceniając, że po raz ostatni w podobnym tonie o przeciwnikach politycznych mówił w czasach PRL Władysław Gomułka. - Widać, że Jarosław Kaczyński traci panowanie nad sobą, wypowiada słowa, które wyrywają mu się z głębi - to są słowa pełne nienawiści. To jest człowiek, który żyje nienawiścią, i ta nienawiść mu się ulewa - stwierdził poseł opozycji w programie "Tłit" WP. W opinii Grabca tak ostra retoryka to efekt gorszych wewnętrznych badań sondażowych partii rządzącej. - Widać, że Jarosław Kaczyński stracił kontrolę - i to już kilka miesięcy temu - mówił gość WP. Zaznaczył, że być może Kaczyński miał inne intencje, ale styl jego wypowiedzi odrzuca ludzi. - Każdy, kto widzi starszego pana ziejącego nienawiścią na pikniku, na którym są dzieci i rodziny, widzi, że ten człowiek jest oderwany od rzeczywistości - mówił Grabiec.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Arkadiusz Jastrzębski Arkadiusz Jastrzębski
"Traci kontrolę". Reakcja na krzyki prezesa podczas festynu PiS
5:32

"Traci kontrolę". Reakcja na krzyki prezesa podczas festynu PiS

Pożar składowiska niebezpiecznych opadów na przedmieściach Zielonej Góry dość nieoczekiwanie stał się tematem sporu politycznego i przyczynkiem do szukania winnych funkcjonowania takich miejsc w całej Polsce. Podczas niedzielnego pikniku PiS na Podlasiu prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński oskarżył w tej sprawie Platformę Obywatelską. - Te śmietnisko na zachodzie Polski to jest wynik ich rządów. (…) To jest przywóz niemieckich śmieci - krzyczał prezes PiS. Rzecznik PO Jan Grabiec w programie "Tłit" Wirtualnej Polski nazwał tezę Kaczyńskiego absurdalną i zauważył, że nawet gdyby śmieci były zwożone za poprzednich rządów, to za działania w ostatnich ośmiu latach odpowiada obecny obóz władzy. - W oficjalnych statystykach widzimy, że poziom importu śmieci do Polski za czasów PiS radykalnie wzrósł. Jest ich prawie trzy razy więcej niż za czasów PO - stwierdził Grabiec. Dodał, że działania rządu PiS pozostały w tej sprawie zapowiedziami. - Nic nie zrobili, te składowiska istnieją i powstają nowe. (…) Nic się nie dzieje mimo alarmów - państwo nie działa - mówił rzecznik opozycyjnej partii. Podkreślił jednoczesne finansowanie ze środków funduszy ochrony środowiska inicjatyw o. Tadeusz Rydzyka czy docieplania kościołów w całej Polsce. Jan Grabiec zauważył również, że z jednej strony można mówić, o nieudolności rządzących, ale są też poszlaki wskazujące na celowe działania polityków PiS. Komentując charakter wystąpienia Kaczyńskiego, rzecznik PO stwierdził, że prezes PiS "traci zupełnie kontrolę nad sobą, kiedy zaczyna krzyczeć", - Trudno odczytać te emocje inaczej niż nienawiść. (...) Kompletne dno, jeśli chodzi o poziom debaty publicznej - mówił gość programu "Tłit". Więcej w materiale wideo.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Arkadiusz Jastrzębski Arkadiusz Jastrzębski