Anna-Maria Żukowska (strona 4 z 7)

Co było powodem słabego wyniku Lewicy? Prof. Migalski wskazuje winną
WIDEO

Co było powodem słabego wyniku Lewicy? Prof. Migalski wskazuje winną

Spór w koalicji rządzącej między Lewicą a Trzecią Drogą na pewno nie wpłynął pozytywnie na wyniki w wyborach samorządowych. Przed nami kolejne wybory, do europarlamentu. - Może należałoby ukryć największych awanturników? Mam tu na myśli chociażby Annę Marię Żukowską - z takim pytaniem Paweł Pawłowski, prowadzący program Newsroom w WP zwrócił się do swojego gościa prof. Marka Migalskiego z Uniwersytetu Śląskiego. - Zdaje się, że liderzy Lewicy uważają podobnie jak pan. Wczoraj przemknął mi obraz pani Żukowskiej, która poszła do marszałka Hołowni z kwiatami. I to rzeczywiście jest jakieś rozwiązanie, bo czymś innymi jest ostry spór merytoryczny, a czymś innym jest chamstwo i wulgarność. Pani Żukowska słynie z tego typu zachowania, natomiast to, co wyprawiała podczas ostatniej kampanii wyborczej, jak widać, nie pomogło Lewicy, a można nawet zaryzykować stwierdzenie, że zaszkodziło - stwierdził prof. Migalski. Gość programu Newsroom, nawiązując do rozpoczynającej się debaty nad projektami ustaw aborcyjnych, zwrócił uwagę, że posłanka Żukowska, mówiąc, że w tej sprawie przemawia w imieniu kobiet, popełnia nadużycie. - W Polsce są miliony konserwatywnych kobiet, tak jak są miliony liberalnych mężczyzn - zwrócił uwagę prof. Migalski. - W tej sprawie, tak jak i w sprawach politycznych, kobiety i mężczyźni są podzieleni. Przypomnę, że w niedzielę najbardziej ulubioną przez kobiety partią było PiS. PiS w elektoracie kobiecym wygrało, podobnie jak 15 października - powiedział. - Czy sprawa aborcji rozwali koalicję? Nie sądzę, bo wszyscy w tej koalicji są na tyle rozsądni, że zdają sobie sprawę z tego, że alternatywą jest powrót PiS do władzy - ocenił prof. Marek Migalski.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran
Koniec PiS-u? Zdecydowany komentarz Żukowskiej
WIDEO

Koniec PiS-u? Zdecydowany komentarz Żukowskiej

- Pogłoski o śmierci PiS nie były przedwczesne, ale życzeniowe. PiS ma największy klub w Sejmie, mimo że jest partią opozycyjną, więc zakładanie, że jej nie ma i przestała istnieć, jest dość naiwne. Ma swoją bazę wyborczą, dość stałą i nie zniknie. Zawsze trzeba będzie z PiS-em rywalizować - stwierdziła w Poranku Wyborczym WP szefowa Klubu Parlamentarnego Lewicy Anna Maria Żukowska, oceniając przepowiednie komentatorów o rychłej "śmierci politycznej" ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego. Jej zdaniem PiS zawdzięcza swój ostatni dobry wynik protestom rolników, "oczekiwaniu na przelew" pieniędzy z KPO, a także "niezbyt efektywnej", jeśli chodzi o liczbę uchwalanych ustaw, pracy Sejmu. Pytana przez prowadzącego program o słowa Roberta Biedronia, który był rozczarowany wynikiem Lewicy w dużych miastach odparła, że trudno mówić o jakimkolwiek wyniku, skoro w wielu miastach "w ogóle nie było list Lewicy". - W Krakowie czy Łodzi były dwie konkurencyjne wobec siebie listy, żadna z nich pod hasłem Lewicy. W Poznaniu też były dwie listy, pod sztandarami Lewicy, ale też konkurencyjne wobec siebie. Myślę, że z tego też trzeba wyciągnąć wnioski - odparła posłanka Lewicy. Lokalne struktury w wyborach samorządowych stosują strategię "koszula bliższa ciału" - Nie za bardzo je interesuje wynik ogólny, czyli do sejmiku, najbardziej je interesuje to, żeby dostać się do rady powiatu, rady miasta, a z jakiej listy, to jest obojętne. Dużo osób przedkłada to nad jakiś "patriotyzm partyjny" - oceniła Anna Maria Żukowska.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran