Dariusz Wieczorek (strona 4 z 5)

Politolog oburzony ministrem Tuska. "To jak naplucie w twarz"
WIDEO

Politolog oburzony ministrem Tuska. "To jak naplucie w twarz"

We wtorek mija rok od wyborów parlamentarnych, po których większość w Sejmie uzyskał rząd Donalda Tuska.4. - Zachwyceni tym, co się stało, są "żelaźni" zwolennicy obecnej koalicji rządzącej. Przerażeni tym, co się dzieje, jest kilkanaście procent żelaznego elektoratu PiS-u i kilkanaście procent umiarkowanego elektoratu. Natomiast reszta ma trafny ogląd rzeczywistości, to znaczy uważa, że w ich życiu niewiele się zmieniło. Budowa CPK jest kontynuowana, mur na granicy jest umacniany, religia w szkołach obowiązuje, kobiety nie mają prawa do aborcji, niewiele się zmieniło w sprawie związków partnerskich, a rząd jest chyba nawet trochę liczniejszy niż poprzedni licząc łącznie z wiceministrami - mówił w programie "Newsroom" Wirtualnej Polski politolog, prof. Marek Migalski. Gość WP dodał, że największą zmianę widać z kolei w mediach publicznych. Migalski zwrócił ponadto uwagę na sytuację w resorcie nauki. - Moim szefem jest teraz pan inżynier (minister nauki - red.) Dariusz Wieczorek. Tu nie chodzi o to, że ja jestem profesorem, a on jest inżynierem, tylko że jak ktoś kieruje nauką, to powinien się na nauce znać. Nie musi być wybitnym naukowcem, ale powinien przez kilka, czy kilkanaście lat "robić" w tym. Natomiast to jest inżynier transportu rzecznego i to jest jak naplucie naszemu środowisku w twarz - grzmiał Migalski. Według niego wśród naukowców "pojawiają się protesty" przeciwko władzy ministra Wieczorka. - Tutaj nie zauważyłem prawie żadnej zmiany, oprócz tego, że pan Wieczorek wydaje mi się sympatyczniejszy niż pan Czarnek - dodał gość WP. Politolog ocenił ponadto, że teza, iż to dzięki kobietom Koalicja Obywatelska zdobyła władzę, to "fake news". - To jest nieprawda. Zwyżka frekwencyjna w elektoracie kobiecym była tylko o 0,9 proc. większa niż wśród mężczyzn (…). Jeśli ja na miejscu rządzących miałbym się niepokoić jakąś grupą społeczną, która może czuć się rozczarowana, to są to młodzi. To oni rok temu zapewnili zwycięstwo Koalicji. To w tej grupie społecznej frekwencja była rekordowo wysoka - podkreślił Migalski.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Maciej Zubel Maciej Zubel
Bartoszewski do dymisji? " To jest decyzja premiera"
WIDEO

Bartoszewski do dymisji? " To jest decyzja premiera"

Prokuratura Krajowa sprawdza, czy Władysław Teofil Bartoszewski pozbył się majątku, by uniknąć zwrotu pieniędzy wierzycielom - poinformował Onet. Chodzi m.in. o wart kilka mln zł dworek pod Warszawą. Onet informuje też, że w marcu sąd nakazał wiceministrowi spraw zagranicznych i posłowi PSL zwrócić aż 13 mln zł, które powierzył mu jego ojciec chrzestny. Czy Bartoszewski, który nie chce rozmawiać z dziennikarzami, w ogóle nie chce się tłumaczyć, powinien zostać zdymisjonowany? - z takim pytaniem Patryk Michalski, prowadzący program "Tłit", zwrócił się do ministra nauki i szkolnictwa wyższego Dariusza Wieczorka (Lewica). - To jest decyzja premiera. Wyrok jest nieprawomocny, więc ja bym zaczekał do czasu rozstrzygnięcia, bo doświadczenie uczy, że może być różnie - odparł gość programu. - To dotyczy prywatnych spraw, to nie dotyczy spraw państwowych. Jedno jest pewne - każdy z nas musi być transparentny, co do tego nie ma wątpliwości. Pewnie premier będzie w tej sprawie rozmawiał z ministrem Bartoszewskim - dodał. Prowadzący program przypomniał sprawę wiceministra sprawiedliwości Bartłomieja Ciążyńskiego z Lewicy, którą opisywała WP. Wybrał się on na wakacje w Słowenii służbowym autem, a za paliwo zapłacić kartą Polskiego Ośrodka Rozwoju Technologii, gdzie wcześniej pracował. Gdy sprawa wyszła na jaw, pieniądze zwrócił i podał się do dymisji. - To nie dotyczyło majątku prywatnego, tylko państwowego - zwrócił uwagę minister. Przyznał jednak, że wiceminister Bartoszewski powinien sprawę wyjaśnić. - Głęboko wierzę, że wszystko jest ok, ale pewnie sąd to rozstrzygnie, bo wyrok jest na razie nieprawomocny - dodał minister Dariusz Wieczorek.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran
Minister ujawnia ws. Czarneckiego. "Namawiał mnie na spotkanie z rektorem"
WIDEO

Minister ujawnia ws. Czarneckiego. "Namawiał mnie na spotkanie z rektorem"

Z komunikatu prokuratury można wyczytać, że Ryszard Czarnecki usłyszał m.in. zarzut powoływania się na wpływy w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego, prawdopodobnie za czasów ministra z PiS Przemysława Czarnka. Czy są na to jakiekolwiek dowody? - Pan weryfikował te informacje? Ryszard Czarnecki pojawiał się w resorcie? - z takim pytaniem Patryk Michalski, prowadzący program "Tłit", zwrócił się do ministra nauki i szkolnictwa wyższego Dariusza Wieczorka (Lewica). - Pojawiał się, ale każdy poseł, czy europoseł ma prawo się pojawiać. Natomiast pewnie w takich sprawach, o których tutaj mowa, spotkania odbywały się poza resortem - odparł gość programu. - Skoro usłyszał takie zarzuty, to pewnie prokuratura ma dowody na to, że się pan Czarnecki na takie kontakty powoływał. To jest naturalne, był z jednej opcji, to wiadomo, że miał kontakty ze wszystkimi ministrami. Natomiast dla ciekawości, pierwszy raz to powiem, pamiętam rozmowę z panem europosłem w styczniu, gdy namawiał mnie na spotkanie z rektorem Collegium Humanum. Do spotkania nie doszło, gdyż mieliśmy już informacje o tym, co to jest za szkoła - dodał. - A jakich argumentów używał wówczas Czarnecki? - dopytywał prowadzący program. - Normalne argumenty, każdy próbuje, jak ma znajomych rektorów, próbuje ich umówić z ministrem, by powiedzieć, jak szkoła funkcjonuje, żeby pokazać ewentualnie, jakie są potrzeby inwestycyjne. To są normalne rzeczy, ale to świadczy o tym, że ci panowie się doskonale znali - odparł minister Wieczorek.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran
Afera wizowa na uczelniach. "100 proc. studentów z zagranicy"
WIDEO

Afera wizowa na uczelniach. "100 proc. studentów z zagranicy"

W aferze wizowej jest też wątek powiązany z uczelniami. "Gazeta Wyborcza", opisując ustalenia kontrolerów NIK, poinformowała, że są wątpliwości dotyczące wydania kilkunastu tysięcy wiz studenckich. Pojawiły się nowe zalecenia Ministerstwa Spraw Zagranicznych w tej sprawie. Zagraniczni studenci mają teraz problem z uzyskaniem polskiej wizy. - Czy to nie jest wylewanie dziecka z kąpielą? - z takim pytaniem Patryk Michalski, prowadzący program "Tłit", zwrócił się do ministra nauki i szkolnictwa wyższego Dariusza Wieczorka. - To jest niestety efekt afery wizowej. Rektorzy uczciwych uczelni, którzy tego procederu nie prowadzili, są rozżaleni. Mówią: dostajemy rykoszetem za nie nasze winy - stwierdził minister. Dodał, że rozmawiał o tej sprawie z szefem polskiej dyplomacji Radosławem Sikorskim. - Jedno jest pewne, w tym procederze uczestniczyły prywatne polskie uczelnie. Mamy takie analizy, z których wynika, że od 17 do 20 tys. wiz było wydawanych nie po to, by uczyć na uczelni, ale po to, by wziąć pieniądze za wizę - tłumaczył gość programu. - To nie jest normalne, gdy na uczelni 100 proc. studentów to są studenci zagraniczni - stwierdził minister. Dodał, że zgodnie z planowanymi zmianami w przepisach prawnych uczelnie nie będą mogły przyjmować aż tylu studentów zagranicznych. - Druga rzecz - prawo do przyjmowania studentów z zagranicy będą miały tylko uczelnie akademickie. To nam wyeliminuje fabryki wiz - stwierdził minister Wieczorek.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran
Proceder nielegalnych dyplomów. "Nie ma możliwości zamknięcia uczelni"
WIDEO

Proceder nielegalnych dyplomów. "Nie ma możliwości zamknięcia uczelni"

W lutym CBA zatrzymało rektora Collegium Humanum Pawła C. Prokuratura zarzuciła mu popełnienie łącznie 30 przestępstw. Dziennikarze m.in. "Newsweeka" ustalili, że prywatna uczelnia miała w ofercie błyskawiczne kursy, dzięki którym można było zdobyć dyplom MBA. W programie "Tłit" WP prowadzący Patryk Michalski pytał ministra nauki Dariusza Wieczorka, czy na polskich uczelniach można kupić sobie dyplom. - Mam wrażenie, że po tym co się dzieje, jeżeli chodzi o niektóre uczelnie, to tak można to powiedzieć - odparł gość programu. Minister nauki przekazał, że takich uczelni może być kilkanaście, jednocześnie podkreślił, że ta sprawa jest analizowana i organy ścigania prowadzą w tej sprawie dochodzenia. Wieczorek powiedział, że pytał urzędników np. o bilbordy uczelni, które reklamują studia 100 proc. online. - Słyszałem, że generalnie poprzednia władza nie była chętna, żeby kontrolować tego typu uczelnie - mówił. Minister nauki tłumaczył, jak powstało Collegium Humanum i jak specjalnie pod tę uczelnię PiS zmieniało prawo. Dziennikarz dopytywał kiedy nastąpi zamknięcie tej uczelni. - Nie ma możliwości zamknięcia, to jest problem - odpowiedział Wieczorek. Wyjaśnił, że w ustawie jest zapisane, że jeśli zostaną wykryte nieprawidłowości, to minister może wystąpić do założyciela uczelni o zamknięcie. Gość programu zapowiedział także zmianę tej ustawy i w sierpniu chciałby, aby projekt pojawił się w wykazie prac legislacyjnych.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Kamila Gurgul Kamila Gurgul